Nie taka straszna ta jesień

Przyszła. Jest. Stała się faktem. Skróciła nam dzień, spadła na nas deszczem, zabrała długie, ciepłe wieczory i słoneczne poranki. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że bilans zysków i strat jest zdecydowanie na minusie. Czyżby? Naprawdę nie można w jesieni dostrzec nic pozytywnego? Otóż można! Jest tego nawet całkiem sporo. Jak słusznie wielu z nas zauważa, jesień to czas zadumy, refleksji, a nawet nostalgii. To pora…

Ostatni felieton przed czterdziestką…

Co wydanie LIFE IN. Łódzkie „zabawa” z felietonem zaczyna się od początku. Najpierw sobie obiecuję, że tym razem będzie inaczej, że nie przekroczę wszystkich możliwych deadlinów, nie doprowadzę Beaty (redaktor naczelna) do stanu przedzawałowego, a temat kolejnego felietonu dobrze przemyślę, wybiorę, najlepiej z wyprzedzeniem napiszę kilka różnych, a w redakcji wybiorą sobie ten, który według nich jest najciekawszy. I co numer jest to samo- chaos, pustka w głowie, ostatni kwadrans…

Inaczej, nie znaczy gorzej

Wszyscy znamy powiedzenie: „Chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Powiedz mu o swoich planach”. Mimo tego wciąż zawzięcie planujemy, zapisujemy, realizujemy. Wszechogarniająca nas potrzeba kontroli bezwzględnie nakazuje trzymać się ustalonych terminów, celów i marzeń.

Najgorsze są powroty

Kotor 9.00 Wraz z trójką przyjaciół po tygodniu wspólnego eksplorowania Czarnogóry wyruszamy z Kotoru do Podgoricy. Auto z wypożyczalni ledwo zipie, zwłaszcza na krętych, stromych i wąskich drogach, przepisy drogowe właściwie tu nie obowiązują, zatem jedziemy ostrożnie, ale – co najważniejsze – wypoczęci i w świetnych nastrojach. Podgorica 11.40 Bilety na lot wykupione od kilku tygodni, zrelaksowani czekamy w kolejce do odprawy i nagle ZONK: samolot jest „overbooked” i nie ma już dla…

Gdy inni biją pianę

Możliwość spotykania ludzi, poznawania tego, co zadecydowało o ich sukcesie, zrozumienia unikalnych potrzeb i celów to najlepsze elementy mojej pracy. Niezwykle inspirujące doświadczenie. Sposobność, a zarazem przyjemność obserwowania, jak polska rodzinna przedsiębiorczość rośnie w siłę, dzięki ciężkiej pracy i wizjonerstwu jej budowniczych. Wreszcie okazja do analizy zmian zachodzących w warstwie stawianych celów, stosowanych środków i metod. Korekty postaw związanych z wpływem biznesu na otoczenie – w kontekście zarówno…

See Bloggers w Łodzi

W pierwszy weekend czerwca pofabryczna przestrzeń łódzkiego EC1 gościła twórców internetowych na największym tego typu festiwalu w Polsce – See Bloggers. Przez festiwalowe dni na ulicach Łodzi spotkać można było najbardziej rozpoznawalne twarze blogosfery. Podczas transmitowanej z Teatru im. Stefana Jaracza gali wręczenia #Hastagów Roku wyróżniono najbardziej aktywnych w sieci blogerów, YTberów oraz influencerów. Zwieńczeniem wydarzenia był koncert fantastycznej Natalii Kukulskiej. Do tego mnóstwo ciekawych prelekcji,…

Felieton o moim ojcu

Parafrazując klasyczkę – „Ten felieton mu się po prostu należy”… W dzieciństwie był postacią mityczną. W domu był dwa, trzy miesiące w roku. Przypływał z rejsów, przywoził słodycze, colę (nigdy nie zapomnę, jak porzygałem się po wypiciu jedenastu puszek jednego dnia) i pomarańcze. Czasem nas ze sobą zabierał. Pierwszy raz – gdy miałem osiem lat – w roku szkolnym trzy miesiące spędziłem na statku, którego był kapitanem, zmierzając…

Game over

Mój 13-letni syn otrzymał w szkole zadanie z plastyki, które polegało na wykonaniu pracy obrazującej temat „Dziwny jest ten świat”. Technika wykonania pracy była dowolna i uwolniła w młodym pokoleniu pokłady ukrytej kreatywności i zaskakującej dojrzałości. Pojawiły się sznurki z pluszowymi maskotkami powieszonymi na drzewie, opatrzone hasłem „zwierzęta to nie zabawki”, były śmieci powbijane na wykałaczki, lewitujące dookoła planety ze styropianu, ale było też coś i o samym człowieku… Kolega Vincenta…

Wiosenne porządki

Wiosna w moim rodzinnym domu wiązała się z niezmieniającymi się rytuałami. Dłuższe, cieplejsze dni, zieleniejąca trawa, bazie i radosne oczekiwanie na Wielkanoc: pisanki, odradzające się życie, baranki i mazurki… Ale zanim – trwały wielkie porządki. W dorosłym życiu i we własnym domu kultywuję tradycję Wielkiej Nocy, ale nie zapominam o wiosennych porządkach. Wygląda jednak na to, że jestem na tym polu hmmm… nie rozumiejącym współczesnych standardów dinozaurem. Od kilku tygodni jeden z moich znajomych…

To wszystko przez kobiety

„To wszystko przez kobiety!” wykrzykuje mój bohater, którego gram w „Ławeczce na Piotrkowskiej” wyliczając dziesiątki problemów, które go przytłaczają… Ja, siedząc nad biznesplanem nowego teatru (Sceny Monopolis), który jesienią inauguruje swoją działalność w Łodzi, układając repertuar, strategię reklamową, etc…mam ochotę wykrzyknąć to samo. Zaczęło się od Tiny Turner i to bardzo wcześnie. Był 1985 rok, gdy tata, kapitan żeglugi wielkiej, przywoził z zagranicy kasety magnetofonowe. Miałem pięć lat, włączyłem jedną…