Nowy rok, nowa ja

Dajemy się łapać na ten slogan co dwanaście miesięcy. Niczym pilne uczennice odhaczmy zrealizowane cele robiąc miejsce na nowe. Z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej ambitne i spektakularne projekty narzucają nam swoje tempo. Podążamy za nimi próbując wyrobić 100% normy. Dawno temu uwierzyłyśmy, że perfekcja i doskonałość zapewnią nam poczucie szczęścia. Tyle tylko, że dla…

Dzień dobry

„Cały czas szukaj nowych celów. Nawet jeśli jesteś już bogaty, nawet gdy masz ustabilizowaną firmę. Wciąż pytaj, patrz, szukaj, główkuj, co jeszcze innego można zrobić”. (Ray Kroc, założyciel McDonald’s)   Lubicie w zimowe wieczory opatulić się w ciepły koc i popijając herbatę z cytryną (z pomarańczą też jest dobra) i z miodem, pooglądać komedię romantyczną,…

Dziękuję za ten rok!

Końcówka roku to zwyczajowo czas podsumowań, ale także rozważań nad tym, co udało się w trakcie ostatnich dwunastu miesięcy osiągnąć. Mam przekonanie, że jako ludzie tworzący zespół PROGRESSIVO, a jednocześnie społeczność Łodzi, możemy z dumą dokonać takiego przeglądu. Przybijając sobie kolektywną piątkę przed nadchodzącym nowym rokiem. Niemal dwa lata temu, wraz z naszymi Klientami, znaleźliśmy…

Masochizm świąteczny

Z jednej strony naoglądałem się Disney’owskich produkcji ze sztucznym śniegiem, szczęśliwą wielopokoleniową rodziną, skwierczącym drewnem w kominku i choinką pod sam sufit, naiwnie licząc na podobne „merykrismasowe” uniesienia, z drugiej te realne wspomnienia są mniej cukierkowe i naznaczone jakąś totalną presją: żeby było fajnie, ładnie, dużo, miło, familijnie, etc. … Z dzieciństwa pamiętam głównie zmęczenie:…

Koszmarny felieton

Macie też koszmary, które Was prześladują od lat? Męczące w swojej powtarzalności, uderzające w czuły punkt, serwują pobudkę z przyspieszonym rytmem serce i pełen niepokoju dzień. U mnie ten sen powtarza się od dwudziestu dwóch lat, czyli odkąd skończyłem Państwową Szkołę Baletową w Gdańsku, uzyskując tym samym dyplom baletmistrza. Byłem „uczniem wybranym”, tym, w którego…

Antybohaterowie

Jest połowa lat dziewięćdziesiątych, a ówczesny licealista wiedzie na ogół radosne, typowe dla nastolatka życie. Od rana szkoła, potem beztroskie snucie się z przyjaciółmi. Chwilowe zmartwienie stanowi nadchodząca klasówka lub szlaban na imprezowanie. Za szczególną wartość uznaje czas spędzany z rówieśnikami, szczerą interakcję, siłę i trwałość bezinteresownych relacji. 25 lat później, dzisiejszy licealista wiedzie również…

Nie zgubić siebie

Przyszedł. Jak zawsze za wcześnie. Jak zawsze niespodziewanie. Zaskoczył mnie swoją intensywnością i wybił z wakacyjnego rytmu. Zabrał luz, beztroskę i zabawę. Rozpanoszył się bezczelnie, wypełniając w grafiku każde wolne okienko. Tak jakby chciał dać mi do zrozumienia, że teraz to on będzie dyktował warunki, a ja mam go posłusznie słuchać. Twoje niedoczekanie wrześniu! Może…

Szczęście jest w nas

Szczęście jest motylem. Próbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na Twoim ramieniu. (Anthony de Mello) Dzień dobry Nie wiem, skąd nagle tyle spokoju we mnie. Zawsze, gdy tworzyliśmy kolejne wydania magazynu, przypominało to zaciętą walkę. Nerwów i stresów było tak dużo, że wychodziłam z niej ledwo żywa. Gotowa natychmiast wszystkich…

Zaczęło się, cieszmy się tym

Pamiętam jak kiedyś, na ostatnim roku studiów, graliśmy spektakl dyplomowy. Siedziałem w garderobie z kolegą, nagle zadzwonił do niego telefon, odebrał… „tak, rozumiem, jutro, casting do reklamy leku przeciwbólowego… o trzynastej, będę”. Rozłączył się, wrócił do nakładania sobie podkładu na twarz, po czym z pełną powagą, przepowiadając sobie wielką karierę, powiedział: „zaczęło się”.

Bardzo proste pytanie

Przyszło do mnie znienacka. Zupełnie nieoczekiwanie. Uderzyło mnie swoją prostotą. Zachwyciło precyzją. Zdumiało siłą, z jaką przekonało do siebie i otworzyło moje zalęknione serce. Pamiętam ten dzień dokładnie. Po raz kolejny stałam na rozdrożu. Z aptekarską precyzją ważyłam wszystkie za i przeciw. Dzieliłam kartę na pół. Rozpisywałam możliwe scenariusze. Medytowałam, afirmowałam, wizualizowałam. Pudło! Martwy punkt.…