Desperacko i optymistycznie

Nigdy nie miałem takiego problemu z napisaniem felietonu jak dziś. I nie chodzi przecież o moment, czy chwilę, tylko całokształt, czas, w jakim się znaleźliśmy. Pandemia, kolejne obostrzenia, niepewność, społeczny niepokój, strajk kobiet, upadające biznesy. Jak w takiej chwili przekazać coś, co ma sens, wesprze, doda otuchy? Od zawsze pisałem Wam o sobie, swoich wątpliwościach,…

Magia imion

Pamiętacie komedię romantyczną z Maćkiem Zakościelnym i Agnieszką Grochowską? To właśnie po obejrzeniu tego filmu zdecydowałam, że moja córka będzie miała na imię Michalina. Byłam już w dość zaawansowanej ciąży, kiedy się dowiedziałam, że jednak będzie dziewczynka. Janek – imię, z którym zdążyłam się już skleić emocjonalnie, nijak do niej nie pasowało. Trzeba było na…

Cała kultura za niecałą cenę?

Stawiana od lat teza o postępującej i rewolucyjnej zmianie modelu konsumpcji kultury nabrała w obliczu epidemii całkiem realnego kształtu. Powiem więcej – ta zmiana wciąż przyspiesza. Lockdown. Odcięcie, izolacja, znużenie. Rosnąca obojętność na wieści płynące z kolejnego serwisu informacyjnego. Monotonia przeskoków między tymi samymi kanałami TV. Poszukiwanie czegoś nowego, odświeżającego. Czegoś, co zaabsorbuje, choć na…

Wszyscy mamy podobnie…

Ostatnie tygodnie grubą kreską podkreśliły naszą różnorodność i odmienność. Wypunktowały znaki szczególne, ustawiły focus na to, co nie zmieściło się w szufladzie zwanej „normą”. Tak jakby COVID-19 niewystarczająco nas od siebie oddalił. Społeczny dystans zdaje się pogłębiać każdego dnia. Drobne pęknięcia rozlewają się w nas niczym rzeka w delcie. A przecież wszyscy idziemy tą samą…

Po prostu INA

Od dziecka marzyłem o swoi piesku, ale rodzice byli przeciwni i kupili mi rybki. Nadałem im imiona, karmiłem, każdy pogrzeb w toalecie był prawdziwym dramatem, ale jeśli chodzi o mój dziecięcy deficyt czułości – wciąż pozostawał on niezaspokojony. Kolejnego zwierzaka w domu, żółwia Rogera, przynajmniej można było przytulić. Mimo iż nie odwzajemniał moich dziecięcych ataków…

Zaraz mi się zechce

Nigdy nie byłem typem imprezowicza. Owszem, zaszaleć umiałem, rachunki za niektóre głupoty płacę do dziś, ale były to jednak kameralne konfiguracje osobowe, a nie tłum anonimowych osób w klubie, który powodował raczej stany lękowe, niż chęć zabawy. Od knajp zdecydowanie wolałem domówki, bezpieczne grono, które dawało komfort, nazwijmy to eksplorowania młodości. Dziś jednak z niepokojem…

Daleko raj, gdy na człowieka się zamykam

Jestem z tego pokolenia, w którym mówiło się, że „dzieci i ryby głosu nie mają”. U mnie na szczęście mówił tak tylko mój wujek. Nie darzyliśmy się nadmierną sympatią. I, prawdę mówiąc, tak jest do dziś. Już jako mała dziewczynka wyraźnie czułam, że jest coś niestosownego w tej surowości i ignorancji, z jaką niektórzy dorośli…

Gwiezdne wojny kontra Covid-19

Czasy pod panowaniem Covid-19 zmieniły naszą optykę. Zmieniło się dosłownie wszystko.Każdy z nas przeczytał masę artykułów, wpisów, blogów, przetrawił zawartość, którą ktoś inny wypluł z siebie. Wszyscy pisali, żeby nie zwariować, prowadząc trwający całe tygodnie wewnętrzny monolog. Wiem, bo sama wypluwałam.

Tak bym chciał…

Tak bardzo bym chciał napisać coś „ku pokrzepieniu serc”. Nawet sam nie wiem, czy bardziej dla Was, czy jednak egoistycznie dla siebie… Z pewnością lepiej by było świecić przykładem, wesprzeć behawioralnie. W idealnej wersji ten felieton zaczyna się tak:

Chcę o tym pamiętać

Na początku był strach, lęk i zagubienie. Co teraz będzie? Jak to będzie? Czy ja sobie w ogóle z tym wszystkim poradzę? Pandemia zatrzymała mnie, kiedy byłam w biegu. Wiosna to najbardziej intensywny okres w mojej pracy. Wyjazdy, szkolenia, konferencje. Kalendarz wypełniony po brzegi zapowiadał odrobinę wytchnienia w połowie lata. I nagle STOP. Ostre hamowanie.…