Wiosna 1945. to dla kulturalnej Łodzi czas wyjątkowy. Z uwagi na niewielkie zniszczenia oraz centralne położenie miasta w nowych granicach Polski, Łódź stała się tymczasową stolicą kraju. Po wojnie do miasta powróciła także polska kultura.

Można powiedzieć, że Muzyczny pojawił się w Łodzi niejako przez przypadek. Jego „protoplasta”, czyli powstały w 1905 roku w Wilnie Teatr Komedii Muzycznej
Lutnia, został po wojnie ewakuowany do Polski. Wiosną 1945 roku artystów najpierw przewieziono do Torunia, jednak ostatecznie zespół teatru prowadzony przez Władysława Szczawińskiego zawitał do Łodzi.

W powojennej Łodzi

W zrujnowanym kraju Łodzi przypadła zaszczytna, ale i trudna rola centrum kulturalnego. Łodzianie pokochali Lutnię, a jej zespół, mimo trudnych warunków,
dawał premierę za premierą. Były to głównie utwory podstawowego kanonu operetkowego: dzieła Rudolfa Frimla, Paula Ábraháma, a przede wszystkim Franza
Lehára. Żartowano wówczas, że hrabia Luxemburg w krainie uśmiechu cygańską miłością pokochał wesołą wdówkę. Wesoła wdówka wkrótce została księżniczką czardasza, kolejną bowiem premierą była realizacja znakomitej operetki Emmericha Kálmána. Wkrótce w gronie wielkich kompozytorów operetkowych, których utwory grano w Lutni, znalazł się także Johann Strauss, Jacques Offenbach, a także Karl Zeller.

Lata 50., czyli czas na operetkę!

Łódzka Lutnia była do roku 1947 jedynym teatrem operetkowym w Polsce. Teatr ten kontynuował tradycję wileńskiej Lutni, co w powojennej rzeczywistości nie było bez znaczenia. I właśnie to sprawiło, że we wczesnych latach pięćdziesiątych teatr zmienił nazwę – najpierw stał się Spółdzielnią Pracy Pracowników
Teatralnych Teatr Muzyczny, a później Państwową Operetką w Łodzi. Po śmierci Władysława Szczawińskiego, dyrekcję teatru objął – na długie dwadzieścia siedem lat – Antoni Bachliński, kierownikiem artystycznym został uznany reżyser Jerzy Merunowicz, a po nim Tadeusz Cygler, za którego kadencji zadebiutowała Krystyna Nyc-Wronko, przez długie lata jedna z najjaśniejszych gwiazd tej sceny.
Dziesięć lat po rozpoczęciu działalności teatru w Łodzi sięgnięto także po repertuar polski – na scenie pojawiły się operetki Czesława Aniołkiewicza. Zygmunta
Wiehlera, Jerzego Lawiny-Świętochowskiego, Władysława Szpilmana, Henryka Czyża, Stanisława Renza, Piotra Hertla, Andrzeja Hundziaka, Ryszarda
Sielickiego, Jerzego Wasowskiego, czy Piotra Marczewskiego. W latach pięćdziesiątych zaczęto w Muzycznym grać także musicale o światowej renomie, w tym
głośną w całym kraju polską prapremierą Skrzypka na dachu. Kontynuacją tego nurtu są ostatnie realizacje – Wonderful Town, Jesus Christ Superstar, Les
Misérables i Miss Saigon. Istotną częścią działalności teatru zapoczątkowaną w latach pięćdziesiątych, stały się przedstawienia bajek, baśni muzycznych i musicali dla dzieci. Wśród cieszących się uznaniem publiczności tytułów znalazł się m.in. Pinokio z muzyką Włodzimierza Korcza. Ten spektakl został nagrodzony Srebrną Łódką – nagrodą Towarzystwa Przyjaciół Łodzi. W ostatnich latach do tego wdzięcznego repertuaru dołączył światowy przebój: Madagaskar – musicalowa przygoda.

Lata 60., 70. i 80. – nowi ludzie i trendy

Trzy osoby, sprawujące kierownictwo artystyczne teatru w połowie ubiegłego stulecia, wyróżniły się wyjątkowymi osiągnięciami. Pierwsza to Jadwiga Kenda, szefująca zespołowi przez piętnaście lat. Druga to Czesław Jarosiewicz, za którego kadencji Operetka rozpoczęła współpracę z Państwową Wyższą
Szkołą Muzyczną w Łodzi. I wreszcie trzecia to Rajmund Ambroziak – wybitny artysta i menedżer w czasie swojej dziesięcioletniej kadencji zaproponował
wiele realizacji, a przede wszystkim po raz pierwszy w Polsce – Skrzypka na dachu w reżyserii Marii Fołtyn z wielkim Bernardem Ładyszem w roli Tewjego.
Warto dodać, że współpraca z Akademią Muzyczną w Łodzi kontynuowana jest do dziś.

Lata 90.

Lata dziewięćdziesiąte ubiegłego stulecia były dla Teatru Muzycznego w Łodzi szczególnie trudne pod względem bytowym, co odbiło się na kształcie repertuaru. Poszukiwanie źródeł finansowania wymusiło realizowanie wielu pozycji „eksportowych”, na afiszu pojawiały się liczne tzw. składanki, ale nie brakło też premier operetek i musicali. Najjaśniejszymi punktami trwającej dwanaście lat dyrekcji Wiesława Ostojskiego i powołanych przez niego kierowników artystycznych stały się inscenizacje znakomitych dwóch musicali: obsypanej Złotymi Maskami realizacji Człowieka z La Manchy (poza odtwórcą głównej roli Zbigniewem Maciasem uhonorowani zostali także reżyser i scenograf Waldemar Zawodziński oraz kostiumografka Maria Balcerek) oraz wyreżyserowany przez Jana Szurmieja Skrzypek na dachu – obdarowany przez Towarzystwo Przyjaciół Łodzi Srebrną Łódką, nagrodą dla najlepszego spektaklu sezonu.

Ostatnie dwadzieścia lat

Nowe stulecie (i tysiąclecie) otworzyły inscenizacje dwóch słynnych musicali: Zorby w reżyserii Jana Szurmieja i Can-Cana Cole’a w reżyserii Zbigniewa
Marka Hassa, oraz dwóch operetek: Orfeusza w piekle, wyreżyserowanej przez Marcela Kochańczyka, także uhonorowany Złotymi Maskami (za choreografię,
scenografię i rolę Jowisza, w którego postać wcielił się Adam Koziołek) – i Księżniczki czardasza w realizacji Wojciecha Adamczyka.
Począwszy od 2006 roku dyrektorem teatru jest Grażyna Posmykiewicz, której przez lata towarzyszył na stanowisku dyrektora artystycznego Zbigniew Macias. Lata ich współpracy należy podzielić na trzy okresy: przed, w trakcie i po remoncie siedziby. W 2007 roku rozpoczął się bowiem długo oczekiwany remont, połączony z rozbudową i modernizacją budynku. Prace trwały cztery lata, podczas których zespół grał początkowo na szybko zorganizowanej scenie kameralnej, a później na wynajętych scenach, ale próby odbywały się w siedzibie teatru, w pyle i hałasie. Łatwo nie było, ale pomimo tego Muzyczny dał w tym czasie dwanaście premier. Głośno było zwłaszcza o spektaklu Wesoła wdówka, zagranym na dziedzińcu Pałacu Poznańskiego. Była to pierwsza plenerowa realizacja w długiej historii tej sceny. Otwarcie unowocześnionej i upiększonej siedziby nastąpiło na początku sezonu 2011/2012. Na inaugurację pokazano – po raz pierwszy w Łodzi, a po raz drugi w Polsce – musical Wonderful Town.

Z Nawrot na Północną

Pierwszą siedzibą zespołu stał się budynek przy ulicy Nawrot 27 – pod tym adresem przed wojną mieścił się niemiecki kościół baptystów, a po wojnie otwarto w nim Dom Kultury Milicjanta. To tam 3 listopada 1945 roku odbyła się pierwsza premiera komedii muzycznej „Podwójna buchalteria” A. Grüna, a kilka miesięcy później, już w nowej siedzibie przy ulicy Piotrkowskiej 243, druga – „Króla włóczęgów” Rudolfa Frimla. Przeprowadzka do obecnej siedziby nastąpiła dopiero dziewiętnaście lat później.