O tym, jak z małej lokalnej imprezy zrobić wydarzenie rozpoznawalne w regionie łódzkim, opowiada Michał Kmieć, twórca i organizator Festiwalu Kolej na Kobiety.

LIFE IN. Łódzkie: W tym roku mija pięć lat Festiwalu Kolej na Kobiety. Szykuje się mały jubileusz…

Michał Kmieć: Aż trudno uwierzyć, że to już pięć lat. Startowaliśmy niepozornie – w Urzędzie Miasta pojawił się pomysł, żeby z okazji Dnia Kobiet przygotować dla mieszkanek Głowna jakieś wydarzenie, które wyciągnie je z domu i pozwoli spędzić czas w miłym towarzystwie. Zaprosiliśmy zatem firmę, która pokazywała jak prawidłowo wykonać makijaż, specjalistkę od pielęgnacji i stylizacji paznokci, salon fryzjerki, który wykonywał fryzury uczestniczkom oraz przygotowaliśmy niewielką kawiarenkę przy współpracy z lokalną cukiernią. Nawet przez chwilę nie zakładaliśmy, że wydarzenie stanie się cykliczne, ale… W następnym roku panie już same upomniały się o kolejne spotkanie, a trzeciego roku zaskoczyła nas ogromna frekwencja. Wtedy zdecydowaliśmy, że kolejne edycje będziemy realizować w hali widowiskowo-sportowej, do której może wejść nawet kilkaset osób. Dziś wydarzenie cieszy się popularnością nie tylko wśród lokalnej społeczności.

A co takiego sprawiło, że kobiety zainteresowały się festiwalem?

Podczas przygotowań do drugiej edycji, pojawił się pomysł, żeby zorganizować pokaz mody. Nie chcieliśmy jednak, żeby to był zwykły pokaz. Od słowa do słowa, doszliśmy do wniosku, że fajnie będzie jeżeli w roli modelek wystąpią zwyczajne kobiety – nasze sąsiadki, znajome, koleżanki. Wiek i rozmiar nie miały znaczenia! Kiedy zapytaliśmy panie z Głowna, czy chciałyby wystąpić na wybiegu i zaprezentować się w różnych kreacjach lokalnych producentów, spotkaliśmy się ze sporym odzewem, żeby nie powiedzieć, że z entuzjazmem. Zainteresowanie udziałem w pokazach mody rosło z edycji na edycję. Chętnych jest tak wiele, że od 2019 roku organizujemy casting. W tym roku przystąpiło do niego blisko 190 pań, a modelkami chcą zostać już nie tylko mieszkanki Głowna, zgłoszenia napłynęły z całej Polski.

Ale Festiwal Kolej na Kobiety to przecież nie tylko pokaz mody…

Zdecydowanie nie tylko! To swego rodzaju „urlop” od codziennych obowiązków, podczas którego uczestniczki mogą nawiązywać nowe znajomości, budować pewność siebie i rozwijać swoje umiejętności, biorąc udział w wielu inspirujących prelekcjach, spotkaniach i warsztatach z gośćmi wydarzenia. Festiwalowy wybieg czeka na te najodważniejsze, które chcą się wcielić w rolę modelek i zaprezentować kreacje polskich marek i projektantów.

A pokazywane kreacje będzie można kupić?

Częścią Festiwalu jest showroom, w którym można zapoznać się z produktami i usługami partnerów wydarzenia i oczywiście kupić to, co się nam spodoba. Swoje stoiska będzie miało kilkunastu znanych producentów popularnych marek modowych. Warto podkreślić, że festiwal jest doskonałą okazją przede wszystkim dla tych firm i marek, które swoje oferty adresują do kobiet. Stoiskom towarzyszyć będzie strefa odpoczynku oraz atrakcje dla dzieci.

Wspomniał Pan o tym, że podczas festiwalu planowanych jest szereg warsztatów i wykładów. Czy jest już lista gości i prelegentów, którzy wystąpią w tym roku na Festiwalu?

Lista jest wciąż uzupełniana, ale część naszych gości już potwierdziła swoją obecność. Przyjedzie Krystyna Mazurówna, tancerka, pisarka i choreografka, będzie Marta Jarczewska, aktorka Teatru Powszechnego z Łodzi, Agnieszka Lisowska, specjalistka od finansów, Agnieszka Ptasińska i Marta Rolnik, które potrafią mówić o szczęściu jak nikt inny, Magdalena Jakubiec-Cichańska, autorka bloga modowego dla kobiet po 50. W sumie będzie kilkanaście znakomitych prelegentek.

Każdy może wziąć udział w organizowanym wydarzeniu, czy jest to impreza wyłącznie na zaproszenia?

Festiwal jest otwarty dla wszystkich zainteresowanych, bez względu na miejsce zamieszkania. W tym roku zamierzamy wprowadzić częściową odpłatność, ale tylko na galę z pokazami mody. Dochód ze sprzedaży biletów na galę przekażemy dla Fundacji „Pełną Piersią na Rzecz Rozwoju Rekonstrukcji Piersi”. Pozostałe wydarzenia festiwalowe i spotkania z zaproszonymi gośćmi będą bezpłatne.

Rozmawiał Robert Sakowski