Myśląc o projekcie własnego wnętrza, często zapominamy o wielu elementach. Architekt czuwa nad całością, czasami, by stworzyć coś wyjątkowego wystarczy, że powiemy jaki kolor ma nasz ulubiony kubek – mówi Katarzyna Drożdżewicz, architekt, właścicielka firmy NOBO Architects.

LIFE IN. Łódzkie: W powszechnej opinii wynajęcie architekta wnętrz wiąże się z pojęciem ekskluzywności czy to mit, czy faktycznie usługa do takich się zalicza?

Katarzyna Drożdżewicz: Jeszcze jakiś czas temu była to usługa ekskluzywna, natomiast teraz wydaje mi się, że stało się to dość powszechne. Każdy, kto kupuje mieszkanie powinien zwrócić się do architekta, dzięki temu zaoszczędzi czas i pieniądze.

Dlaczego?

Dlatego, że mamy wiedzę, doświadczenie, narzędzia do pracy, wiemy jakie rzetelne firmy wynająć, do kogo zgłosić się z danym problemem. Potem remont czy budowa przebiega bez większych kłopotów.

Rozumiem, że Pani nadzoruje to wszystko.

Zawsze staramy się nadzorować realizacje naszego projektu do końca.

A jak to wygląda od kuchni… Przychodzi klient i mówi: kupiłem mieszkanie.

No właśnie, najlepiej, jakby klient przyszedł do nas zanim kupi mieszkanie, wtedy jesteśmy w stanie oszacować czy ma ono potencjał, czy jest ustawne, czy możemy coś zmienić na etapie budowy (tzw. zmiany inwestorskie). To jest naprawdę ważne. Decydując się na wybór danego mieszkania bierzemy pod uwagę wiele czynników jak chociażby infrastruktura, bliskość rodziny, odległość od centrum czy od szkoły. Natomiast to, czy jest ustawne i można je dobrze zaaranżować, odsuwane jest na dalszy plan.

Ale jak już kupiliśmy mieszkanie i mamy swoją wizję…

To przy dobrej kawie zaczynamy od luźnej rozmowy. Pytamy o ulubione kolory, sposób spędzania czasu, wykonywaną pracę, czas spędzany w domu, w kuchni. Jeśli ktoś jest biznesmenem, to raczej rzadko bywa w domu, a jak w ogóle, to raczej wieczorami, nie ma czasu na gotowanie ponieważ spełnia się zawodowo, więc kuchnia będzie miała zdecydowanie formę reprezentatywną i można ją połączyć z salonem. Inaczej też będą wyglądały jego szafy, potrzebne w nich będą przestrzenie na garnitury i eleganckie ubrania. I to są elementy, na które klient projektujący sam swoje mieszkanie w ogóle nie zwraca uwagi. A nam czasami wystarcza wiedza o kolorze ulubionego kubka.

Naprawdę?

Tak, czasami wystarczy, że klient przychodzi na spotkanie, jest ubrany w stonowane kolory, raczej zachowawczo i już wiemy, że będzie to wnętrze zachowawcze i spokojne, może skandynawskie. Zdarzają się klienci, którzy są ekstrawagancko ubrani i to z reguły odwzorowujemy w ich wnętrzu. Ale bywa też tak, że przychodzi klient w szarym garniturze i na przykład jego okulary mają czerwoną oprawę, to jest dla nas sygnał, by zaproponować wnętrze bardziej stonowane,
ale z taką ,,wisienką na torcie’’, smaczkiem. Każdy klient jest inny i każdemu trzeba dopasować wnętrze i podejść do każdego bardzo indywidualnie. Bo w końcu projektujemy wnętrze dla inwestora, a nie dla siebie.

Jakie kolory teraz są trendy? Do niedawna wszystko malowaliśmy na szaro, biało, czarno a kilka lat wcześniej dominowały beże.

Aktualnie te kolory nadal są modne. Kolor czarny zawsze będzie modny, tak jak „mała czarna”, daje głębie w pomieszczeniach. Na targach światowych okrzyknięte przez łowców trendów w palecie “Color Trends 2018” możemy znaleźć odcienie czerwieni, pastele, kolory ziemi czy blade róże, błękity i zielenie.

Projektując mieszkania trzeba patrzeć perspektywicznie, kilka lat do przodu.

Staramy się tak projektować mieszkanie, żeby było funkcjonalnie i żeby ,,rosło’’ razem z klientem. Gdy myśli on o powiększeniu rodziny, to pokój, który ma być w przyszłości przeznaczony dla dziecka, najpierw jest gabinetem, ale dobieramy już odpowiedni kolor ściany, regały, tak, by mogły być wykorzystane w przyszłości po niewielkiej korekcie. Architekt musi być psychologiem, lekarzem, budowlańcem, elektrykiem i hydraulikiem. A na koniec często stajemy się przyjacielem rodziny, dla której stworzyliśmy przestrzeń do życia i wtedy jak myślą o zamianie mieszkania na dom, to chętnie do nas wracają.

Jak długo trwa proces od momentu zgłoszenia się do Pani do czasu zakończenia inwestycji?

To zależy, w którym momencie klient do nas trafia, czy jeszcze przed zakupem mieszkania czy już po. W tym pierwszym przypadku pomagamy wybrać jak najlepsze lokum, a jego poszukiwania mogą trochę potrwać. Jeśli mieszkanie jest kupione, to najpierw trzeba zrobić inwentaryzację, sprawdzić czy metraż się zgadza i wszystkie instalacje są we właściwych miejscach i we właściwym stanie. Potem spotkanie przy kawie i rozmowa o upodobaniach i o przytoczonym wcześniej ,,ulubionym kubku do kawy’’. Na kolejnym spotkaniu przedstawiamy trzy propozycje, jedną odzwierciedlającą wizję klienta, jedną naszą i trzecią mieszaną – wizja klienta i nasza. Z reguły klienci wybierają tą ostatnią, gdzie ich oczekiwania łączą się z naszymi pomysłami. Gdy już wszystko ustalone, na budowę wkraczają fachowcy, a my wszystko koordynujemy. Koncepcja projektowa trwa około miesiąca, a prace remontowo-budowlane około dwóch miesięcy.

Co jest najważniejsze przy projektowaniu przestrzeni, domu, biura?

Na daną przestrzeń trzeba spojrzeć z każdej strony. Jeśli projektujemy biuro dla 100 osób, to nie jesteśmy w stanie porozmawiać z każdym z pracowników, wówczas pytamy menedżerów o najistotniejsze kwestie. Dla informatyków komfortowa przestrzeń do pracy będzie inaczej wyglądać niżeli zespołu kreatywnego. Dla jednych bardziej liczy się dobre oświetlenie dla innych akustyka. Nie zawsze najwygodniej siedzi się przy biurku. Czasami wystarczy pufa czy nawet siedzenie na dywanie czy sztucznej trawie. Bardzo ważny jest kolor wnętrza, na przykład u księgowych do pracy analitycznej i wymagającej skupienia poleca się kolory neutralne – biele, beże, szarości, błękity i zielenie. Nie zawsze chodzi o malowanie ścian na zielono, można na nie nałożyć chociażby sztuczną trawę. Wszystko oczywiście musi współgrać z linią firmy i jej wartościami.

Czy ma Pani takie wymarzone zlecenie?

Jest to biuro jako budynek i wnętrza dla Google. To przodująca marka jeśli chodzi o podejście do pracownika w biurze i wyznaczająca trendy biurowe. Myślę, że to byłoby to.

Bliższe są Pani wnętrza czy projektowanie domów, dużych brył?

Projektowanie obiektu bez myślenia o wnętrzu jest głupotą, a raczej ignorancją potencjału jaki daje nam bryła. Dobrym przykładem są łódzkie fabryki. Piękne sufity, duże okna, cegła, żeliwne słupy, tak niewiele potrzeba temu wnętrzu, żeby wyglądało imponująco.

To znaczy, że Pani firma wykonuje kompleksowe projekty – bryła plus wnętrze?

Tak. Ponieważ jestem zarówno architektem jak i architektem wnętrz i zawsze myślę ogólnie o projekcie, dzięki czemu mogę zaoferować klientowi optymalne i funkcjonalne wnętrze połączone z ciekawą bryłą.

Pani ulubione wnętrze.

Po całym dniu spotkań, wizyt na budowach, uzgodnień w urzędach, wieczorami siadam do moich projektowych perełek, których nikomu nie oddaję – to dziecięce pokoje. I może to w zawodzie architekta mało ambitna przestrzeń, ale można tam poszaleć, a na koniec mamy ogromną satysfakcje i na pewno szczerą radość. l

Rozmawiał Damian Karwowski
Zdjęcia Paweł Łacheta \

NOBO Architects
90-349 Łódź, ul. Tymienieckiego 19a;
tel. 695 866 833