O bałkańskich smakach, o tamtejszym klimacie przeniesionym do Łodzi i o „Kuchennych Rewolucjach” w restauracji Montenegro mówi Marcin Węgrzyn, właściciel lokalu.

LIFE IN. Łódzkie: Warto było wziąć udział w programie „Kuchenne Rewolucje” i skorzystać z rad Magdy Gessler?

Marcin Węgrzyn: Warto było! Pani Magda nauczyła mnie jak prowadzić restaurację, na co zwracać uwagę, żeby takie miejsce przynosiło dochody. Sam udział w programie to ciekawe doświadczenie i czasami sprawia, że restauracja całkowicie zmienia zarówno wygląd jak i menu. Gotowość do zmiany to chyba najważniejszy punkt w „Kuchennych Rewolucjach”. Chcąc się nauczyć jak najwięcej wiedzieliśmy, że musimy dać się poprowadzić za rękę.

Kilka lat temu zdecydowaliście się przejąć lokal od rodowitego Czarnogórca Dragana Popovića? Skąd zamiłowanie do kuchni bałkańskiej?

Lubię Bałkany. Bardzo często tam jeżdżę, odwiedzam nowe miejsca, odkrywam ten region Europy. Przez te wszystkie lata uzbierałem już sporo znajomych stamtąd. Poza tym z zawodu jestem kucharzem. Któregoś razu podczas wakacji, które spędzaliśmy w Czarnogórze, spotkaliśmy Dragana Popovića. Opowiedział nam o restauracji, którą miał w Łodzi, o ich tradycjach i kulturze. Historia spodobała się nam tak bardzo, że po powrocie do Polski zdecydowaliśmy się przejąć od niego restaurację.

Czy łodzianie polubili bałkańską kuchnię?

Kuchnia bałkańska jest dość specyficzna, opiera się na rozmaitych warzywach, mięsach oraz całej palecie przypraw, które nadają potrawom wyrazisty smak i aromat. Mamy sporo stałych gości, którzy przychodzą regularnie, więc raczej smakuje im u nas. Rozwój restauracji to pewien proces – z dnia na dzień, ani z tygodnia na tydzień nie stworzy się miejsca, do którego wszyscy chcą przyjść. Na to trzeba czasu. W Łodzi jesteśmy jedynym typowo bałkańskim lokalem, stąd też pewna ciekawość osób odwiedzających. Na naszą korzyść działa też to, że Bałkany są popularne wśród Polaków. Lubimy spędzać nad Adriatykiem wakacje. A jak już tam jesteśmy, to przecież odwiedzamy tamtejsze restauracje, próbujemy ich potraw, a po powrocie szukamy podobnych smaków w Łodzi.

Proszę nieco opowiedzieć o serwowanych tu potrawach, nazwy wielu z nich brzmią dość tajemniczo.

Nasza specjalność to przede wszystkim mistrzowsko przyrządzone mięsa – głównie wołowina oraz jagnięcina, które są najpopularniejsze w kuchni bałkańskiej. Serwujemy wyśmienite mięsa grillowane i smażone, tradycyjne wędzone czarnogórskie szynki, także ryby i owoce morza. Mogą Państwo wypróbować u nas między innymi takie specjały jak paluchy z mięsa mielonego – ćevapčići, bryzol z mięsa siekanego – pljeskavica, wyśmienitą sałatkę szopską czy užički ser. Aby słodko zakończyć wizytę w naszej restauracji, polecamy wypróbowanie baklavy – tradycyjnego bałkańskiego ciasta z orzechami. Oferujemy także pełną gamę napojów, w tym mocną kawę parzoną w tygielku oraz napojów alkoholowych takich jak oryginalne rakije. W restauracji Montenegro zajmujemy się także organizacją przyjęć okolicznościowych – chrzcin, komunii, urodzin, rocznic i innych imprez. Serwujemy gościom pyszne dania kuchni bałkańskiej i polskiej, no i zapewniamy kameralną atmosferę do świętowania.

Czym zaskakujecie swoich gości?

Przenosimy bałkański klimat na Wólczańską. Osoby, które bywają na Bałkanach potwierdzają, że trafiając do nas, czują się, jakby byli na urlopie nad Adriatykiem. Chcemy, aby nasi goście czuli się tutaj swobodnie i dobrze. Organizujemy wieczorki z muzyką na żywo, można u nas spokojnie zjeść, ale jak ktoś ma ochotę, to może też pobawić się przy muzyce.

Skąd bierzecie produkty do waszych dań?

Większość sprowadzamy z Czarnogóry i Macedonii. Część kupujemy od dostawców z okolic Łodzi. Do tego mamy doskonałe macedońskie wina czerwone i białe. Nie można ich kupić w sklepie, ściągamy je specjalnie dla naszych gości. Macedonia to kraj bardzo rozwinięty w zakresie winiarstwa. Połączenie klimatu śródziemnomorskiego i kontynentalnego, do tego wiele słonecznych dni sprawiają, że wino ma niesamowity smak. Naprawdę warto spróbować.

Na co klienci zwracają największą uwagę?

Goście chcą się czuć jak w domu – zjeść dobrze i dużo w fajnym towarzystwie. I to tutaj dostają. Wiele razy słyszałem, że tak duże porcje jak u nas, rzadko gdzie serwują. Potwierdzam – z Montenegro nikt głodny nie wyjdzie. Poza tym dla każdej osoby, która spędza czas w miejscu z dobrym jedzeniem i muzyką, ważne jest to, jak się czuje zaraz po wyjściu. Jeżeli jesteśmy zadowoleni, uśmiechnięci, najedzeni to znaczy, że wieczór się udał. W Montenegro wieczory zawsze są udane.

Co jest najważniejsze w prowadzeniu restauracji?

Zadowolenie gości. Cieszę się, kiedy wracają i polecają nas znajomym. To mnie najbardziej motywuje do dalszego działania. Przecież w gastronomicznym biznesie najważniejsze jest właśnie to, by goście wracali i przyprowadzali członków rodziny i znajomych. Mam wtedy poczucie dobrze wykonanej pracy i wiem, że właściwie zadbaliśmy o nich. Przecież w życiu często polecamy filmy, na których byliśmy w kinie, miejsca, które odwiedziliśmy, przepisy potraw, które przygotowaliśmy. Z restauracjami jest dokładnie tak samo.

Rozmawiał: Damian Karwowski
Zdjęcia: Agnieszka Cytacka, Montenegro

Łódź, ul. Wólczańska 51
tel. 42 632 00 94
www.montenegro.lodz.pl
www.facebook.com/ restauracjamontenegro