Początki Textilimpexu sięgają 1949 roku. Decyzją rządu, powołano wtedy w Łodzi dwa państwowe przedsiębiorstwa: Textilimport i Cetebe. W 1971 roku obie firmy połączyły swoje potencjały i wspólnie z firmą Confexim powołały Zjednoczone Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego Textilimpex.


Takie były początki firmy, która w swojej 70-letniej historii przechodzi różne koleje losu. W najlepszych swoich latach zatrudniała ponad 1600 osób. Dziś tworzy ją około 50-osobowy zespół. Pomimo tych dynamicznych zmian firma wciąż jest ważnym graczem w swojej branży. Textilimpex od początku zajmował się eksportem, importem i dystrybucją szerokiej gamy artykułów tekstylnych, włókienniczych, a także surowców chemicznych i materiałów gotowych.

Obecnie spółka dywersyfikuje swoją działalność, wprowadzając do oferty handlowej nowe produkty i usługi. Świadczy również usługi w zakresie logistyki i spedycji, wynajmu powierzchni magazynowej i biurowej oraz organizacji targów i wystaw.

Nowy zarząd Textilimpexu postawił przed firmą kolejne wyzwania: zamierza rozszerzyć działalność spółki na kolejne rynki, pozyskać nowych kontrahentów i przede wszystkim sprawić, aby Textilimpex wzmocnił swoją pozycję na rynku i stał się jeszcze bardziej rozpoznawalną marką. 6 grudnia w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi Textilimpex świętował 70-lecie istnienia. Były miłe wspomnienia, podziękowania za długoletnią pracę, a uroczystość umilił występ Alicji Majewskiej i Włodzimierza Korcza.

O celach na bliższą i dalszą przyszłość oraz o rozwoju Textilimpexu opowiada prezes firmy Mariusz Koziński.

LIFE IN. Łódzkie: Podczas uroczystości jubileuszu 70-lecia bardzo dużo uwagi poświęcił Pan załodze Textilimpexu. Kurtuazja?

Mariusz Koziński: Absolutnie nie! Uważam, że wiedza i doświadczenie pracowników z długoletnim stażem to jedna z naszych najmocniejszych stron. To właśnie dzięki nim spółka wciąż jest liczącym się graczem w branży.

Jak dziś wygląda sytuacja firmy?

Jako spółka Skarbu Państwa skutecznie konkurujemy w handlu z Azją czy krajami Europy Wschodniej. Jesteśmy wiarygodni. Mamy ponad 25 milionów obrotu. Chciałbym zwiększyć ten obrót w przyszłym roku. Textilimpexowi należy się godne miejsce na mapie biznesu tekstylnego w Polsce.

A jak firma chce powalczyć o to miejsce?

Musimy reagować na zmiany w otoczeniu. Kluczowym elementem w rozwoju będzie poprawa wyników handlowych. Szukamy nowych rynków zbytu, musimy dynamicznie zdobywać klientów i dostawców. Jednym z naszych atutów są magazyny, dzięki którym możemy dysponować towarem na miejscu i szybko reagować na potrzeby rynku. Pracujemy nad strategią na koleje trzy lata. Kluczowym elementem będzie przeorganizowanie i wzmocnienie działu handlowego. Planujemy pozyskać dodatkowe środki zewnętrzne oraz wejść w kooperacje handlowe z innymi podmiotami. Mamy dostawców w Indiach, Uzbekistanie, na Białorusi, we Włoszech. Planujemy rozszerzyć współpracę z dalekim wschodem. Eksportujemy głównie do zachodniej Europy.