Biznes

MERIDIAN okrągłe 10 lat w Łodzi

MERIDIAN okrągłe 10 lat w Łodzi

O branży kredytowej kiedyś a dziś, o zadowolonych klientach, działaniu lokalnie i zaangażowaniu w sport na różnych płaszczyznach – opowiada MICHAŁ WOSZCZEK, prezes firmy Meridian Eksperci Kredytowi, która na łódzkim rynku rozwija się już dziesięć lat.

Od dziesięciu lat z powodzeniem prowadzi Pan firmę Meridian Eksperci Kredytowi. Jak przez te lata zmieniało się jej funkcjonowanie?

Dużo siwych włosów mi przybyło. (śmiech) A na poważnie, było wiele trudnych momentów, ale na szczęście są już one za nami. Zbudowaliśmy silne fundamenty i z optymizmem patrzymy w przyszłość. To poczucie stabilizacji dają nam nasi klienci. Działamy transparentnie, nie stosujemy szemranych praktyk, bo wiemy, że zadowolony klient da nam najlepsze referencje. Klienci zaczęli doceniać to, że jesteśmy w stanie przedstawić im konkretną ofertę. Sami nie muszą marnować jednego lub nawet kilku dni, aby w różnych bankach zweryfikować swoje możliwości. My po spotkaniu jesteśmy w stanie ocenić ich sytuację i dopasować produkt bankowy do możliwości i sytuacji finansowej. Czasem niestety wiąże się to z koniecznością odłożenia na inny czas decyzji o zakupie nieruchomości i o tym też rozmawiamy z naszymi klientami. Na pewno przez te dziesięć lat zmienił się sposób funkcjonowania całej branży. Kiedyś wszystko opierało się o kalkulacje w Excelu i noszeniu dokumentów w teczce do banku, dzisiaj w dobie cyfryzacji, wiele operacji można wykonać zdalnie. Udało się stworzyć stabilny zespół dobrych Ekspertów, w którym nie rywalizujemy na wyniki sprzedażowe, nie mamy żadnych rankingów, po prostu lubimy ze sobą pracować, co przekłada się oczywiście na nasze efekty. Ostatni rok był najlepszy w naszej dziesięcioletniej historii, a każdy miesiąc generuje przyrost.

Gratuluję!

Bardzo dziękuję, systematyczna praca w zgranym zespole zawsze przynosi dobre efekty.

Czy Łódź jest łatwym, czy trudnym terenem do działania w takiej właśnie branży?

Z jednej strony Łódź nie jest łatwym rynkiem, ponieważ wkładając tyle samo pracy, zarabiamy o wiele mniej niż koledzy z Gdańska, Warszawy czy Wrocławia, z drugiej strony mamy tutaj niedużą konkurencję i jeśli się jakaś pojawia, to raczej nie wchodzimy sobie w drogę. Do nas jak klient już trafi, to najczęściej z nami zostaje. Co oczywiście nie oznacza, że nie musimy się wysilać. Nie, zaręczam, że tak łatwo nie jest. Kładę duży nacisk na to, aby nasi klienci czuli się dobrze i spokojnie przeszli proces uzyskania kredytu.

O czym powinien wiedzieć klient, żeby nie dać się mówiąc wprost naciągnąć na niekorzystny kredyt?

Przede wszystkim o tym, że osoby fizyczne starające się o kredyt hipoteczny czy gotówkowy mają gwarancję, że nasze usługi są bezpłatne. Nie można pobierać opłat za przygotowanie dokumentów czy dostarczenie ich do banku. To nasze zadanie i za to otrzymujemy wynagrodzenie od naszych partnerów i na każdym spotkaniu o tym rozmawiamy. Ekspert nie może też przedstawić tylko oferty jednego banku i na nią naciskać. Naszą rolą jest przedstawienie szerokiego wachlarza możliwości, pokazanie różnych symulacji kwotowych, tak by ostatecznie klient wybrał najlepszą z możliwych dla niego opcji. W Meridian nigdy nie będziemy forsować oferty, po to, aby zarobić więcej. Klienci doceniają naszą lojalność i nasze działania, wystarczy spojrzeć na nasze oceny, chociażby w Google czy na Facebooku. Zawsze działaliśmy etycznie i nadal tak będziemy działać.

W jaki sposób sytuacja ekonomiczna wpływa na chęć korzystania z tego typu usług?

Niestety nie mamy wpływu na odgórnie podejmowane decyzje, a ostatnie kilka miesięcy, to jedno wielkie ekonomiczne zamieszanie. Nikt nie przewidział, że stopy procentowe gwałtownie wzrosną w bardzo krótkim czasie, a co za tym idzie wskaźnik WIBOR, który jest podstawą oprocentowania zmiennego wszystkich kredytów. Do tego bardzo wzrosły koszty budowy więc deweloperzy podnieśli ceny, wzrost cen materiałów, to również wyższe koszty remontu czy wykończenia nieruchomości. Przed wybuchem pandemii mieliśmy dość stabilne czasy i stopy procentowe były bardziej przewidywalne. W trakcie pandemii, ze względu na sytuację, stopy musiały zostać obniżone, zmienił się też system pracy, wielu przeszło na home office, a to spowodowało, że zaczęliśmy myśleć o większym mieszkaniu, bo potrzebna była większa przestrzeń. Informowaliśmy naszych klientów, że kredyty są tanie, bo są niskie stopy procentowe, a taka sytuacja nie będzie trwać wiecznie, ale nikt nie przewidział, że wzrost będzie tak gwałtowny. Osoby decydujące się dzisiaj na kredyt są w dobrej sytuacji, ponieważ teraz jest drogo, a gdy stopy zaczną spadać, będzie to oczywiście z korzyścią dla nich, bo raty i koszty kredytu będą maleć. Na pewno naszym klientom dzisiaj o wiele trudniej podejmuje się decyzję o zaciągnięciu kredytu, bo niestabilność stóp procentowych oraz wprowadzenie Nowego Ładu powoduje, że nie wiadomo czego się spodziewać. Niektórzy odkładają decyzję o kredycie na przyszłość, inni boją się dalszego wzrostu cen, a jeszcze inni po prostu nie mają chwilowo zdolności kredytowej i muszą ten okres przeczekać. Choć rynek kredytów będzie przechodził trudniejszy okres w tym roku, to ja jestem dobrej myśli, przecież ludzie muszą gdzieś mieszkać, a firmy się rozwijać, powiększają się rodziny, potrzebna jest przestrzeń do życia. Przy zawiłości procedur i zmianach, jakie zachodzą praktycznie z tygodnia na tydzień, nasze usługi wydają się teraz jeszcze bardziej potrzebne, klienci po prostu się gubią w tej sytuacji, pomagamy ją opanować.

Kredyty pomagają ludziom zaspokajać swoje potrzeby. Pan lubi pomagać, angażuje się jako partner w różne imprezy. Dlaczego?

Lubię pomagać, lubię się dzielić doświadczeniem i wiedzą a zyski przekazywać dla potrzebujących i na wsparcie imprez sportowych. Akurat mieliśmy dobry rok, więc uznałem, że mogę pomóc. Wolę budować dłuższy stół niż wyższy płot. Chętnie wspieram też schronisko dla zwierząt, sam mam psa ze schroniska. Za namową jednego ze współpracowników zaangażowałem się w program Urzędu Miasta Łodzi i ufundowałem nagrodę pieniężną dla jednego ze startupów. Pamiętam, jak sam zaczynałem i wiem, że niekiedy drobna pomoc znaczy dla początkującej firmy bardzo dużo.

Czy to, że jest Pan byłym sportowcem, pomaga w działaniach biznesowych?

Jestem bardziej sportowcem amatorem, miłośnikiem wysiłku sportowego, owszem grałem przez wiele lat w koszykówkę, jednak bez większych sukcesów. Dzisiaj za to chętnie biorę udział w zawodach triathlonowych, pływam, biegam, jeżdżę na rowerze, chodzę po górach. Nie piję alkoholu, nie palę papierosów i dla mnie spędzanie wolnego czasu to obóz pływacki, a nie wylegiwanie się na basenie. Kiedy mam wolny weekend jadę nad morze, jezioro lub w góry, biorę buty do biegania lub rower i zwiedzam okolicę na sportowo. Uprawianie sportu, to bardzo przyjemny rytuał, a nie obowiązek i zapewnia życie w dobrej kondycji do późnej starości (mam taką nadzieję). Sport bez wątpienia pomaga w życiu, chociażby przełamywać własne słabości, wprowadza systematyczność, daje umiejętność znoszenia porażek, cieszenia się z sukcesów, bazuje na współpracy, cechuje go fair play, pomaga w kategoryzowaniu pewnych wartości. Te wszystkie cechy niezwykle przydają się w biznesie.

Gdzie widzi Pan siebie za kolejne 10 lat? W jakim kierunku zmierza branża, którą Pan reprezentuje?

Krótko powiem – tutaj. Często śmieję się z kolegami i koleżankami z pracy, że nawet w wieku 70 lat nadal tu będziemy jako najstarszy zespół Ekspertów Kredytowych. Ta branża to ciężki kawałek chleba, ale dla mnie osobiście bardzo przyjemny. Powoli obserwuję, jak nasz biznes przenosi się do sieci i najbliższe lata zweryfikują pewnie jego ostateczny kształt, ale myślę, że nadal będą osoby chcące korzystać z bezpośrednich porad. Nasz biznes zależny jest od banków, dla których jesteśmy partnerem dostarczającym dochód i klientów. Widzimy, jak cyfryzacja zawładnęła tym obszarem, dlatego na bieżąco się szkolimy, czasem czuję się nawet jak na studiach. Oprócz kredytów hipotecznych oferujemy naszym klientom pomoc przy kredytach konsumenckich, ubezpieczeniach i kredytach firmowych. Może trzeba będzie się przebranżowić, nie wiem, zobaczymy, czas pokaże.

Dużo czasu spędza Pan w pracy?

Lubię to, co robię, moja praca, jest przyjemnością, a wtedy inaczej mija czas. Atmosfera w pracy jest bardzo dobra, ciągle z czegoś żartujemy, lubimy się spotykać w biurze, a to też powoduje, że często spędzamy czas na stopie prywatnej, bo to jest po prostu przyjemne. Nie muszę tak jak niektórzy odsiadywać ośmiu czy dziesięciu godzin w miejscu, którego nie lubią, a które zapewnia im byt. W trakcie dnia z reguły mam dużo zawodowych spotkań, czy to z klientami, czy to partnerami biznesowymi, a rano lub wieczorem codziennie znajduję czas na sportowe aktywności.

Rozmawiał Damian Karwowski
Zdjęcia Justyna Tomczak

Łódź, ul. Piotrowska 249/251
tel. 792 771 109
e-mail: mwoszczek@meridiandoradcy.pl
www.meridian-eksperci.pl/
www.facebook.com/ekspercikredytowi/