Pokonywanie niezdobytych szczytów od ponad wieku budziło emocje. Czy dziś, gdy nie ma już miejsc nieznanych człowiekowi, są jeszcze jakieś drogi do pokonania? Wspinaczka udowadnia, że jest ich jeszcze wiele, zwłaszcza takich, które pozwalają na przełamywanie własnych słabości. Każdy – nawet początkujący – tego doświadczy.

Decyzją z tego roku wspinaczka sportowa trafi na Igrzyska Olimpijskie w Tokio w 2020 r. International Federation of Sport Climbing osiągnęła sukces, ale… do rozdania w Tokio będą tylko 3 medale dla mężczyzn i 3 dla kobiet, tymczasem wspinaczka to kilkanaście dyscyplin, które rozwijają różnorodne umiejętności. Decyzją federacji stworzono trójbój, który pozwoli na wyróżnienie zawodników uniwersalnych.

W powszechnym wyobrażeniu, wspinaczka to mozolne wchodzenie pod górę w himalajskich warunkach. Tymczasem możliwości jest ogrom. Fanów wspinaczki rozpala tak zwana cyfra, czyli wycena trudności wspinaczkowej. Dziś najtrudniejszymi drogami na świecie są te o wycenie 9b+. Laikowi zapewne nic to nie mówi, wystarczy jednak wpisać w wyszukiwarkę internetową „9b+ Adam Ondra” – by zrozumieć na czym polega trudność. Oglądanie Czecha, dziś chyba najlepszego wspinacza na świecie, powoduje ból od samego patrzenia na poszczególne przechwyty. Patrząc na to, do jakiej perfekcji ruchów można doprowadzić swoje ciało, widz upewnia się, że wspinaczka to sport wymagający wielu długich godzin ćwiczeń. A wspinanie to składowa techniki, siły, samodyscypliny, uporu i predyspozycji. Przejścia tej klasy wymagają wielomiesięcznych przygotowań.

Ekstremalnie niebezpieczna

W tym roku emocje środowiska skupiły się na free solo climbing, dyscyplinie, która na Igrzyskach Olimpijskich się nie pojawi, ponieważ jest ekstremalnie niebezpieczna. Wspinacze nie używają tu bowiem żadnych zabezpieczeń. W czerwcu 2017 r. Alex Honold dokonał wręcz rzeczy niemożliwej – samotnie – pokonał drogę Freerieder, w Parku Narodowym Yosemite w USA, która mierzy prawie 1000 m! Alex Honold wspinał się prawie 4h, po drodze, której znaczna większość wspinaczy nie jest w stanie zrobić z zabezpieczeniem. Okrzyknięto to wydarzenie najważniejszym w 2017 r., a może i w ostatniej wspinaczkowej dekadzie. Jedni Alexa nazywają kosmitą, inni wariatem, ale wbrew mieszanym uczuciom, jakie budzi wspinanie free solo, wszyscy są pełni podziwu. Bo żeby wspinać się w taki sposób, trzeba mieć psychikę z kamienia.

Czy w związku z tym w tym sporcie mają czego szukać amatorzy? Czy nie poświęcając na wspinanie tygodni i miesięcy ćwiczeń, można zyskać coś oprócz lepszej kondycji i nowych umiejętności? Podstawą wspinania jest walka ze swoimi słabościami. Każdy znajdzie trudności dla siebie. Z tego wynika natomiast to, co jest wielkim atutem wspinania – umiejętność stawiania sobie ciągle nowych celów i nauka wytrwałości. Każde niepowodzenie traktuje się jako naukę. Każda kolejna próba to szukanie sposobów na pokonanie trudności. Oczywiście każdy, kto uprawia sport powie dokładnie to samo o swojej dyscyplinie – co w takim razie wyróżnia wspinanie.

Wyróżnia wspinanie

Po pierwsze niewiele jest sportów, w których od współpracy i umiejętności drugiej osoby zależy nie tylko osiągnięcie wysokiego wyniku, ale także nasze zdrowie i życie. W skalnej ścianie ludzie uczą się wzajemnego zaufania, a dzięki wspólnemu wspinaniu stają się odpowiedzialni za swoich partnerów. Zdobywanie kolejnych dróg buduje więź. Wynika ona także ze wspólnych przeżyć i sukcesów. Nic tak nie zbliża, jak wspólna przygoda – ta w skałach jest o tyle budująca zespół, że prawdziwa. Jest tylko dwoje ludzi, skalna ściana i trochę sprzętu.

Po drugie wspinaczkę wyróżnia naturalność – od wieków ludzie chcieli pokonywać przeszkody. Z tej pierwotnej potrzeby powstał sport, którego główną zasadą jest wspiąć się wyżej, nie wymaga on zgłębiania wielu zasad i dopasowywania ich do skomplikowanej taktyki. Wspinaczka wbrew pozorom to sport ogólnorozwojowy – błędem byłoby myśleć, że wyrabia on tylko mięśnie rąk. Wspinacz także początkujący szybko zauważy rozwój wytrzymałości, siły i gibkości i to we wszystkich partiach swego ciała.

Sprzyjająca natura

Wszystko to w kontakcie z naturą, skała staje się sprzymierzeńcem wspinacza. Spędzanie całych dni na świeżym powietrzu wpływa świetnie na samopoczucie i zdrowie. Kompetencje zdobyte podczas wspinania wspaniale przekładają się na życie codzienne, zwłaszcza w miejscach, gdzie konieczna jest determinacja w osiąganiu celów np. w życiu zawodowym. Każdy szef chciałby mieć pracowników, którzy wspierają się, a w zgranym zespole szukają rozwiązań, gdy pojawi się problem, a po osiągnięciu sukcesu ich ambicja jedynie rośnie. No i nie oszukujmy się, wspinanie to wyjątkowa przygoda, w której miesza się euforia, świetna zabawa, ambicja, ze szczyptą strachu i wysiłkiem. Wszystko to osiągnąć można w naszej swojskiej Jurze Krakowsko-Częstochowskiej lub w Sokolikach. Poczuć wspinaczkową adrenalinę można także podczas zajęć z użyciem technik linowych, które zorganizować można niemal wszędzie. Nie trzeba wcale jechać w najznamienitsze rejony świata, by zrozumieć fenomen wspinania.

Agnieszka Rytel