Garaż SPA to spełnienie marzeń Piotra, a moja chęć odnalezienia się w innej rzeczywistości. Poświęcamy tyle czasu, ile wymaga dane auto. Dokładnie czyścimy i pielęgnujemy każdy element. Od nas samochody wyjeżdżają pełne blasku – mówią Anna Mataśka i Piotr Stawicki, założyciele nowego studia auto detailingu w Łodzi.

LIFE IN. Łódzkie: Garaż SPA to nowy punkt na motoryzacyjnej mapie Łodzi. Długo szukaliście miejsca pod swoją działalność?

Piotr Stawicki: Przyznam szczerze, że długo, ale w końcu się udało. Kiedyś mieścił się tu salon samochodowy, mamy więc dość duże możliwości, dwa oddzielne pomieszczenia do pracy na mokro i na sucho, co jest niezwykle ważne w przypadku usług takich jak nasze, no i przedłużamy historię tego miejsca w nieco innej dziedzinie branży motoryzacyjnej.

Studio detailingu mieści się przy ul. Przestrzennej 59a, to rejony Trasy Górna. Nie lepiej było w centrum?

Piotr Stawicki: Mamy bardzo dobre sąsiedztwo – salon Porsche i Moje Bambino, firmy, które mieszkańcy Łodzi raczej dobrze kojarzą, więc bez problemu możemy wytłumaczyć naszym klientom, gdzie się znajdujemy. Branża taka jak nasza wcale nie musi mieć siedziby w centrum miasta.

Najpierw była Mobilna Myjnia Parowa, o której rozmawialiśmy na naszych łamach kilka miesięcy temu. Wówczas wspomniał Pan o swoim marzeniu, czyli o detailingu, który miał być kolejnym biznesowym krokiem. I jak widać, konsekwentnie dąży Pan do celu, ale już nie sam, ma wspólniczkę.

Piotr Stawicki: Mobilna Myjnia nadal działa i ma się bardzo dobrze, są jednak klienci, którzy potrzebują usługi na wyższym poziomie. Zawsze marzyłem o tym, by dać klientowi wszystko, czego oczekuje, ale nie miałem do tego warunków. Ostateczną decyzję o kolejnym biznesowym kroku podjąłem w momencie, kiedy okazało się, że Ania, z którą wspólnie idziemy przez życie, może ze mną poprowadzić firmę.

Anna Mataśka: W czerwcu tego roku w wyniku restrukturyzacji z firmy, w której pracowałam, zwolniono 60 osób, w tym mnie. Początkowo szukałam kolejnej pracy na etacie, wysłałam nawet kilka CV. Ale któregoś dnia jadąc do Warszawy, stałam w korku na autostradzie i miałam czas na przemyślenia, chwyciłam za telefon i zadzwoniłam do Piotra – a może ja bym to z Tobą prowadziła? I tak zapadła decyzja.

Piotr Stawicki: Pomyśleliśmy, że Ania zajmie się działaniami promocyjnymi, marketingowymi, a ja będę miał spokojną głowę, by pracować przy samochodach.

Jak się Pani odnalazła w tym motoryzacyjnym świecie, który na razie raczej zdominowany jest przez mężczyzn?

Anna Mataśka: Powoli się odnajduję, uczę się wszystkiego, a Piotr jest doskonałym nauczycielem. Poprzez ciężką pracę i serce włożone w Garaż SPA, chciałabym zatrzeć ten stereotyp, że to typowo męskie zajęcie.

Macie wymarzony samochód, którym chcielibyście się zaopiekować?

Piotr Stawicki: Old timery i young timery to jest mój kierunek. Bardzo lubię zabytkowe auta. W przyszłości chciałbym jeszcze oferować tuningowanie.

Czy auto detailing zarezerwowany jest dla aut premium?

Piotr Stawicki: Oczywiście, że nie, bardziej bym to rozpatrywał w kategorii usługi premium. W ofercie mamy też mycie podstawowe, ale na przykład podstawowe mycie detailingowe z dekontaminacją, z nałożeniem twardego wosku to już wydatek około 300 złotych, czyli na każdą kieszeń. W naszej pracy potrzebujemy specjalistycznych kosmetyków, dlatego ceny usług też są droższe.

Anna Mataśka: Auto Detailing to wieloetapowy proces czyszczenia samochodu tak wewnątrz (m.in. czyszczenie elementów kokpitu, elementów tapicerki itd.), jak i na zewnątrz: odświeżenie lakieru, usuwanie mikro rys, czy zabezpieczanie karoserii. Dzisiaj dla wielu detailing staje się czymś ważnym, bo samochód staje się naszą wizytówką.

A jak zabezpieczyć można auto przed nadchodzącą zimą?

Piotr Stawicki: Chociażby poprzez zabezpieczenie lakieru – możliwości mamy kilka – od wosku, przez powłoki aż po folię. Dlatego najpierw pytamy klienta, czego oczekuje i jak użytkuje samochód – czy jeździ w trasy, czy po mieście, jak często chce myć auto. Osobom, które jeżdżą w trasy i lubią szybką jazdę, sugerowałbym położenie folii ochronnej, zwłaszcza na przód. Jeśli auto używane jest tylko do codziennej jazdy po mieście i małych prędkości, w zupełności wystarczy dobrej jakości wosk lub powłoka.

Klientom bardziej zależy na pięknym wyglądzie zewnętrznym auta czy równie ważne jest jego wnętrze?

Piotr Stawicki: Z reguły klienci dbają o jedno i drugie w równym stopniu, ale zdarzają się też tacy, dla których najważniejsze jest to, by auto na zewnątrz po prostu lśniło.

Auto detailing to nie jest praca dla każdego, wymaga dużej precyzji. Zawsze był Pan perfekcjonistą?

Piotr Stawicki: Zawsze, odkąd pamiętam. Lubiłem sklejać różne modele w dzieciństwie, czy to latarni morskich, czy czołgów, nawet jak bawiłem się żołnierzykami, to sprawdzałem z jednej i drugiej strony, czy stoją równo w szeregu.

Anna Mataśka: Oj, tak Piotr dba o najmniejszy detal, nic nie umknie jego uwadze, gdy zajmuje się autem. Dlatego o jakość naszych usług jestem naprawdę spokojna.

Piotr Stawicki: Potrzeba czasu i cierpliwości, by zajmować się auto detalingiem. Często zdarza się tak, że niektóre myjnie z czasem stają się studiami auto detailingowymi, a to nie na tym polega. Trzeba zaoferować samochodom odpowiednie warunki i najwyższej jakości profesjonalizm, by usługę móc z czystym sumieniem nazwać detailingową.

A niezbędną wiedzę do prowadzenia Garażu SPA, gdzie Pan zdobywał?

Piotr Stawicki: Wiedzę nabywałem wraz z doświadczeniem w Mobilnej Myjni Parowej, jednak skrupulatnie przygotowywałem się do pracy w detailingu jeżdżąc na szkolenia, które odbywały się w całej Polsce i czerpałem wiedzę od najlepszych detailerów w kraju.

Anna Mataśka: Mam nadzieję, że Klientów nam nie zabraknie. Z roku na rok coraz więcej samochodów jeździ na naszych drogach, coraz więcej ludzi się bogaci i stać ich na coraz droższe auta, o które chcą dbać w szczególny sposób – nawet tuż po opuszczeniu salonu decydują się od razu na pokrycie auta folią bądź specjalistyczną powłoką.

Łódź, ul. Przestrzenna 59a
tel. 506 078 908, 601 275 550
biuro@garazspa.pl
www.garazspa.pl
facebook.com/garazspa