O pięknie, które jest trudne do zdefiniowania, o marzeniach, które należy realizować i o Łodzi, z którą jest emocjonalnie związana, rozmawiamy z Karoliną Bielawską, Miss Polonia 2019.

LIFE IN. Łódzkie: Czym dla Pani jest piękno?

Karolina Bielawska: Hmmm, to bardzo ogólne pojęcie, mające wiele znaczeń i trudne do zdefiniowania. Piękne może być ludzkie ciało, ubrane w piękne rzeczy i z doskonałym makijażem, ale piękny może być również ludzki umysł i wnętrze. Na pewno piękne jest wszystko to, co kochamy, co jest nam bliskie i co się nam podoba.

Fot. Mateusz Jagielski/East News, Serock, 24.11.2019 Finał konkursu Miss Polonia 2019
N/z: Miss Polonia 2019 Karolina Bielawska

Miss Polonia to jeden z najstarszych konkursów piękności na świecie, z 90-letnią tradycją. Po 12 latach tytuł najpiękniejszej wrócił do Łodzi. Jak się czuje najpiękniejsza łodzianka i Polka? Emocje już opadły?

Emocje są cały czas. Opadły te związane z finałem konkursu, ale co chwilę pojawiają się nowe, związane z obowiązkami, których wcześniej nie miałam. Wywiady, nagrania, wizyty w różnych miejscach i z różnych okazji – dotychczas nie miałam z tym styczności. Towarzyszy temu stres, ale jeżeli komuś na czymś zależy, to trudno jest wyłączyć emocje. A jeżeli chodzi o powrót korony Miss Polonia do Łodzi i województwa, to bardzo się z tego cieszę. Uważam się za lokalną patriotkę i dzięki temu będę mogła promować nasz region i miasto wszędzie tam, gdzie to będzie możliwe.

Przed finałem powiedziała Pani, że marzy, by zostać Miss Polonia i łamać stereotypy głoszące, że Miss to tylko uroda i figura. Jak zamierza Pani obalać te stereotypy?

Tak, jak potrafię, choćby godząc obowiązki wynikające z tytułu Miss Polonia ze studiami, które są dla mnie bardzo ważne. Poza tym zawsze chciałam pomagać kobietom – zarówno dojrzałym paniom, jak i nastolatkom – tym, żeby uwierzyły w siebie. Wiem coś na ten temat, bo mnie samej tej wiary kiedyś brakowało. Bałam się na przykład zgłosić do konkursu miss. W podjęciu decyzji pomogła mi mama. Dlatego wiem, że każda kobieta powinna walczyć o siebie, swoje marzenia i czuć się zawsze tak, jak ja się czułam, kiedy zdobyłam tytuł Miss Polonia. No i jeszcze jedno – ten tytuł daje głos i pewność, że to, co będę miała do powiedzenia, zostanie wysłuchane. Dlatego jestem przekonana, że wykorzystany w mądrej i słusznej sprawie pozwoli mi zwrócić uwagę na ważne problemy.

Dla wielu laureatek konkursu wygrana oznaczała początek wielkiej kariery. Wystarczy przypomnieć Anetę Kręglicką, Ewę Wachowicz czy Paulinę Krupińską. A czym jest dla Pani?

Tytuł Miss Polonia daje oczywiście duże możliwości zrobienia kariery. To jest te przysłowiowe pięć minut, których nie wolno przegapić. I jeśli się je umiejętnie wykorzysta, może umożliwić realizację różnych projektów. Kto wie, może i mnie się to uda. Przez całe moje dotychczasowe życie obserwuję Martynę Wojciechowską. Zachwycało mnie zawsze to, jak ona uczy ludzi tolerancji, otwiera nas na innych i jak pomaga kobietom na całym świecie. Odkąd sięgam pamięcią, moim marzeniem było mieć swój program podróżniczy. Może dzięki koronie miss uda mi się je spełnić.

Fot. Mateusz Jagielski/East News, Serock, 24.11.2019 Finał konkursu Miss Polonia 2019
N/z: Karolina Bielawska

Porozmawiajmy teraz o tym, czym się zajmuje królowa, kiedy nie nosi korony. Jest Pani studentką Politechniki Łódzkiej. Który rok i jaki kierunek?

Studiuję w języku angielskim na kierunku managment. Aktualnie jestem na drugim roku i uprzedzając kolejne pytanie, powiem, że nie planuję przerwać nauki ze względu na obowiązki miss. Wiem, że jest ich sporo, ale jestem pewna, że jakoś uda mi się je pogodzić.

Wie Pani już, czym się zajmie po studiach?

Zawsze był mi bliski temat fashion marketingu, czyli zarządzanie związane z modą, ale za wcześnie mówić o konkretach. Przede mną jeszcze sporo nauki.

Jak koledzy ze studiów i wykładowcy przyjęli zdobycie przez Panią tytułu Miss Polonia?

Bardzo dobrze, aż byłam zaskoczona – wszyscy mi gratulowali i deklarowali pomoc. Wykładowcy ze zrozumieniem podchodzą do moich nieobecności, a koledzy i koleżanki udostępnili mi materiały, żebym mogła nadrobić zaległości.

Uda się połączyć obowiązki królowej i studentki?

Nie zakładam innego scenariusza. Jestem osobą ambitną i pracowitą, do tego całkiem dobrze udawało mi się organizować swoje dotychczasowe życie. Myślę, że z tym też dam sobie radę, choć teraz wiele rzeczy wychodzi spontanicznie. Z dnia na dzień dowiaduję się, że będę musiała gdzieś pojechać, z kimś się spotkać. Nie lubię oszukiwać siebie, więc jeżeli w którymś momencie dojdę do wniosku, że zawalam studia, to zawsze mogę wybrać indywidualny tok studiów. To jest możliwe na kierunku, który studiuję.

Powiedziała Pani kiedyś, że silne i niezależne kobiety biznesu są dla Pani inspiracją. To prawda?

Od najmłodszych lat inspiracją była moja mama, która jest właśnie taką silną i niezależną kobietą. Nigdy nie bała się wyjść poza swoją strefę komfortu i spełniać marzenia. To od niej i po niej mam silny charakter, ona pokazała mi to, co jest w życiu ważne. Dzięki niej mogłam stworzyć swój system wartości, który pozwala mi iść przez życie, nie krzywdząc innych.

Jedną z Pani pasji są podróże. Ulubiony kierunek, kraj?

Mam kilka ulubionych i wymarzonych miejsc, do których zawsze chciałam trafić. Pierwszym były Stany Zjednoczone. I tam udało mi się już dotrzeć. Stany są niesamowite, różnorodne jak żaden inny kraj na świecie. Drugim krajem, który mnie urzekł, jest Tajlandia. Przepiękne jeziora, plaże, ocean z małymi wysepkami, a dookoła dzika przyroda. No i tajska kuchnia, której jestem fanką. Teraz myślę o podróży na koniec świata – do Australii i Nowej Zelandii…

Fot. Mateusz Jagielski/East News, Serock, 24.11.2019 Finał konkursu Miss Polonia 2019
N/z: Karolina Bielawska

Mieszka Pani w Łodzi, tutaj zaczęła studia. Łódź jest miastem, w którym chciałaby Pani zostać, czy ma Pani zupełnie inne plany na dorosłe życie?

W Łodzi mieszkam od urodzenia, tu mam całą swoją rodzinę, to moje miasto, z którym jestem związana emocjonalnie. Nie wiem, jak się ułoży moje życie i gdzie los mnie rzuci w przyszłości i choć nie chciałabym Łodzi zostawiać i dziś tego nie planuję, to ciężko mi powiedzieć jak będzie.

Gdzie najczęściej można Panią spotkać na randce?

Nie mamy wybranych miejsc. W ostatnim czasie w Łodzi dużo się dzieje, pojawiają się nowe miejsca i staramy się odkrywać je dla siebie. Lubimy spacery po łódzkich parkach.

Czym zajmuje się chłopak?

Też studiuje i też na Politechnice Łódzkiej.

Plany na najbliższe miesiące?

Wiele rzeczy dzieje się spontanicznie, co chwila pojawiają się nowe tematy. Na pewno w najbliższym czasie będziemy starali się zaplanować i dograć kilka projektów.

Za rok wystartuje Pani w walce o koronę Miss World. Czekamy na nią już 30 lat, od sukcesu Anety Kręglickiej w 1989 roku. Już raz udowodniła Pani, że marzenia się spełniają…

To prawda, ale to dopiero za rok. W tym roku o koronę najpiękniejszej na świecie powalczy Milena Sadowska, której bardzo kibicuję. A ja przez ten rok postaram się tak przygotować do wyborów Miss World, żeby wypaść jak najlepiej. Tym bardziej że na tych wyborach wygląd już nie ma takiego znaczenia, tam każda kobieta jest piękna. l
Rozmawiał Robert Sakowski
Zdjęcia Mateusz Jagielski/East News