Homer uznał je za napój bogów, Galileusz mówił o nim, że jest światłem słońca uwięzionym w wodzie, dla Johanna Straussa było ono niczym walc, który zawsze doprasza się o bisy. 80 procent wody dopełnionej alkoholem, cukrem, kwasem organicznym i aromatem – po prostu wino.

Można uznać, i nie będzie w tym wielkiej przesady, że towarzyszyło człowiekowi od zawsze. W starożytności uznane było za bardzo mocny napój i dlatego rozcieńczano je wodą. Dodawano do niego miód pszczeli, figi, szafran i przyprawy ziołowe. Największą rolę w spopularyzowaniu wina odegrało Imperium Rzymskie, a największe zasługi w rozwój nowożytnego winiarstwa wnieśli zakonnicy – benedyktyni i cystersi. Do Polski trafiło w średniowieczu, ale długo przegrywało z miodem pitnym.

Najciekawsza w winie jest jego różnorodność. Nie ma jednego rodzaju wina, o którym można powiedzieć, że od niego wzięły się wszystkie pozostałe. Nie istnieje także jakiś powszechny system klasyfikacji wina. Główny podział przebiega wzdłuż linii dzielącej wina na owocowe i gronowe. Pierwsze otrzymuje się z fermentacji owoców (jabłek, malin itd.), drugie jest wynikiem fermentacji winogron (główne szczepy, to Riesling, Charadonnay, Pinot Noir, Syrah i Cabernet). Oprócz wody, alkoholu i cukru najbardziej istotne w winie są aromat i kwas organiczny, które decydują o tym, jak wino pachnie i smakuje. Równie ważnym elementem różniącym wina od siebie jest jego barwa i klarowność. Kiedy zatem staniemy przed półką z winami trudno jest czasem wybrać to, na którym najbardziej nam zależy – dobre wino! Dobre czyli które? Doświadczeni winiarze mówią, że dobre wino, to takie, które nam najbardziej smakuje!

A zatem dla jednych najlepszym winem będzie lekkie białe na przykład Riesling, inni wybiorą różowe, choćby jakieś z szerokiej gamy win kalifornijskich a jeszcze inni sięgną po butelkę czerwonego Caberneta. Podział według barwy, to główny podział wśród win. Innym ważnym elementem dzielącym je, jest zawartość alkoholu. Pod tym względem wina można podzielić na cztery rodzaje: słabe, zawierają do 10 proc. alkoholu, średnio mocne – od 10 do 14 proc., mocne – od 14 do 18 proc. i wina wzmacniane (alkoholizowane), które zawierają powyżej 18 proc. alkoholu, np. porto, sherry, malaga i madera.

Wina dzielimy także ze względu na zawartość cukru. I wcale nie chodzi o ten cukier, którego używamy do herbaty. Z każdego szczepu winogron może wyjść zarówno wino wytrawne, jak i słodkie. Wszystko zależy od cukru resztkowego, który powstaje w alkoholu podczas fermentacji. Im mniej go w alkoholu, tym bardziej wytrawne jest wino, jeżeli poziom cukru rośnie, zmienia się ono w półwytrawne, półsłodkie albo słodkie. Które jest najlepsze? To, które nam smakuje! W tym przypadku warto jednak zwracać uwagę na to, jakie wino podajemy do potraw. Złe połączenie wina i jedzenia może spowodować, że i jedno i drugie nie będzie nam smakować. Pamiętać należy o tym, że do lekkich potraw podajemy lekkie wina. Do potraw, w których królują śmietana, ciemne sosy, pieczone mięso pasuje wino czerwone wytrawne o wyraźnym smaku. I jeszcze generalna zasada – jeżeli podczas spotkania pijemy różne wina, to pamiętajmy o tym, aby zaczynać od lekkich wytrawnych białych a kończyć na ciężkich czerwonych.

Robert Winnicki

Po co winu siarka?
Krótko mówiąc po to, żeby wino było dłużej zdatne do spożycia. Sulfitacja czyli siarkowanie wina polega na dodaniu związków siarki do wina w jednej z faz jego produkcji – przed fermentacją, w trakcie i przed samym butelkowaniem. Warto wiedzieć, że winiarze korzystają z siarki od wieków, z tym, że wcześniej siarkowano tylko beczki, w których wino leżakowało. Siarka przeciwdziała utlenianiu się wina oraz usuwa mikroorganizmy, które winu szkodzą, na przykład bakterie i pleśń.