Kultura

TEATROPOLIS 2026. Aktor w centrum!

TEATROPOLIS 2026. Aktor w centrum!

Czwarta edycja Festiwalu Sztuki Aktorskiej TEATROPOLIS potwierdza swoją rosnącą rangę na mapie najważniejszych wydarzeń teatralnych w Polsce. To osiem dni intensywnych spotkań ze sztuką aktorską, w której najważniejszy pozostaje artysta stojący na scenie i jego relacja z widzem.

Tegoroczny program wyraźnie pokazuje, że teatr może być jednocześnie intymny i zaangażowany, subtelny i odważny, osobisty i uniwersalny.

Inauguracja z klasą

Już inauguracja festiwalu nadała ton całemu wydarzeniu. Spektakl „Separatka” autorstwa i w reżyserii Joanny Szczepkowskiej, z udziałem Doroty Landowskiej, okazał się otwarciem precyzyjnym i znaczącym.

W kameralnej formie powstał świat napięć, humoru i emocjonalnych pęknięć. Pod lekką formą kryła się opowieść o samotności, potrzebie bliskości i trudnościach w budowaniu relacji. Publiczność reagowała żywo, doceniając zarówno komediowy rytm, jak i głębię tej historii. Spektakl był zwycięzcą zeszłorocznej edycji festiwalu.

Podczas gali otwarcia wybrzmiały także ważne słowa o idei wydarzenia. Organizatorzy podkreślali jego otwartość, różnorodność oraz rosnące zainteresowanie środowiska artystycznego. Jak zaznaczył dyrektor artystyczny Andrzej Seweryn: „Festiwal istnieje dzięki spotkaniu artystów i widzów, a jego największą wartością jest wspólne przeżywanie teatru”.

Siła aktora, siła spotkania

Sobota i niedziela przyniosły spektakle konkursowe, które potwierdziły wysoki poziom tegorocznej edycji. „Ukradzione szczęście” Iwana Franko w adaptacji i reżyserii Serhiia Berezhko to poetycka opowieść o miłości, która zamiast spełnienia przynosi stratę.

Subtelna gra Mariia i Serhiia Bereżków oraz Sławomira Głazka opierała się na ciszy, geście i niedopowiedzeniu. Dwujęzyczna forma spektaklu pogłębiła doświadczenie emocjonalnego rozdarcia i nadała historii uniwersalny wymiar.

Rozmowa po spektaklu pokazała, jak silnie wybrzmiewa jego współczesny kontekst. Twórcy odwoływali się do doświadczenia wojny i rozdzielonych rodzin, podkreślając, że historia sprzed lat staje się dziś przejmująco aktualna. „W pewnym sensie wszyscy jesteśmy pokaleczeni” – te słowa pozostały z publicznością jeszcze długo po spotkaniu.

Jednym z najbardziej intensywnych doświadczeń pierwszych dni festiwalu okazał się monodram „Bóle fantomowe” w wykonaniu Dominiki Feiglewicz-Penarskiej. To przejmująca opowieść o bólu zapisanym w ciele i próbie odzyskania siebie po traumie. Spektakl łączył teatr fizyczny z dokumentalnym, a symboliczna scenografia stawała się jednocześnie klatką, wagonem i przestrzenią walki.

Silnym głosem tej edycji były także „Monologi wariatki” z Katarzyny Żuk. To intensywne spotkanie z tematem zdrowia psychicznego i społecznego wykluczenia. Spektakl przekracza granice tradycyjnej formy, łącząc performans, improwizację i środki audiowizualne. Widz nie pozostaje tu obserwatorem i zostaje wciągnięty w bezpośredni dialog.

Sztuka opowiadania świata

Poruszającym doświadczeniem okazał się także spektakl „Czekając na dzień” z Grażyną Barszczewską i Dorotą Bzdylą, w reżyserii Anny Skuratowicz. Oszczędna forma i skupienie na słowie pozwoliły w pełni wybrzmieć historii pamięci i ocalenia. Publiczność pozostała w ciszy, a rozmowa po spektaklu przypomniała, że opowiadane historie wydarzyły się naprawdę i wciąż są częścią naszej rzeczywistości.

Zupełnie inny ton przyniósł spektakl „Szatan Show”. Rafał Rutkowski i Andrzej Konopka stworzyli dynamiczny, pełen energii duet, który poprzez humor i ironię opowiada o współczesnym świecie mediów, sukcesu i lęków. Publiczność reagowała śmiechem, ale spektakl pozostawił także przestrzeń do refleksji nad granicą między komedią a rzeczywistością.

Opowieści, które zostają

TEATROPOLIS to nie tylko spektakle, lecz także bogaty program spotkań i rozmów. W Centrum Festiwalowym odbywają się dyskusje z artystami i twórcami, które pogłębiają odbiór prezentowanych realizacji.

Wśród gości znaleźli się m.in. Dawid Ogrodnik, który jako juror mówił o znaczeniu prawdy i autentyczności w aktorstwie, oraz Agata Kulesza, dzieląca się refleksjami o pracy scenicznej i odwadze w podejmowaniu ról. W programie pojawili się także Remigiusz Grzela, Magdalena Cielecka oraz Mateusz Damięcki.

Ważnym elementem wydarzenia są także działania skierowane do młodszych uczestników. Jurorzy, wspólnie z dziećmi, przygotowali czytanie w ramach „Salonu poezji dla dzieci” – pełne radości spotkanie z językiem teatru.

Aktorski popis zaprezentowali również uczniowie VI LO w Łodzi. Grupa „Czertoróg” pokazała etiudę inspirowaną twórczością Krystyny Miłobędzkiej, opartą na utworze „Na wysokiej górze”. Obecność młodych artystów, zarówno na scenie, jak i w działaniach wolontariackich, buduje przyszłość tego wydarzenia.

Festiwal zakończy się 27 marca, w Międzynarodowy Dzień Teatru. Podczas uroczystej gali finałowej jury ogłosi werdykt konkursu, a wieczór zwieńczy mistrzowski spektakl „Zapiski z wygnania” w wykonaniu Krystyna Janda – niezwykle osobista opowieść o pamięci i utracie, nagradzana na najważniejszych scenach w Polsce.

Zdjęcia: Paweł Keler