Kultura

Sztuka w służbie użyteczności, czyli elektryzujące prace Juliusza Sokołowskiego w Łodzi

Sztuka w służbie użyteczności, czyli elektryzujące prace Juliusza Sokołowskiego w Łodzi

Sztuka coraz częściej oprócz zaspokojenia naszej potrzeby obcowania z tym, co piękne i interesujące wizualnie, jest pewnego rodzaju inwestycją. I to nie tylko w aspekcie finansowym. Jest to inwestycja w nas samych, w to jak, czujemy się w danej przestrzeni i jak jesteśmy postrzegani. A czy można połączyć uniwersalność z głębokim przekazem?

Juliusza Sokołowskiego nie trzeba przedstawiać znawcom fotografii architektury. Ale jego nowe prace to zupełnie inna opowieść – o świetle, kolorze i materii codzienności, która zmienia się w coś niezwykłego. Wystawa, której kuratorem jest Kantor Sztuki, została zorganizowana wraz z Andel’s Art w Vienna House by Wyndham Andel’s Łódź. Co warto podkreślić, to nie tylko spotkanie z fascynującą sztuką, ale również okazja do jej zakupu.

Juliusz Sokołowski, filolog, który poszerza granice fotografii i przyczynia się do jej renesansu w świecie sztuki

Juliusza Sokołowskiego, znanego fotografa architektury, wyróżniał przez wiele lat dokumentalny charakter jego prac, techniczna precyzja i koncentracja na trwałych wartościach, takich jak proporcja, harmonia i szacunek do detalu. Nie bez znaczenia było jego humanistyczne wykształcenie, które pozwoliło mu bezbłędnie interpretować przestrzeń jako nośnik znaczeń kulturowych i historycznych. Kiedy jednak do jego twórczości zaczynała wkradać się rutyna, postanowił dokonać artystycznej rewolucji i radykalnie porzucił realizm na rzecz abstrakcji. Głęboka potrzeba poszukiwania nowych form wyrazu, skierowała jego uwagę na możliwości manipulacji światłem i kolorem. Miało to już wkrótce doprowadzić do stworzenia obrazów, które nie tylko przykuwają uwagę, ale także pozwalają doświadczyć głębokiego, emocjonalnego przeżycia. Chromatyczne epifanie to seria prac, w których Sokołowski wykorzystuje techniki optyczne, by przekształcić przedmioty codziennego użytku w abstrakcyjne kompozycje. Kapsle, butelki, nakrętki zyskują na znaczeniu. Tym samym, niczym Tadeusz Kantor, czyni je elementem swojej twórczości, która oddaje autentyczność ludzkiego życia i przemijania.

Warto podkreślić, że dla artysty sam proces poznawania i odkrywania nowych możliwości w fotografii jest cenniejszy niż samo dzieło, które powstaje. Nazywa je wręcz elementem ubocznym. To dobitne określenie oznacza, że jego prace to nie tylko estetyczne kompozycje, ale świadectwo przekraczania granic fotografii, która jest pełnoprawnym narzędziem artystycznej ekspresji i refleksji.

Sztuka na wyciągnięcie ręki

Wszyscy, którzy chcieliby się przekonać, jak intrygujący jest efekt uboczny pracy Juliusza Sokołowskiego z kolorem, światłem i materią, mogą uczynić to do 2 października. W Vienna House by Wyndham Andel’s Łódź prezentowana jest część kolekcji znajdującej się w zbiorach Kantoru Sztuki. Fotografie pokazywane były wcześniej na wystawie w Korei, Art. Fair Daejeon (2024r.) oraz w kraju na wystawach: „Juliusz Sokołowski Fangor polskiej fotografii” 21. WTS. (2024 r.), „OP POP. OBRAZY JAKO EFEKT UBOCZNY.” Photo Summit Days w Concordia Design we Wrocławiu (2025r.), „Powidoki” gotycka kaplica Zamku Krzyżackiego w Świeciu (2025). Jest to doskonała okazja, aby nie tylko skonfrontować się z dziełami Sokołowskiego, ale także zobaczyć się, jak te fotografie współgrają z wnętrzem. Śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że prace wpiszą się doskonale w każdą przestrzeń, nowoczesną i klasyczną. Emanuje z nich bowiem nie tylko swego rodzaju uniwersalność barw czy formy, ale przede wszystkim niezaprzeczalna autentyczność wyrazu.

Prawie „Wszystko jest na sprzedaż”

Wystawę „Chromatyczna Epifania” można oglądać jeszcze dwa tygodnie. Jest otwarta dla wszystkich – miłośników sztuki, kolekcjonerów i tych, którzy po prostu poszukują wyjątkowych doznań artystycznych. Dostępne dzieła są przeznaczone na sprzedaż – wystarczy pobrać katalog i zeskanować kod QR. To rzadki moment, kiedy świat sztuki dosłownie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i pozwala zabrać ze sobą coś więcej, niż tylko emocje.