Dziś bardzo wyraźnie widać, że przetrwają tylko dwa rodzaje firm: te umiejące szybko dostosować się do zmieniających warunków oraz te, w których bardzo rozważnie zarządza się pieniędzmi. Rozmawiamy z Nadią Goszczyńską, właścicielką firmy NELKO Meblowanie Finansów.

LIFE IN Łódzkie: Jakim firmom pandemia dała w kość?

Nadia Goszczyńska: Pandemia dała mocno w kość firmom, które czekały na wpływy, czekały na zwiększenie obrotu, podpisanie nowej umowy sprzedaży. Firmom, które egzystowały finansowo w nadziei, że „od jutra będzie lepiej”. Tarcze finansowe, niezależnie od oceny ich wysokości czy biurokracji potrzebnej, by zdobyć środki, były tylko doraźną pomocą dla wielu firm, a jesienna fala Covid-19 już zupełnie obnaża firmy żyjące z obrotu lub z kredytu. Bardzo wyraźnie widać, że dziś przetrwają tylko dwa rodzaje firm: te umiejące szybko dostosować się do zmieniających warunków oraz te, w których bardzo rozważnie zarządza się pieniędzmi.

Rozważnie, czyli w jaki sposób?

Niestety zarządzanie pieniędzmi i planowanie przepływów pieniężnych w firmie, to temat zwykle spychany na dalszy plan. W myśl zasady „skoro są wpływy, to jest dobrze”. A tymczasem każda z firm powinna dokładnie policzyć, ile pieniędzy potrzebuje co miesiąc na pokrycie kosztów stałych i w tych comiesięcznych wyliczeniach uwzględnić nawet te koszty, które płacimy nieregularnie, na przykład raz w roku. Powinniśmy je podzielić na 12 miesięcy i 1/12 ująć w kosztach, które co miesiąc ponosimy. Niby proste i oczywiste, ale w rzeczywistości niewielu przedsiębiorców tak działa, a potem nagle okazuje się, że jak zbliża się termin tej jednorocznej płatności, to brakuje środków na koncie. Nad kosztami stałymi prowadzenia działalności powinniśmy mieć stuprocentową kontrolę, tu nic nie ma prawa nas zaskoczyć.

Zapewne teraz w dobie pandemii warto się zastanowić, czy wszystkie koszty są niezbędne?

Bezprecedensowa sytuacja związana z pandemią wymaga już nie tyle optymalizacji, ile cięcia kosztów. Obecnie nie ma już potrzeby, by na przykład utrzymywać ekskluzywne za duże biuro czy dodatkowy etat administracyjny, jeśli był on utworzony dla wygody właściciela, by ten mógł oddać zadania czysto operacyjne. Usuwamy z listy kosztów wszystko, co nie jest niezbędne do przeżycia firmy. I teraz najważniejsze: po zakończeniu cięcia koszów wracamy, patrząc na listę i… sprawdzamy, co jeszcze możemy zoptymalizować.

No i zapewne przydałyby nam się pewne rezerwy szczególnie teraz, gdy nie wiadomo, czy na miesiąc lub dwa nie trzeba będzie zamknąć biznesu?

Oczywiście, że nie można zapomnieć o tym, by jedna z pozycji naszego ekonomicznego rachunku kosztów była zawsze większa od zeza – o rezerwie na oszczędności. Nie łudźmy się, nie zbudujemy poduszki finansowej jeśli pandemia sparaliżowała nasze przychody w stu procentach, jednak nigdy nie jest za wcześnie by zacząć odkładać w firmie pieniądze. I tu nie mówię już o wysokości tego odkładania, a bardziej o nawyku. Pieniądze w firmie niestety mają to do siebie, że lubię się rozchodzić, a przedsiębiorcy zwykle dziwią się, czemu księgowy mówi im, że jest do zapłaty podatek dochodowy, skoro saldo w banku jest mizerne. Dlatego proponuję ważne ćwiczenie, tzw. stres test. Policz, o ile spadnie pula pieniędzy do dyspozycji, jeśli sprzedaż firmy spadnie o 5%,10% czy 20%. I złota zasada … dziel tylko tymi pieniędzmi w firmie, które masz.

NELKO Meblowanie Finansów

Łódź, ul. Łąkowa 11
tel. 577 410 710
e-mail: biuro@nelko.pl
MeblowanieFinansow.com.pl