Zależy nam na stworzeniu jedynego w swoim rodzaju obiektu mixed-use w Łodzi, w którym każdy będzie się czuł jak u siebie i wszystko będzie miał pod ręką – o Ogrodach Geyera opowiada Mirosław Misztal, Prezes Zarządu Monnari Trade SA, a także inwestor kompleksu zbudowanego przez Ludwika Geyera.

LIFE IN Łódzkie: Kiermasz rękodzieła, kino plenerowe, zlot food trucków – w lecie sporo działo się w Ogrodach Geyera. Łodzianie chyba polubili to miejsce?

Mirosław Misztal: Tego miejsca nie da się nie lubić. Wiele atrakcji, piękna XIX wieczna zabudowa, zieleń oraz otwarta przestrzeń w trudnym dziś czasie, to przyciąga łodzian do Ogrodów Geyera. Poza tym nasze propozycje spędzania wolnego czasu w Ogrodach Geyera to odpowiedź na to, co lubią mieszkańcy dużych miast. Mamy nadzieję, że w dalszym ciągu będziemy miło zaskakiwać łodzian i turystów kolejnymi wydarzeniami, a pomysłów mamy dużo.

Planujecie Państwo kontynuować działania zachęcające łodzian do odwiedzin Ogrodów Geyera?

Tak, liczymy na słoneczną i ciepłą jesień (śmiech). Zaprosimy wówczas łodzian na koncerty muzyki pop i hip-hop, kolejny zjazd food trucków i inne imprezy, które planujemy jesienią zorganizować na terenie naszej inwestycji.

Można powiedzieć, że dziś Ogrody Geyera to miejsce otwarte dla wszystkich. Gdyby miał Pan krótko określić czym w przyszłości mają być Ogrody Geyera, to jakby wyglądała ta definicja? Co tutaj będzie za 3, 5, 10 lat?

Ogrody Geyera to głównie znakomita lokalizacja po zachodniej stronie ulicy Piotrkowskiej, w kwartale zamkniętym ulicami: Wólczańską, Czerwoną i Sieradzką. Miejsce jest doskonale skomunikowane, dzięki czemu można do nas dotrzeć – zarówno komunikacją miejską jak i samochodem, dla którego bez problemu znajdzie się miejsce parkingowe, czy rowerem. Na powierzchni 10,5 hektara powstanie wielofunkcyjna przestrzeń publiczna z wyjątkową architekturą, utrzymana w pofabrycznym duchu. Zależy nam na stworzeniu jedynego w swoim rodzaju obiektu mixed-use, w którym każdy będzie się czuł jak u siebie i wszystko będzie miał pod ręką. Powstaną budynki mieszkalne, biurowe oraz miejsca do spędzania wolnego czasu, czyli restauracje, kina, lokale usługowe, place zabaw, a wszystko w poszanowaniu historii i zabytkowego charakteru miejsca. Mamy przeznaczony budynek, w którym za jakiś czas powstanie Muzeum Papieru i Druku, jest ścieżka edukacyjna, która ciągnie się wzdłuż całej nieruchomości. Już teraz widzimy, że obraz tej części Łodzi, która jest położona przy jednej z najdłuższych ulic handlowych w Europie, zmienia się i jest ona częściej odwiedzana niż dotychczas.

Skąd pomysł, aby pofabryczny kompleks zbudowany przez Ludwika Geyera, który przez kilkanaście ostatnich lat stał pusty i niszczał, przekształcić w nowoczesne centrum rozrywkowo-biurowo-mieszkalne?

Zakup Ogrodów Geyera przez spółki Modern Profit SA oraz KBM Inwest sp. z.o.o., to połączenie biznesu i lokalnego patriotyzmu. Jako łódzcy inwestorzy obserwowaliśmy, jak od wielu lat ta nieruchomość niszczeje. Dlatego gdy tylko nadarzyła się okazja kupna, nie wahaliśmy się długo. Wiedzieliśmy, że dzięki temu możemy uratować kawałek historii Łodzi, a przy okazji stworzyć tu wielofunkcyjny obiekt, który będzie na siebie zarabiał.

Ponad rok temu Ogrody Geyera zostały udostępnione potencjalnym najemcom. Proszę powiedzieć, kto skorzystał z zaproponowanej oferty i rozpoczął działalność przy Piotrkowskiej 293/305?

Proces komercjalizacji Ogrodów Geyera to złożony temat, ale sukcesywnie zdobywamy nowe firmy. I to wyjątkowe. Otworzył się u nas salon stylizacji fryzur Krystian Wojewoda & Mariola Śnieg, mamy dwa lokale gastronomiczne – znaną sieć pizzerii Tutti Santi i restaurację Ryby i Owce. Już niebawem, w szklanym łączniku, łączącym dwa budynki od strony ulicy Piotrkowskiej, ruszy eleganckie Bistro u Geyera. Kończą się przygotowania do otwarcia pierwszego w Łodzi fitness klubu i siłowni Calypso, największej w Polsce sieci z tej branży. Rozgościła się u nas także branża ubezpieczeniowa – swoją łódzką centralę przeniosła do nas Hestia SA, a biuro brokera ubezpieczeniowego otworzył Marek Brygider. Rozmawiamy z wieloma innymi firmami i jestem przekonany, że już niebawem będziemy mieli do przekazania informacje o kolejnych najemcach.

Komu i na jakich zasadach oferujecie Państwo przestrzeń w Ogrodach? Można tu wynająć lokal, kupić go? Kto odpowiada za wykończenie i aranżację miejsca dla potencjalnych zainteresowanych?

Czekamy na przedsiębiorców zarówno małych jak i dużych. Wynajmujemy powierzchnie komercyjne w odrestaurowanej kamienicy vis a vis Muzeum Włókiennictwa, ale również w pozostałych budynkach na terenie inwestycji, w oparciu o kilkuletnie umowy. Warunki dla każdego są ustalane indywidualnie. Każdy najemca wykończenie i wystrój lokalu przygotowuje we własnym zakresie. W niedługim czasie będziemy oferować do sprzedaży mieszkania w pięknie odrestaurowanej wspomnianej kamienicy od ulicy Piotrkowskiej. Lokale będą w stanie deweloperskim do indywidualnego wykończenia i aranżacji.

Ile mieszkań zaoferujecie Państwo w Ogrodach Geyera w pierwszym etapie inwestycji?

Do sprzedaży w pierwszej fazie przeznaczonych jest 50 lokali mieszkalnych o metrażach od 30 do 65 mkw. W dalszej perspektywie do sprzedaży trafią kameralne mieszkania w loftach. Przewidujemy również powstanie budynków wielofunkcyjnych, łączących funkcje mieszkalne, biurowe, strefy coworkingowe oraz handlowo-usługowe.

Obecnie w Ogrodach Geyera trwa wynajem lokali w zrewitalizowanych obiektach z przeznaczeniem na usługi i handel. Ile powierzchni zostało przeznaczonych na ten cel?

Do wynajęcia mamy jeszcze około 6 500 mkw. powierzchni z ponad 10 000 mkw., którymi dysponujemy.

W kolejnych etapach mają powstać biura i mieszkania. Jak wyglądają przygotowania do realizacji tych planów?

Z uwagi na fakt, iż nieruchomość ma duży potencjał do zabudowy, a otoczenie gospodarcze dynamicznie się zmienia, proporcje pomiędzy zabudową mieszkaniową i biurową będziemy dostosowywać do potrzeb rynku w danym czasie. Oczywiście na bieżąco będziemy też obserwować zarówno trendy, jak i zapotrzebowanie naszego miasta na powierzchnie w zależności od ich typu przeznaczenia. Oznacza to, że jeżeli większe zapotrzebowanie będzie na przestrzeń biurową, to powstaną tu biurowce, jeżeli większym zainteresowaniem cieszyć się będą mieszkania, to realizowane będą inwestycje mieszkaniowe.

Na kiedy planowane jest całkowite zakończenie inwestycji w kompleksie Ogrody Geyera?

To trudne pytanie. Składa się na to wiele czynników zewnętrznych, na które nie mamy wpływu. Teraz cieszymy się z tego, że Ogrody Geyera zakwitają po okresie lockdownu, otwierając kolejne przestrzenie w strefach gastronomicznych oraz wellness. Życzylibyśmy sobie, aby łodzianie, przedsiębiorcy i turyści chętnie odwiedzali to miejsce, bo to pozwoli nam na realizację kolejnych etapów przywracania do życia tej części naszego miasta.

Rozmawiał Robert Sakowski