.

W łódzkim Monopolis startuje nowa restauracja. Od 2 czerwca fani steków i wołowiny mają wyjątkowe miejsce do biesiadowania. Lech Domagała i Zbigniew Stempień, właściciele nowej restauracji zapraszają na dania z najlepszej wołowiny.

Łódź wzbogaciła się o nową restaurację. W Monopolis działalność zainaugurował Indian Steak, lokal serwujący steki z najlepszej polskiej wołowiny. Oprócz standardowych Rib Eye Steak czy T-Bone Steak, różnorodnych burgerów, goście restauracji mogą także zjeść żebro wołowe, Tomahawk Steak i Fiorentina Steak. Będą też kotlety jagnięce z kostką czy rzadko spotykane żebra wołowe, a także tatar z jelenia.

Steki z długo dojrzewającej wołowiny

Wybór dań nie mógł być inny. Jeden z właścicieli restauracji od 23 lat zajmuję się produkcją wołowiny i steków, a jego firma sprzedaje je do większości krajów Unii Europejskiej.

– Nie będę może skromny, ale wiem, jakie powinny być dobre steki i jak je przyrządzać, żeby smakowały – mówi Zbigniew Stempień, współwłaściciel Indian Steak, właściciel firmy Konkret, producent steków i wołowiny. – Tajemnica wyjątkowego smaku naszych steków tkwi w doskonałym mięsie i w sposobie przyrządzania. Mięso na steki musi długo dojrzewać, skruszeć i nabrać wyjątkowych walorów, to po pierwsze. A po drugie steki muszą być smażone, grillowane w dwóch rożnych temperaturach i w dwóch rożnych czasach w przeciwnym razie tracą soczystość, kruchość i miękkość.

Wołowina zajmie w menu Indian Steak ponad siedemdziesiąt procent wszystkich propozycji. Resztę uzupełni szkocka jagnięcina, dziczyzna i ryby. Poza tym do dyspozycji gości będą doskonałe desery, lody rzemieślnicze własnej produkcji i bez konserwantów na naturalnych składnikach.

Doskonała kuchnia i atmosfera gwarantowane

Indian Steak w Monopolis to druga restauracja, którą otwierają Lech Domagała i Zbigniew Stempień. Pierwsza ruszyła w 2018 roku w Poznaniu. Mieści się w City Park, równie pięknym miejscu, jak Monopolis. Właściciele Indian Steak są fanami motocykli, a szczególnie jednej amerykańskiej marki – Indian. Stąd też nazwa lokalu. Obaj też myśleli wcześniej właśnie o takim koncepcie gastronomicznym. Lokal w Poznaniu został doskonale przyjęty i cieszy się bardzo dużym powodzeniem. Doświadczenia, które zebrali w tym czasie właściciele sprawiają, że dobrze wiedzą co i jak zrobić, żeby było dobrze i żeby goście Indian Steak byli zadowoleni.

– Jesteśmy pewni, że łodzianie polubią Indian Steak zarówno ze względu na doskonałą kuchnię, jak i atmosferę – mówi Lech Domagała, współwłaściciel Indian Steak, przedsiębiorca i właściciel sieci cukierni Sowa w Poznaniu. – Przed decyzją o otwarciu restauracji analizowaliśmy łódzką gastronomię. W mieście są już restauracje serwujące steki. Może to świadczyć o tym, że łodzianie polubili ten rodzaj kuchni. Jestem jednak pewny, że gdy odkryją, jak w Indian Steak smakuje Rib Eye Steak czy T-Bone Steak, to będą przychodzić do nas regularnie i całymi rodzinami.

Szef kuchni poleca

Serwowane dania powstają według receptury przygotowanej przez Wojciecha Wojtkowiaka, szefa kuchni Indian Steak z Poznania. Podawane są na gorącym kamieniu, a z szerokiej karty dań warto próbować wszystkich po kolei, ponieważ każdy smakuje wyjątkowo. Na widok Tournedo steak – stek ze środkowej części polędwicy wołowej, T-Bone steak – z polędwicy z rostbefu z kością, Rib Eye steak – z antrykotu bez kości w rozmiarze XL oraz XXL czy Tomahawk steak – z antrykotu z kością żebrową w rozmiarze XXXL ślina sama cieknie.

Niezapomniane smaki kuchni Indian Steak uzupełniają kotlety jagnięce, mięso z jelenia i cały zestaw burgerów. Do steku doskonale będą pasować takie dodatki, jak puree ziemniaczane z boczkiem i kapustą, a także boczniak, chilli, czosnek i szpinak. Dzieci będą wniebowzięte, gdy dostaną stek z frytkami stekowymi Dip&Fry. Z zup szef kuchni poleca Indian Stew – mięso jelenia z jarzynami, papryką, pomidorami, fasolą, kukurydza i ziołami oraz krem z dyni i kukurydzy. Będą także zupy sezonowe.

Otwarta kuchnia, warsztaty i…

Warto wiedzieć, że kuchnia w Indian Steak kuchnia nie jest odgrodzona od reszty lokalu. Siedząc przy stoliku można patrzeć, jak kucharze przygotowują zamówione dania. Można też podejść i porozmawiać z kucharzem.

Oprócz dobrego jedzenia Indian Steak w Monopolis planuje także warsztaty o wołowinie, stekach, burgerach i grillowaniu. Właściciele restauracji chcą w ten sposób prezentować zasady przygotowywania wołowiny, pokazywać jak szybko zrobić coś dobrego na obiad, jakich błędów unikać podczas przyrządzania steków…

– Zawsze warto pamiętać, że wołowiny nie należy gotować, ponieważ traci większość swoich właściwości smakowych i odżywczych. Zupa z tego wyjdzie przyzwoita, ale mięso będzie kiepskie. To samo z grilowaniem. Steków nie powinno kłaść się na zbyt rozgrzany ruszt, bo się skurczą i stwardnieją. Temperaturę trzeba stopniowo zwiększać, wtedy będzie dobry i smaczny – wyjaśnia Zbigniew Stempień.

…oryginalne wnętrze

Oprócz dobrego jedzenia, goście będą mogli spędzić czas w oryginalnych wnętrzach zaprojektowanych przez Tomasza Rymarka, łódzkiego architekta. Z kolei aranżacja wnętrza to zasługa Anny Rybarczyk-Robak z Poznania. Atmosferę w restauracji robią ściany z czerwonej cegły, łukowe sklepienia i żeliwne słupy pofabrycznego budynku. We wnętrzu lokalu, uwagę przyciąga zabytkowa, ceglana arkada, na której wspiera się cały budynek i otwarta kuchnia.

Lokal serwujący steki z doskonałej wołowiny nie może być tani, ale w Łodzi nie może być też za drogi. Dlatego właściciele restauracji zapewniają, że ceny steków w Monopolis będą umiarkowane.

– Nie będziemy najdroższą restauracją w mieście. Za to jakość dań będzie na pewno najwyższa – podkreśla Zbigniew Stempień.

fot. Indian Steak Poznań