Osiem hektarów wyjątkowego terenu, 20 budynków o różnych funkcjach, z których 14 to zrewitalizowane, historyczne obiekty. Do tego place miejskie, przestrzenie wspólne i tereny zielone. Wszystko w bliskim sąsiedztwie Piotrkowskiej, tuż przy Księżym Młynie, pomiędzy ulicami Tymienieckiego i Milionową. O Fuzji, nowym fragmencie Łodzi, o ogromnej wartości dla miasta i mieszkańców, opowiada Waldemar Olbryk, członek zarządu Echo Investment.

LIFE IN Łódzkie: Echo Investment zrealizowało w Łodzi już kilka projektów. Obecnie buduje się i rewitalizuje kompleks Fuzja. To może oznaczać, że jest to dobre miasto do inwestycji deweloperskich. Czy tak jest rzeczywiście?

Waldemar Olbryk: Echo uwierzyło w Łódź już ponad 20 lat temu, jesteśmy jednym z pierwszych deweloperów, którzy zdecydowali się tutaj zainwestować. Wybudowaliśmy biurowiec przy Piłsudskiego, Osiedle Jarzębinowe, projekt przy Wodnej, teraz realizujemy kolejne projekty, w tym inwestycję Fuzja, na terenie między ulicami Tymienieckiego i Milionową, należącym przed laty do Karola Scheiblera, jednego z największych łódzkich fabrykantów. Wierzymy w Łódź, od lat uczestniczymy w jej rozwoju i cieszy nas dynamika zmian, która zwłaszcza w ostatnich latach sprawiła, że miasto zmienia się na korzyść i ciągle zaskakuje. Łódź ma niezwykłą energię i ogromny potencjał. Mam wrażenie, że to, co najlepsze jest jeszcze przed nami i cieszymy się, że możemy być częścią tej pozytywnej przemiany. Ogłoszona niedawno nowa strategia Łodzi zakłada między innymi współtworzenie miasta przez mieszkańców i ta idea jest nam bardzo bliska, bo to także część naszego myślenia o Fuzji. Myślą przewodnią, która nam przyświeca przy tej inwestycji, jest hasło: Fuzja – miejsce, które łączy. Chcemy angażować łodzian, spotykać się z nimi i słuchać ich opinii, tak, by w przyszłości oddać im kwartał miasta spójny z ich potrzebami.

Apartamentowce mieszkalne, biura, usługi, handel, restauracje – to wszystko docelowo ma się znaleźć w Fuzji. O miejscu mówi się, że będzie to miasto w mieście. Prace przy Fuzji trwają cały czas, pomimo pandemii. Na jakim etapie jest obecnie inwestycja?

Fuzja to projekt realizowany na bardzo szeroką skalę. Przy tak ogromnym przedsięwzięciu prace muszą przebiegać etapami w taki sposób, który zapewni ciągłość robót i brak kolizji terminowych między poszczególnymi pracami na placu budowy. Właśnie kończymy pierwszy etap inwestycji mieszkaniowej z blisko 300 lokalami i w grudniu zaczniemy przekazywać klucze ich właścicielom. Rozpoczęliśmy budowę drugiej części mieszkaniowej oraz sprzedaż kolejnych
mieszkań. Docelowo w Fuzji będzie ich ponad 600. We wrześniu wystartowała budowa dwóch biurowców, do których w połowie 2022 roku przeprowadzi się Fujitsu. Trwa również rewitalizacja samej Elektrowni, komina, jak i jednego z budynków zabytkowych od strony ulicy Milionowej, który już w połowie roku oddamy łodzianom do dyspozycji. Wykonujemy także roboty związane z sieciami podziemnymi, to część przygotowań pod instalacje. Kolejne etapy związane
z funkcją gastronomiczną, usługową, handlową, które znajdą się w historycznych budynkach jeszcze przed nami i sukcesywnie będziemy do nich przystępować. Równolegle do prac budowlanych, testujemy pomysły pod kątem jakości, którą chcemy tworzyć dla naszych Klientów. Uczymy się wspólnie z mieszkańcami Łodzi, organizujemy spotkania wokół sztuki, zabawy, koncertów czy edukacji. Sprawdzamy, jak możemy zbudować ofertę wartościowego spędzania czasu tak, aby krok po kroku, nie tylko definiować Fuzję na mapie Łodzi, ale również przygotować kolejne pomysły, które połączą mieszkańców i wszystkich naszych gości.

To dziś modna koncepcja, by tworzyć wielofunkcyjne kompleksy. Fuzja nie będzie jedynym takim miejscem w Łodzi. Czym się będzie wyróżniać?

Fuzja to aż osiem hektarów terenu, dodatkowo terenu zabytkowego, który przywracamy do życia. To nie lada wyzwanie, jednak efekt końcowy będzie spektakularny. Powstanie 20 budynków o różnych funkcjach, z czego aż 14 to historyczne obiekty, które poddane zostaną rewitalizacji. W ramach inwestycji powstaną także place miejskie, przestrzenie wspólne i tereny zielone o łącznej powierzchni prawie czterech hektarów. Budujemy zatem praktycznie nowy fragment miasta o bardzo dużej wartości dla Łodzi i jego mieszkańców. Unikalną wartością inwestycji jest oczywiście stojąca za nią historia Łodzi przemysłowej i historia ludzi, którzy tworzyli włókienniczą potęgę miasta. Zaniedbany przez lata historyczny obszar chcemy opisać nowymi obiektami i nowymi funkcjami,
które zbudują tożsamość tego miejsca i jego społeczność. Fuzja będzie innowacyjna i zaprojektowana zgodnie z najnowszymi światowymi trendami, do tego pełna zieleni i nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Będzie to zatem unikatowe miejsce na mapie Polski, miejsce z duszą i niepowtarzalnym klimatem.

Jak będzie kształtowała się przestrzeń Fuzji jeśli chodzi o funkcje?

Fuzja będzie wyjątkowym miejscem na mapie Łodzi, atrakcyjnym dla pracowników, mieszkańców i turystów, a także dla osób, które będą chciały tu po prostu przyjść, by odpocząć w otoczeniu zieleni, napić się kawy czy skorzystać z przygotowanych atrakcji. Będzie to przestrzeń otwarta dla wszystkich odwiedzających i koncepcyjnie połączona z miastem. Docelowo cały projekt będzie składał się z czterech apartamentowców z ponad 600 lokalami, a także z biur o łącznej powierzchni około 40 tys. mkw. W historycznych budynkach znajdzie się przestrzeń na usługi, sklepy i restauracje, łącznie około 15 tysięcy metrów kwadratowych. Jak już wspominałem, powstaną także nowe przestrzenie publiczne. W połowie przyszłego roku zaprezentujemy preludium tego, co już
niedługo zaoferuje Fuzja. Oddany zostanie wtedy plac przy elektrowni, który stanowić będzie jedną z wielu wspólnych i otwartych przestrzeni zaplanowanych na
terenie projektu. Usytuowany w sercu inwestycji, nowy plac pełnił będzie rolę miejskiego dziedzińca, zapraszającego do spędzania czasu w wyjątkowym otoczeniu historii i zieleni. Koncepcja zakłada stworzenie przyjaznej przestrzeni, która sprzyjać będzie rozmaitym aktywnościom, jak sport czy gry towarzyskie, a jednocześnie pozwoli na relaks i odpoczynek. Będzie to miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.

Trudno jeszcze mówić o przyszłych najemcach, którzy zagoszczą w Fuzji, ale przypuszczam, że są już plany, jakie usługi i ile ich znajdzie się tam.

Dbamy o to, by oferta Fuzji była jednocześnie możliwie jak najbardziej zróżnicowana i oryginalna, ale odpowiadała przede wszystkim na potrzeby osób, które na co dzień będą z tego kompleksu korzystać. Założyliśmy kilka konceptów. Na pewno chcemy, by wśród najemców znalazły się sklepy z produktami codziennej potrzeby, delikatesy z wyselekcjonowanymi produktami oraz bazar z ofertą lokalnych producentów żywności, manufaktur czy niszowych marek. Planujemy także, by wśród najemców z sektora retail znalazły się wino- i seroteka. Ofertę dopełnią liczne punkty usługowe takie, jak pralnia, salon kosmetyczny czy fryzjer, a także bogata oferta gastronomiczna, centrum medyczne i fitness. Analizujemy różne możliwości zagospodarowania wnętrza elektrowni. To obiekt szczególny, zbudowany z rozmachem nietypowym dla obiektów przemysłowych. Elektrownia, z charakterystycznym dla niej kominem, będzie centralnym miejscem
i sercem całego projektu. A przed nią znajdzie się ogólnodostępny plac z zielenią i miejscami do wypoczynku, a także terenem do organizacji wydarzeń rozrywkowych czy kulturalnych. Chcemy, żeby to było miejsce otwarte i ogólnodostępne, a jednocześnie nawiązując do koncepcji 15-minutowego sąsiedztwa, spełniało większość podstawowych potrzeb niemal na wyciągnięcie ręki.

W części dawnego imperium Karola Scheiblera mieści się dziś Fabryka Sztuki i Art_Inkubator. Dodajmy, że w części zrewitalizowanej przez miasto. Jak planujecie ułożyć relacje z miastem w zakresie funkcjonalności całego kompleksu?

Tworząc destination place, czyli nową minidzielnicę, tętniącą życiem, wydarzeniami kulturalnymi oraz licznymi atrakcjami, chcemy zadbać o to, aby było to miejsce doskonale połączone z pozostałą częścią miasta i uzupełniającą jego funkcje na danym obszarze. Fuzja w założeniach to miejsce otwarte i przyjazne, w którym jego użytkownicy, lokatorzy mieszkań, pracownicy biur, lokalna społeczność będzie się dobrze czuła. Sąsiedztwo Fabryki Sztuki i Art_ Inkubatora to wielka szansa dla obu stron. Chcemy, aby Fuzja była dostępna dla pieszych z każdego kierunku. Ma być otwarta na miasto, mieszkańców i… pomysły. Zapewnimy także dobry dojazd rowerami oraz infrastrukturę dla rowerzystów na terenie inwestycji. Osoby, które przyjadą do Fuzji na dwóch kółkach, będą mogły skorzystać z licznych udogodnień, wśród których znajdą się stacje serwisowe dla rowerów, rowery na minuty, ładowarki elektryczne oraz dedykowane i bezpieczne miejsca postojowe.

Rewitalizacja i przystosowanie starych budynków do nowych funkcji to dla Echo Investment nie jest nowy temat. Pierwszą taką inwestycją były Browary Warszawskie, teraz Fuzja. Który z projektów jest trudniejszy, realizowany z większym rozmachem?

Między tymi inwestycjami jest kilka podobieństw. Obie są wielofunkcyjne, znajdują się w centrach miast, mają bogatą historię i są otwartymi kwartałami, które po latach powrócą do miasta, zostaną mu w pewnym sensie zwrócone z nadaniem nowych funkcji. Fuzja ma więcej budynków zabytkowych, co powoduje, że jest być może trudniejszą inwestycją, a jednocześnie wymagającą jeszcze większej pomysłowości. Wykorzystujemy część rozwiązań z Browarów Warszawskich, ale je modyfikujemy, dostosowujemy do tego miejsca. Mając takie doświadczenie, część rzeczy możemy wykonać lepiej, choćby w zakresie koordynacji prac. Naszą ambicją jest stworzenie miejsca, które stanie się przestrzenią do życia, spędzania czasu, pracy i wypoczynku. Mamy jednak świadomość, że Łódź jest
innym rynkiem niż Warszawa, dlatego nie chcemy kopiować rozwiązań zastosowanych w Browarach. One muszą być dostosowane do lokalnego kontekstu, oczekiwań mieszkańców miasta i ich potrzeb. Realizacja inwestycji w połączeniu z rewitalizacją terenu, to nie lada wyzwanie dla każdego inwestora. W trakcie takich prac możemy się natknąć na wiele problemów, niespodzianek i nieplanowanych sytuacji. W przypadku Fuzji mamy budynki całkowicie nowe i elementy historyczne wkomponowane w przestrzeń, jak choćby zabytkowa ściana poddana renowacji. Będą też budynki poddawane pełnej rewitalizacji, zewnętrznej i wewnętrznej, jak elektrownia. Generuje to różnorodność prac oraz możliwych interwencji. Oczywiście rewitalizacja wymaga też dodatkowych kosztów, które są znacznie większe niż w przypadku realizacji zupełnie nowej budowy. Jednak moim zdaniem warto ponieść taki wydatek po to, aby móc cieszyć się z zabytkowych budynków, będących unikalną wartością danej inwestycji.

Fuzja, a raczej jej fragment, czyli elektrownia wrazz kominem powstała w formie makiety z klocków lego. Skąd taki pomysł?

Pomysłodawcą jest łodzianin i wielki pasjonat lego Michał Duda, na co dzień pracownik Wydziału Nauk Geograficznych Uniwersytetu Łódzkiego. My staliśmy się mecenasem tego projektu i sprawia nam to ogromną przyjemność, bo dzięki takiej oddolnej inicjatywie i niezwykłemu hobby, zabytkowa elektrownia ma szansę zyskać międzynarodową sławę i trafić do regularnej sprzedaży. Projekt musi zebrać 10 tysięcy głosów. Michał ma na swoim koncie także realizację innych ikon łódzkiej architektury. Jednak to model elektrowni jest jego pierwszym o tak dużej skali. Składa się z 1910 klocków sprowadzanych na potrzeby projektu
z różnych stron świata. Ta liczba nie jest przypadkowa, to data powstania i uruchomienia elektrowni. Michał pieczołowicie odwzorował także wnętrza obiektu, w modelu znalazły się turbozespoły, kocioł, rury, zegary i pracownicy doglądający działania elektrowni, pokazana została nawet mozaikowa posadzka! Do całego zestawu oprócz dymu z komina dołączony jest także alternatywny element – kwiat. To symbol przemiany charakteru miejsca z terenu fabrycznego na nowy, pełen energii punkt na mapie Łodzi.

Czas pandemii to trudny czas dla deweloperów, czy wszystko dzieje się zgodnie z wcześniejszymi planami?

Pandemia zaskoczyła nas wszystkich i uczymy się działać w nowej rzeczywistości. Dbamy jednak o to, by nasze inwestycje szły zgodnie z planem, z zachowaniem rygoru sanitarnego i zapewnieniem bezpieczeństwa naszym pracownikom. Na tę chwilę nie mamy żadnych opóźnień i prace na budowie prowadzone są zgodnie z harmonogramem. W ostatnich dniach pozyskaliśmy także finansowanie bankowe na budowę trzech biurowców na terenie Fuzji.
Pandemia koronawirusa weryfikuje plany inwestorów i sprawia, że zmieniają się koncepcje w zakresie budownictwa, zarówno mieszkaniowego jak i biurowego.

Eksperci od rynku nieruchomości wieszczą, że po pandemii będzie on inny. Pana zdaniem się zmieni? A jeżeli tak, to do czego powinniśmy się przygotować?

Z jednej strony pandemia weryfikuje plany, ale z drugiej strony pojawiają się nowe możliwości. Obserwuję rosnące zainteresowanie w zakresie nowych rozwiązań na przykład w branży mieszkaniowej, oczekiwania, jak podejdziemy do części wspólnych czy usługowych. Doświadczenie pandemii na pewno wyczuliło wszystkich na kwestie bezpieczeństwa oraz komfortu funkcjonowania. My odpowiadamy na potrzeby dzięki wdrożeniu do projektu nowoczesnych technologii. Na przykład mieszkańcy Fuzji będą mogli pobrać na swój telefon specjalną aplikację, za pomocą której otworzą drzwi wejściowe do budynku oraz bramę garażową, a także przywołają windę, która zawiezie ich na wskazane piętro. Nie zabraknie kreatywnej przestrzeni dla dzieci oraz miejsca dla osób lubiących aktywnie spędzać czas. Wprowadziliśmy też rozwiązania ograniczające konieczność dotykania rzeczy w przestrzeniach wspólnych: holach, korytarzach czy klatkach schodowych. Rynek powierzchni mieszkaniowych i komercyjnych będzie musiał przystosować się do po pandemicznej rzeczywistości i sprostać nowym potrzebom odbiorców.

Rozmawiał Robert Sakowski
Zdjęcia Echo Investment