Polecamy

Elżbieta Tomala-Nocuń: Dynamit z batutą

Elżbieta Tomala-Nocuń: Dynamit z batutą

Dynamit z batutą – tak mówią o niej ci, którzy widzieli ją podczas pracy, która jest jej prawdziwą pasją. Absolwentka Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi i Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego we Wrocławiu . W Teatrze Muzycznym w Łodzi od 2011 r., początkowo jako asystent dyrygenta, od 2013 r. – dyrygent.

W minionym roku …
zaczęłam realizować te plany, które mogłyby się wydawać nierealne.

Nigdy więcej…
nie zegnę karku przed niesprawiedliwością.

Komfortowo czuję się…
gdy mam przy sobie męża Emila i córkę Anię.

Ulubione zajęcie to…
uwielbiam czytać, oglądać ulubione programy w telewizji z mężem, jedząc nie zdrowe przekąski i popijając piwkiem lub innym trunkiem. Wspaniałe są też z Emilem rozmowy nocne; planujemy, reasumujemy, podsumowujemy.

Idealny dzień…
wolny od pracy, spędzony z rodziną na całodniowym spacerze.

Nie odbiorę telefonu…
od numeru prywatnego, gdy pracuję, gdy jestem z córką i mężem w wolny od pracy dzień.

Przez jeden dzień chciałabym…
usiąść w ulubionym fotelu, czytać i słuchać dobrej muzyki.

Chętnie wracam…
do domu, gdy wiem, że czeka na mnie Emil i Anula.

Gdy patrzę w lustro…
widzę upływający czas i nowe zmarszczki.

Mój ulubiony ciuch…
chyba nie mam takiego.

Nie lubię w sobie…
tego, że obiecuję nie popełniać tych samych głupich błędów, a i tak je popełniam.

Czego się nie boję…
łatwiej jest wymienić te rzeczy, których się boję.

Lubię gdy…
córka obejmuje moją szyję i mówi: „Kocham cię mamo”.

Zawsze podziwiam…
ludzi, którzy są cierpliwi, pokorni i pełni życiowej mądrości. Podziwiam też tych, którzy dążą do celu nie bacząc na nic. Ale tu jest raczej bardziej zawarta ironia niż podziw.

Autorytety…
w moim życiu jest wiele osób, które wskazały mi drogę. Są to zarówno osoby z kręgu rodzinnego, jak też i zawodowego.

Ostatnio przeczytałam…
„Les Miserables” Victora Hugo oraz „Pora przypływu” Agathy Christie.

Marzenia…
jak zdradzę, to się nie spełnią. Mam ich wiele i dotyczą zarówno sfery prywatnej jak i zawodowej.
Pytał Krzysztof Karbowiak