Jako profesjonalny pełnomocnik, doradca podatkowy może bronić interesów i reprezentować klienta w sporze z fiskusem na każdym etapie, począwszy od kontroli podatkowej, a skończywszy na sądach administracyjnych – mówi Paweł Anuszczyk, doradca podatkowy.

LIFE IN. Łódzkie: Co odróżnia doradcę podatkowego od przedstawicieli innych zawodów finansowych, jak księgowy czy biegły rewident?

Paweł Anuszczyk: W mojej opinii, osoby reprezentującej nowe pokolenie doradców podatkowych, trafniejsze byłoby porównanie z przedstawicielami innych profesji prawniczych, bo nowoczesny doradca podatkowy to przede wszystkim prawnik. Prawo podatkowe jest niezwykle szerokie, a sprawne poruszanie się w przepisach tej gałęzi, mając na uwadze dodatkowo dynamikę ich zmian, wymaga ścisłej specjalizacji. Jak pokazuje praktyka, niewielu adwokatów, czy radców prawnych decyduje się na taką specjalizację. Wynika to również z faktu, że potrzebne jest interdyscyplinarne przygotowanie. W tym zawodzie niezbędne jest zdobycie równocześnie wiedzy z zakresu księgowości. Z kolei relacje między prawem podatkowym, a prawem prywatnym są na tyle bliskie, że księgowy nie sprosta zawiłym sprawom, które wymagają na przykład doskonałej znajomości instytucji prawa cywilnego czy zasad postępowania przed sądami administracyjnymi. Trzeba bowiem podkreślić, że doradca podatkowy, jako profesjonalny pełnomocnik, może bronić interesów i reprezentować klienta w sporze z fiskusem na każdym etapie, począwszy od kontroli podatkowej, a skończywszy na sądach administracyjnych. Nie można również pominąć faktu, że doradca podatkowy to zawód zaufania publicznego, a zdobycie tytułu wymaga przejścia dwustopniowego egzaminu państwowego i odbycia praktyki zawodowej. Tymczasem w aktualnym stanie prawnym księgowym może być każdy.

Czy zatem w sprawach podatkowych, które kończą się w sądzie, doradca podatkowy będzie równie dobrym pełnomocnikiem, jak adwokat czy radca prawny?

Nie chciałbym tutaj w żaden sposób deprecjonować kompetencji adwokatów, czy radców prawnych, jednak statystyki pokazują, że w sprawach podatkowych przed Naczelnym Sądem Administracyjnym doradcy podatkowi mają lepszą skuteczność. Wydaje mi się, że klient, który wybierze prawnika legitymującego się tytułem doradcy podatkowego, ma gwarancję, że trafił do osoby, której ani ustawy podatkowe, ani zapisy w księgach rachunkowych nie są obce. Oczywiście jest wielu doskonałych „podatkowców” wśród adwokatów i radców prawnych, jednak nie bez powodu przystępują oni dodatkowo do egzaminu na doradcę podatkowego. W ten sposób prawnik podkreśla swoją specjalizację i wiedzę, która dla wielu wciąż pozostaje magią.

Jakie jest zapotrzebowanie na usługi doradców podatkowych ze strony przedsiębiorców?

W Polsce ten zawód wciąż pozostaje trochę niszowy, niedostrzegalny. Jednak biznes powoli uczy się korzystać z naszych usług i zdaje się zauważać ogromny potencjał naszej działalności. W dużych firmach tempo zmian legislacyjnych wręcz narzuca konieczność współpracy wewnętrznego działu księgowego z doradcami podatkowymi. Z kolei mali przedsiębiorcy powierzają prowadzenie swoich ksiąg rachunkowych kancelariom, w których księgowi pracują pod nadzorem merytorycznym doradców podatkowych, a oni sami mogą skonsultować wątpliwe kwestie z prawnikiem podatkowym. Popyt na nasze usługi wynika również z profiskalnej postawy organów podatkowych. Podatnicy, dochodząc swoich racji i broniąc praw, które nierzadko są naruszane przed urzędników Krajowej Administracji Skarbowej, potrzebują pełnomocnika procesowego. Nie jest to mała grupa klientów.

Jak daleko mogą sięgać kompetencje doradcy podatkowego?

Nie jest naszą rolą podejmowanie strategicznych decyzji w biznesie klienta. To on prowadzi firmę i wyznacza jej kierunki rozwoju. Doradca podatkowy pozostaje jednak partnerem przedsiębiorcy, z którym można skonsultować konsekwencje podatkowe planowanych posunięć. Szukamy optymalnych rozwiązań tak, aby planowane przedsięwzięcie biznesowe nie niosło za sobą maksymalnych obciążeń publicznoprawnych. Oczywiście dbamy przy tym o zachowanie bezpieczeństwa podatkowego i nienarażanie w przyszłości klienta na spór z fiskusem.

Czym różni się optymalizacja podatkowa od kreatywnej księgowości?

Zadaniem doradcy podatkowego jest wskazanie klientowi regulacji, które sam ustawodawca przewidział, aby podatnik nie ponosił najwyższego możliwego obciążenia fiskalnego. Za przykład niech posłuży zachwalany przez rząd pakiet ulg podatkowych dla innowacyjnych firm, choćby IP box, czyli 5-procentowa stawka podatku dochodowego, czy ulga na działalność badawczo-rozwojową, zwana potocznie ulgą B+R. Problem w tym, że przepisy są zbyt zawiłe, nieprecyzyjne, a przedsiębiorcy zajęci bieżącą działalnością nawet nie wiedzą o ich istnieniu. Skorzystanie z preferencji wymaga przeprowadzenia kompleksowej analizy sytuacji klienta i wskazania legalnych możliwości optymalizacji. Z kolei kreatywna księgowość to zwyczajne oszustwo.

Z jakimi problemami najczęściej zwracają się do Pana przedsiębiorcy?

Dosyć często klienci powierzają mi przygotowanie wniosków o wydanie interpretacji indywidualnej w ich konkretnej sprawie. Moja kancelaria oferuje również usługi prowadzenia ksiąg rachunkowych i spraw kadrowo-płacowych, a tym samym sporą grupę stanowią klienci, którzy borykają się z problemami wynikającymi z błędów popełnionych przez ich poprzednie biuro rachunkowe. Niestety, brak jakiejkolwiek certyfikacji zawodu księgowego sprawia, że dosyć łatwo powierzyć to zadanie niekompetentnym osobom, które przyciągają niską ceną swoich usług.

Czy już na etapie planowania działalności warto zwrócić się do doradcy podatkowego?

Zdecydowanie tak! Wybór formy prawnej prowadzonej działalności gospodarczej, kwestia wniesienia aportem nieruchomości do spółki, czy też jej wynajem przez wspólników, to tylko niektóre dylematy, przed którymi stają przyszli biznesmeni. Lista takich dylematów jest długa, a każde posunięcie rodzi określone konsekwencje podatkowe.

Jak udało się Panu, młodemu człowiekowi, zdobyć zaufanie dużych firm, zarządzanych przez osoby ze znacznie dłuższym stażem zawodowym?

Poświęciłem dosyć dużo czasu na przygotowanie merytoryczne, kończąc studia na kierunku prawo oraz rachunkowość. Ale klienci szybko orientują się, że nie jestem wyłącznie akademickim teoretykiem. Od wczesnych lat studenckich starałem się praktykować w kancelariach należących do cenionych autorytetów prawa podatkowego. Jednak najwięcej zawdzięczam mojemu ojcu, który, od kiedy tylko pamiętam, angażował mnie w prowadzenie biznesu. Dlatego dziś doskonale rozumiem problemy, z którymi muszą zmagać się przedsiębiorcy. Stąd również idea stworzenia kancelarii oferującej naprawdę kompleksową obsługę, czyli połączenie księgowości, kadr i profesjonalnego doradztwa prawno-podatkowego. Nie mogę przy tym pominąć pozostałych członków zespołu naszej kancelarii. Moją wizją było połączenie sił specjalistów od rachunkowości z praktyką prawniczą. To jest połączenie pożądane przez przedsiębiorców, którzy nie chcą rozpraszać procesu outsourcingu po kilku różnych kancelariach, biurach rachunkowych i tym podobnych.

www.myadvice.pl
90-357 Łódź, ul. Sienkiewicza 100
tel. 881 506 806

Rozmawiała Beata Sakowska
Zdjęcie Paweł Keler