Drodzy Czytelnicy,

Trzy lata temu, dokładnie 12 kwietnia 2017 w Łodzi i kilkunastu miejscowościach naszego regionu pojawiło się pierwsze wydanie magazynu LIFE IN. Łódzkie. Przez ten czas mozolnie budowaliśmy Wasze zaufanie i mocno pracowaliśmy nad tym, aby nasze relacje nie były wyłącznie relacjami o charakterze wydawca – klient. Zależało nam na tym, aby współpracę ułożyć na płaszczyźnie partnerskiej i zrozumieć się. Dlatego przez cały ten czas wsłuchiwaliśmy się w Wasze opinie i oczekiwania, i dostosowywaliśmy się do nich. Zawartość magazynu, jego bohaterowie, stosowane formaty dziennikarskie, dużo zdjęć, jakość treści, sieć dystrybucji – to wszystko jest efektem tej synergii, którą udało się nam zbudować, czyli Wasze potrzeby i oczekiwania, a nasza praca i zaangażowanie. Jesteśmy z tego dumni, ale przecież nie musimy Wam tego tłumaczyć, doskonale znacie to uczucie, bo też jesteście dumni ze swoich biznesów!

LIFE IN. Łódzkie jest pismem dla Was i o Was, a gros naszych bohaterów to właśnie właściciele i przedstawiciele małych, często rodzinnych biznesów, w których całe życie zawodowe kręci się wokół prowadzonej restauracji, salonu urody, butiku, praktyki lekarskiej, szkoły, doradztwa finansowego czy biznesowego. Cały świat gospodarczy – niezależnie od tego czy to świat amerykański, niemiecki czy polski – stoi na takich małych biznesach. Dziś ten nasz, jakże różnorodny i dynamiczny świat zastygł w bezruchu. Dziesiątki tysięcy podobnych sobie przedsiębiorców, którzy jeszcze do niedawna – nie pytając o podwyżki, urlopy i nie chodząc na zwolnienia lekarskie – napędzali polską gospodarkę, zostało dziś zmuszonych przez epidemię do pozostania w domach. Jesteśmy uczestnikami narodowej kwarantanny, która potrwa nie wiadomo jak długo. Nikt też nie wie, z jakimi trudnościami przyjdzie nam się mierzyć w najbliższych tygodniach, miesiącach, a może i latach, ale…

Winston Churchill, brytyjski premier z czasów drugiej wojny światowej, powiedział kiedyś, że to właśnie dzięki pokonywaniu trudności dostajemy od losu nowe szanse. Dziś nie ma chyba osoby, firmy czy wydarzenia, które nie zostałyby dotknięte panującym kryzysem i które nie musiałyby radzić sobie z wynikającymi z tego powodu trudnościami. Również naszą firmę i magazyn LIFE IN. Łódzkie dopadły trudności. Najbliższe urodzinowe wydanie planowaliśmy na drugą połowę kwietnia. Z oczywistych względów jest to termin, którego nie uda się nam dotrzymać. Co więcej – nie możemy zaplanować kolejnego! Uda się w maju, czerwcu, a może dopiero we wrześniu. Zresztą nieważne kiedy, ważne, że się uda, w co bardzo wierzymy!

Skorzystamy z fragmentów tarczy antykryzysowej, którą politycy zaproponowali takim przedsiębiorcom, jak my (choć to kropla w morzy naszych potrzeb), uruchomimy nasze prywatne tarcze antykryzysowe, czyli oszczędności trzymane na „czarną godzinę” i choć wyjdziemy z tego biedni jak kościelne myszy, to damy radę. Ale w tym wszystkim jest jeden warunek – bądźmy w tym czasie razem, bo żaden z nas nie zrobi tyle, ile możemy zrobić wspólnie! Wspierajmy się i korzystajmy z siebie, ze swoich kompetencji i możliwości. Nie bądźmy egoistami, jak w przypadku drożdży czy papieru toaletowego, i nie ładujmy wszystkiego do swojego koszyka!

W tym trudnym czasie zatrzymaliśmy się i niepewnie rozglądamy się wokół. Ale już wystarczy, bo nawet jak nie wiesz co zrobić, po prostu zrób coś! My potraktowaliśmy miniony czas trochę jak urlop, na którym nie byliśmy od lat, a teraz zaczynamy działać, bo jak pisał Edward Stachura, poeta naszej młodości: Nie zdechniemy tak szybko, jak sobie roi śmierć! Ziemia dla nas za płytka, fruniemy w góry gdzieś! Dlatego na ten „zarażony czas” przenosimy się do sieci i tam nas szukajcie. Plany mamy ambitne i mocno wierzymy, że zostaniecie z nami. My z Wami na pewno będziemy!

Nie rezygnujemy zatem z obchodów urodzin magazynu LIFE IN. łódzkie i choć plany z tej okazji robiliśmy wielkie, zostaniemy przy jednym – przygotujemy wydanie specjalne, które będzie do przeczytania w sieci. Wystartowaliśmy też z naszą dodatkową działalnością, z tym co potrafimy najlepiej, czyli z pisaniem, a przeczytacie o tym na stronie www.pewnwslowa.pl. Gdybyście zatem mieli jakieś potrzeby w tym zakresie, to jesteśmy do dyspozycji.

Niebawem planujemy także start nowego serwisu o takich jak my, których całe życie kręci się wokół prowadzonych biznesów. Pracujemy również nad kilkoma innymi projektami, o których na bieżąco będziemy Was informować tu i newsletterach. W związku z tym mamy do Was wielką prośbę: zostańcie i bądźcie z nami, bo bez Was to wszystko nie będzie miało sensu. My obiecujemy, że zawsze, gdy będziecie potrzebować pomocy, pomożemy tyle, ile będziemy mogli. Pokonajmy te trudności razem, bo tylko w ten sposób los da nam nowe szanse!

 

Beata i Robert Sakowscy
RSMEDIA Group