„Woda księżycowa” to książka o poszukiwaniu sensu, samorealizacji i spełnienia w życiu osobistym i zawodowym. To powieść o ludziach, dla których najcenniejsze jest realizowanie marzeń. Swoich marzeń. O losach Natalii, bohaterki książki rozmawiamy z Agnieszką Janiszewską-Szczepanik, autorką powieści.

LIFE IN. Łódzkie: O swojej książce mówi Pani, że to łódzka opowieść. Dlaczego?

Agnieszka Janiszewska-Szczepanik: Dlatego, że jestem urodzoną łodzianką i wiele scen powieści dzieje się w naszym mieście – w Manufakturze, na Manhattanie, na Stawach Jana, przy Willi Klara na Rudzie Pabianickiej…

„Masz w sobie siłę, by odmienić całe swoje życie. A gdy ją odnajdziesz, nic nie będzie w stanie Cię zatrzymać”. Taki przekaz widnieje na okładce. O czym dokładnie jest książka?

O Natalii, która szuka, choć nie od razu wie czego, bo patrząc na nią z boku, można by powiedzieć, że przecież ma wszystko. Na pewno szuka sensu, radości i spełnienia. No i siły do zmian.

Czy dedykuje Pani tę książkę osobom, które chcą zmienić coś w swoim życiu, czy to lektura dla każdego?

Można by zastanowić się, czy jest na tej planecie ktoś, kto zupełnie nic nie chce zmienić. Ale to na pewno nie oznacza, że moja książka się każdemu spodoba. Myślę, że najbardziej mogą odnaleźć się w lekturze osoby, które utknęły w nielubianej pracy, których związki z ludźmi pozbawione są świeżej energii, które czują się czasem „puste w środku”.

Skąd pomysł na napisanie książki?

To skąd się biorą pomysły, jest chyba największą tajemnicą twórczości i brakującym elementem w rozległej wiedzy o kreatywności. Przychodzą, albo wpadają nam do głowy, a co z nimi później robimy to już inna sprawa. Jedni piszą książki, a inni projektują silniki. Uważam, że twórczość jest absolutnie fascynująca. Na pewno dla mnie.

A co jest takiego fascynującego w pisaniu?

Poczucie, że coś tworzymy, dajemy światu coś nowego, czego wcześniej nie było. Oczywiście jest na rynku mnóstwo powieści, ale nie ma drugiej „Wody księżycowej”. Czasem słyszę od uczestników warsztatów, że wszystko już było. A właśnie, że nie! Uważam, że każdy wytwór wyobraźni jest unikatowy, a im więcej serca wkłada w niego twórca, tym większą siłę może mieć dzieło. Tak to wygląda i to jest fascynujące, nawet jeśli chwilami trudne.

Czy zamierza Pani porzucić coaching i na dobre stać się pisarką?

Do swojej pracy doktorskiej robiłam wywiad z Joanną Bator. Usłyszałam od niej, że bycie pisarzem to tak naprawdę chęć opowiedzenia historii. I ja zdecydowanie czuję potrzebę opowiedzenia kolejnej historii. Równocześnie pamiętam o tym, że pewnie nie napisałabym powieści, gdybym sama nie przeszła procesu zrozumienia tego, co jest moją drogą życiową, co daje mi najwięcej poczucia sensu i spełnienia. Bardzo wierzę w moc coachingu, a jeszcze bardziej w moc ludzi, z którymi pracuję, dlatego oczywiście będą zajmować się tym dalej. Natomiast możliwe jest, że po wydaniu książki będę jeszcze więcej pracować z osobami, które mają twórcze marzenia i niezrealizowane pomysły na siebie. To bardzo sensowna i przynosząca radość praca!

Agnieszka Janiszewska-Szczepanik

Dyplomowany life coach, trener i doktorantka UŁ (Katedra Edukacji Artystycznej i Pedagogiki Twórczości), specjalizująca się w tematyce samorealizacji.
Zapraszam na autorskie warsztaty rozwojowe (m.in. „Krąg Mentorów”, „Uzdrawianie przez pisanie”, „Obudź w sobie artystę”) oraz indywidualne sesje coachingowe.
www.coachingdladuszy.pl
www.facebook.com/coachingdladuszy
„Wodę księżycową” zamówić można m.in. na stronie: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4930127/woda-ksiezycowa?