Epidemia koronawirusa sprawiła, że polska i światowa gospodarka ulega dynamicznym zmianom. Do czego nas one doprowadzą, w co warto teraz inwestować i co zmieni kryzys gospodarczy, o tym rozmawiamy z Marcinem Ślawskim, właścicielem firmy Superior Investment z Łodzi.

LIFE IN. Łódzkie: Niektórzy mówią, że kryzys to szansa, której nie wolno zmarnować. Pan dostrzega jakieś szanse w obecnym kryzysie, który ogarnął polską i światową gospodarkę?

Marcin Ślawski: Z pewnością są firmy i osoby, dla których to szansa i one z pewnością zarobią na kryzysie. Choćby producenci maseczek i różnego rodzaju sprzętu ochronnego, dezynfekcyjnego, itd. Sektory takie jak farmaceutyczny, informatyczny, telekomunikacyjny też powinny sobie dobrze poradzić. No i oczywiście bogaci inwestorzy, którzy w tym momencie posiadają duże zasoby gotówki, za którą mogą lub będą mogli okazyjnie kupić przecenione aktywa. Niemniej jednak zdecydowanie więcej branż i firm na trwającym kryzysie ucierpi.

Zawodowo zajmuje się Pan doradztwem finansowym i biznesowym. Jak Pan ocenia dzisiejszą sytuację, w której znalazła się polska i światowa gospodarka?

Sytuacja rozwija się dynamicznie, więc trudno wyciągać jakieś jednoznaczne i daleko idące wnioski. Jeszcze w styczniu ryzyko Covid-19 było bagatelizowane w Polsce i na świecie, bo nic nie wskazywało na to, że choroba aż tak szybko ogarnie świat i to ze skutkami śmiertelnymi. Rynek kapitałowy zareagował mocnymi spadkami dopiero w połowie lutego, kiedy pojawiły się informacje o wybuchu epidemii we Włoszech. Spadki były gwałtowne i drastyczne, ale w połowie marca świat obiegły informacje o potężnych programach stymulacyjnych ze strony banków centralnych, między innymi amerykańska Rezerwa Federalna (FED) ogłosiła plan pomocy przedsiębiorcom o wartości 2,3 bln dolarów. Po tych informacjach nastąpiło odreagowanie na rynkach. Warto wiedzieć, że programy stymulacyjne mogą pomóc gospodarce, ale w ślad za tym jest spore ryzyko inflacji.

W takim razie inwestycje w jakie aktywa mogą przynieść zysk, no i co z walutami?

W sytuacji zawirowań na rynku jest tendencja do umacniania się silnych walut – dolarów amerykańskich, franka szwajcarskiego – względem złotówki. Tylko między 10 a 20 marca dolar umocnił się nawet o więcej niż 10 procent, a frank szwajcarski ponad 7 procent. Jak będzie dalej, zależy w dużej mierze od rozwoju sytuacji globalnej. Myślę, że mało osób potrafi nawet w średnim horyzoncie przewidzieć zachowanie walut. Jeśli chodzi o aktywa – trzeba wziąć pod uwagę dwa główne czynniki: po pierwsze, kontrolę nad dalszym rozprzestrzenianiem się Covid-19 oraz działalność banków centralnych, o czym wspomniałem wcześniej.

Specjaliści z dziedziny medycyny mówią o tym, że szybciej uda się wynaleźć lek zmniejszający objawy niż szczepionkę, a to doprowadzi do stopniowego zmniejszania zachorowań. Jeśli sprawdziłby się ten pozytywny scenariusz i rozprzestrzenianie się wirusa zostałoby w pewien sposób opanowane oraz nastąpiłaby interwencja banków centralnych w ramach skupu obligacji z rynku i tym samym „wypuszczania” pieniędzy na rynek, to prawdopodobnie będzie można zaobserwować wzrosty na rynku akcji. Raczej może towarzyszyć temu inflacja, a wysoka inflacja plus niepewność, to korzystne środowisko choćby dla złota, które co prawda nie jest już dzisiaj tanie, ale wielu ekspertów mówi o możliwości wzrostu cen tego kruszcu nawet powyżej 2000 USD za uncję. Ale jakie konkretnie wybrać aktywo, w jakiej ilości w ramach portfela i dla jakiego inwestora – to już jest temat na indywidualną rozmowę.

Wielu specjalistów z dziedziny gospodarki i inwestycji uważa, że wyjście z kryzysu potrwa kilka miesięcy jeżeli nie lat. A według Pana kiedy i czy w ogóle polska i światowa gospodarka wróci do stanu sprzed kryzysu?

Uważam, że bez wątpienia odczujemy kryzys w tym roku, zresztą już widać tego poważne oznaki. Dostępne dane wskazują na to, że ten rok będzie słaby. Jak słaby? Nie wiem, ale mówi się o spadku PKB w stosunku do roku poprzedniego, czyli wejdziemy w recesję. Eksperci mówią o spadku o kilka procent. Warto podkreślić, że od 30 lat takiej sytuacji w Polsce nie było, więc większość z nas to odczuje. Ostatnio czytałem artykuł o prognozie amerykańskiej Agencji S&P i jeśli jej wierzyć, to Polska gospodarka wpadnie w 2020 roku w dwuprocentową recesję, ale już w 2021 r. spodziewane jest silne odbicie w górę w postaci
4,8 proc. wzrostu. Nie jest to problem tylko Polski, ponieważ pandemia Covid-19 zaskoczyła praktycznie wszystkich i większość gospodarek na świecie w tym roku prawdopodobnie wejdzie w recesję.

Czy Pana zdaniem obecny kryzys zmieni coś w relacjach gospodarczych i społecznych?

Wydaje mi się, że może zmienić kilka kwestii. Po pierwsze Stany Zjednoczone do tej pory były krajem o dość liberalnym podejściu do gospodarki. Tak duża stymulacja monetarna jest w pewien sposób w kontrze do filozofii monetarystów, wyznających mocno umiarkowany interwencjonizm państwa w gospodarce. Po drugie, od kilku lat widoczna jest coraz większa rywalizacja gospodarcza pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, pretendującymi do roli lidera światowego PKB, a obecny kryzys wydaje się, że tę rywalizację może jeszcze wzmocnić, także w relacjach Chiny – Europa Zachodnia. Po trzecie, jak wiemy Covid-19 mocno zachwiał światową gospodarką, dostrzegam w tym szansę na większe nakłady w sferę badań medycznych i lepszego przygotowania ochrony zdrowia poszczególnych państw. A jeżeli chodzi o kwestie indywidualne, to prawdopodobnie w najbliższych miesiącach psychologowie mogą mieć niestety sporo pracy. No ale, jak to mówią, żyjemy w ciekawych czasach!

Rozmawiał Robert Sakowski
Zdjęcie Paweł Keler

***

Rozmowa przeprowadzona 20 kwietnia br.

Materiał należy traktować jako wyłącznie wyraz osobistych poglądów autora. Nie stanowi on oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego ani oferty publicznej w rozumieniu ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych, doradztwa inwestycyjnego, innego rodzaju doradztwa, ani rekomendacji do zawarcia transakcji kupna lub sprzedaży jakiegokolwiek instrumentu finansowego, jak również innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategie inwestycyjne.

 

Marcin Ślawski

Jest doradcą, menedżerem i analitykiem biznesowym. Od kilkunastu lat związany z branżą inwestycyjną. Uczestnik dwóch prestiżowych programów międzynarodowych: programu z zakresu finansów inwestycyjnych, ekonomii i instrumentów finansowych w ramach CFA Institute (USA) oraz programu z zakresu analiz marketingowych w ramach The Chartered Institute of Marketing (Anglia).

Superior Investment
Łódź, al. Kościuszki 39 lok. 9/10
tel. 608 477 112
e-mail: biuro@superiorinvestment.pl
www.superiorinvestment.pl