O nowych inwestycjach mieszkaniowych, ofercie premium w cenie standard, nowej jakości, futurystycznej wizji przyszłości.

Rozmawiamy z ROBERTEM URBAŃSKIM, prezesem firmy Baltic Estate, realizującej inwestycje przy ul. Pomorskiej 185 oraz Słowiańskiej 6 w Łodzi.

Firma Baltic Estate debiutuje na łódzkim rynku deweloperskim i od razu stawia na nieruchomości premium. Skąd taki pomysł?

Osią naszego pomysłu jest oferta premium w cenie standard. Wiem, że brzmi atrakcyjnie marketingowo i od razu pojawia się pytanie: Gdzie jest haczyk? Nie ma, po prostu zależy nam na poczuciu komfortu mieszkańców. Stąd przyjazna architektura, przestrzeń części wspólnych, odpowiednie naświetlenie mieszkań, dbałość o szczegóły, dostęp do mobilnych rozwiązań w częściach wspólnych takich jak, chociażby zdalne otwieranie drzwi do klatki i bramy garażowej, jakość użytych materiałów, wykończenie elewacji wykraczające poza standardową i powszechnie obecną metodę lekko mokrą i wiele, wiele innych. To wszystko i szereg innych równie wartościowych rozwiązań oferujemy w cenie dużo niższej niż projekty premium w Łodzi.

Czyli jakich rozwiązań? Baseny, coworking?

Zapewne basen czy jacuzzi dodaje inwestycji prestiżu, ale nam bardziej zależy na balansie pomiędzy propozycją rozwiązań idących razem z projektem a ceną. Szczególnie w ostatniej dekadzie gust i oczekiwania nabywców mieszkań się zmieniły. Klienci są bardziej świadomi i wymagający. Kiedyś wspomniane kilka wersów wyżej rozwiązania, czy wyposażenie było dedykowane wyłącznie dla nabywców premium. Dziś to czas, aby „przeciętny” Kowalski w dobrej rynkowej cenie dostał szereg rozwiązań podnoszących standard jego życia!

Choć wspomnieliśmy o debiucie firmy w Łodzi, nie jest Pan nowicjuszem w budownictwie. Przez ładnych parę lat pracował Pan jako menedżer projektów w jednej z największych firm budowlanych realizujących obiekty w Polsce i za granicą, w Łodzi podziwiać możemy m.in. słynną Bramę Miasta czy Nową Fabryczną, których budowy Pan prowadził. Skąd więc pomysł, by rzucić to wszystko, otworzyć własną firmę i samemu realizować inwestycje?

Wszystko się zgadza. Pracowałem kilkanaście lat w bardzo dużej i nowoczesnej firmie budowlanej i bardzo pozytywnie wspominam ten okres. Szczególnie jeśli chodzi atmosferę, standard pracy, czy choćby rodzaj projektów, w których miałem przyjemność brać udział. Ale przychodzi czas na nowe wyzwania i przede wszystkim nowy impuls czy rozwój. To czas dla polskiego biznesu! Początek takiej bardzo ważnej decyzji to nie jest pomysł „chce założyć firmę”, to energia, motywacja i chęć do zbudowania czegoś, co ma szansę być wartościowe dla innych, a zakładanie firmy to ważny etap w całym tym procesie.

Jak liczny jest zespół specjalistów w Baltic Estate?

Na teraz kilkanaście osób.

Pracowaliście wcześniej razem?

Znamy się kilkanaście lat. Zawsze razem pracowaliśmy. To wyjątkowi ludzie. Mają bardzo duży wpływ na rozwój firmy. To przede wszystkim ich sukcesy.

Co jest dla Pana najważniejsze w procesie inwestycyjnym? Czy zaczynamy od znalezienia idealnej lokalizacji, czy skupiamy się na tym, co jest dostępne, a jakością obronić mają się same budynki?

Każdy developer powie: lokalizacja, lokalizacja, lokalizacja… Nie ma w tym nic odkrywczego, ale idąc dalej i tworząc definicje lokalizacji, będą powstawać różne jej terminy zależnie od tego, czy opisuje ją rodzina, czy na przykład osoba wykorzystująca mieszkanie do home office. Oczywiście zaczynamy od działki. Ale nie szukamy jej wszędzie. Wybieramy jakiś kwartał i w tym obszarze szukamy miejsca pod inwestycję. Zwracamy uwagę również na to, co dana lokalizacja daje teraz i co będzie jej wartością dodaną w bliskiej i dalekiej przyszłości.

Pierwszy projekt, którego budowa już ruszyła to kameralna inwestycja przy ul. Pomorskiej 185 i wiem, że praktycznie wszystkie mieszkania zostały już sprzedane. Czy jest coś, co wyróżnia tę inwestycję na tle innych realizowanych w mieście, czy po prostu nowe mieszkania szybko znajdują nabywców?

W nieco ponad dwa miesiące od startu rezerwacji sprzedaliśmy 100 procent mieszkań. Co o tym zdecydowało? Myślę, że lokalizacja, to bardzo silny atut tego miejsca. Ale zdecydowaliśmy się na ten projekt nie tylko i wyłącznie dlatego, że miejsce jest perspektywiczne. To znakomita przestrzeń dla naszych idei i wizji. Damy mieszkańcom, naszym klientom kilka ponadstandardowych rozwiązań. O wielu wyjątkowych atutach naszych projektów wspomniałem wcześniej, ale wspomnę jeszcze o dedykowanym i należącym do wspólnoty paczkomacie, pralni, gniazdach do ładowania samochodów dostępnych przy stanowiskach postojowych w garażu podziemnym, energooszczędnym oświetleniu części wspólnych, możliwości zarządzania funkcjami mieszkania (takich jak zawory, zdalne otwieranie drzwi czy nadawanie dostępu) przez Internet. Mógłbym tak wymieniać bez końca…

Czy potrafi Pan ocenić, z czego wynika i jak długo potrwa ten boom budowlany? Czy koniunktury nie nakręcają Fundusze Inwestycyjne skupujące mieszkania pod wynajem?

Wiele osób zadaje sobie to pytanie. Fundusze są nowym zjawiskiem i doświadczenia z innych krajów w tej materii powinny pomóc nam przygotować rozsądne i racjonalne przepisy regulujące ich działalność. Na pierwszą część pytania odpowiem nieco humorystycznie – boom w budownictwie mieszkaniowym trwa kilkadziesiąt lat z małymi przerwami „na kawę”. Czasem te przerwy trwały dwa lata czasem pięć. I nic w tej materii się nie zmieni. Miasta, miasteczka muszą zmieniać i rozwijać swoją tkankę, w tym głównie związaną z przestrzenią mieszkaniową.

Czy nadal najlepiej sprzedają się mieszkania o małych metrażach?

Parytet mieszkań, czyli udział kawalerek, dwu czy trzypokojowych w projektach jest mniej więcej równy.
Sprzedają się zarówno te jak i te.

W nowej inwestycji Slovianka co zaoferujecie przyszłym mieszkańcom?

W stosunku do wspomnianego projektu Pomorska 185 rozwijamy swoją wizję i idziemy krok dalej. Wspomniany basen i jacuzzi to tylko „wisienka na torcie”. Na wspólnym tarasie dla mieszkańców na pierwszym piętrze umieścimy ogród japoński oraz zewnętrzną siłownię. Pierwsze piętro budynku to dla mieszkańców również przestrzeń coworkingowa oraz sala zabaw dla dzieci. Będzie oczywiście paczkomat, pralnia, gniazda do ładowania dla samochodów. Architekturą nawiążemy do pobliskich fabryk i kompleksów mieszkaniowych. W zimne dni będzie można skorzystać z sauny. I wszystko w cenie standard.

Czy firma realizować będzie tylko wielorodzinne obiekty mieszkaniowe, czy w planach jest także szeregowa zabudowa jednorodzinna? A jeśli, tak, czy można już wskazać miejsce?

Przygotowujemy propozycje zlokalizowaną na Starym Złotnie. Będą to budynki, w których znajdą się tylko cztery apartamenty z ogródkami z w pełni efektywnie i efektownie zaprojektowaną częścią wspólną. Nie mogę się doczekać momentu ogłoszenia projektu. Jest w fazie ostatnich szlifów. Jestem przekonany, że wprowadzi nową jakość w tym segmencie.

Mam Pan jakieś marzenia? Wizję futurystycznego osiedla przyszłości?

Marzenia to bardzo ważna część mojej działalności zawodowej. Ale trzeba twardo stać na ziemi i szukać kompromisu pomiędzy wizją a potrzebami rynku. Kompromis proszę rozumieć pozytywnie. Realizacja futurystycznego osiedla już rozpoczęta. Kto wie, jak daleko dojdziemy? Dla mnie ważnym punktem w tym harmonogramie są budynki samowystarczalne, produkujące energię i dzielące się nią z tymi, które są krok za nimi. To nie jest już teraz futurystyka.

Rozmawiała Beata Sakowska
Zdjęcia Monika Kaczmarek, wizualizacje inwestora

Siedziba firmy: Łódź, ul. Wólczańska 143
Gdańsk, ul. Azymutalna 9
tel. 797 019 628
e-mail: biuro@balticestate.pl
www.balticestate.pl