Zabiegane Pompeje

Biegamy dla zrzucenia kilogramów, wypracowania wytrzymałości, relaksu czy po prostu zabawy, ale czy można biegać, by ewangelizować? Biegam, od kiedy pamiętam, choć zawsze było to sprawą przypadku. W podstawówce trenując pływanie, często miałam treningi biegowe. W piłce ręcznej szło mi tak dobrze, że na treningach biegałam z drużyną chłopaków. Na studiach prawniczych trafiłam na staż…

Śpiewać każdy może

Gdy spotykają nas dolegliwości zdrowotne, otoczenie sugeruje nam konieczność wizyty u zaufanego lekarza. Gdy przychodzi nam spotkać się z kimś w sądzie, zdani jesteśmy na werdykt wydany przez niezawisłego sędziego. Gdy zaś marzy nam się budowa własnego domu, chociażby przepisy zmuszają nas do wykorzystania projektu wykonanego przez zawodowego architekta. Na każdym kroku zakłada się, że…

W poszukiwania klimatu

Już za chwilę najpiękniejsze święta w roku. Magiczne, oświetlone choinkowymi lampkami i pachnące cynamonem. Czy rzeczywiście są dla nas momentem wytchnienia, spotkaniem z dawno niewidzianą rodziną czy po prostu mile spędzonymi chwilami z przyjaciółmi lub przy ulubionej lekturze? Otóż z roku na rok mam takie wrażenie, że magia świąt, na które jako dziecko czekałam z…

Koniec roku

Zastanawiając się nad tematem kolejnego felietonu, zerknęłam na swój profil facebook’owy, w poszukiwaniu inspiracji. Jak to się zmieniło…Kiedyś zapisywaliśmy strony pamiętników w zaciszu własnego pokoju, dziś stukamy w klawiaturę i wypluwamy nasze historie, dzieląc się nimi z całym światem. Zaletą tej zmiany jest łatwość wertowania „stron” w poszukiwaniu demonów przeszłości, problemem ich wieczne bytowanie w…

Felieton lekko ekonomiczny

Właściwie to zaczęło się już w dzieciństwie. Jak miałem kilka lat, występowałem na rodzinnych imprezach. Wierszyk, piosenka, „tanuszek” (obowiązkowy, gdy już zacząłem chodzić do „baletówki”) i „Kamilek, zrób szpagat!” – Kamilek robił, dostawał brawa, podchmieleni wujkowie dziwili się: „Jaki on giętki”; wzruszone ciocie powtarzały: „No artysta, nasz Barysznikow”, a dla mnie była to najwspanialsza gratyfikacja.…

Kocham teatr i jest mi w Łodzi dobrze

Chociaż urodziła się w Warszawie, z Łodzią związana jest od dzieciństwa. W życiu szuka czułości i romantyzmu. Zamiast wielkiego miasta, woli kontakt z naturą. O współpracy z Fundacją Kamila Maćkowiaka, pracy nad spektaklami i o Łodzi opowiada Katarzyna Cynke – aktorka Teatru im. Stefana Jaracza.

Jeśli rok 2019 ma być dobry…

Spójrzmy prawdzie w oczy. Nic samo się nie zrobi. Żaden sukces nie pojawi się bez Twojego wysiłku i zaangażowania. Żadna zmiana nie dokona się bez Twojej decyzji i systematycznej pracy. Żadne marzenie, ani plan nie zrealizują się bez Twojej samodyscypliny i konsekwencji. Takie są fakty.