O rozwijaniu zespołów, roli lidera i książce, która ma inspirować do zmiany sposobu zarządzania i promowania partnerstwa w biznesie rozmawiamy z Anną Malagowską, Joanną Blewąską i Rafałem Nykiel, tworzącymi markę Team Tuning i specjalizującymi się w coachingu zespołów.

LIFE IN. Łódzkie: Dobry zespół czyli jaki?

Rafał Nykiel: Taki, którego członkowie mają do siebie zaufanie, otwarcie ze sobą rozmawiają. Mówią o swoich pomysłach, sugestiach, bolączkach. Nie obawiają się pokłócić… Bo wiedzą, że mogą liczyć na akceptację z drugiej strony – czy to kolegów, czy szefa. Ważna jest też odpowiedzialność – indywidualna pracowników za ich zadania, ale też poczucie, że wszyscy ponosimy odpowiedzialność za pracę zespołową. I odpowiadamy przed sobą nawzajem, nie tylko przed klientem czy szefem – ale właśnie przed sobą nawzajem.

To jakie czynniki decydują o tym, że z grupy ludzi tworzy się zespół osiągający ponadprzeciętne rezultaty.

Anna Malagowska: Niezwykle istotna jest wspólnota wartości. Powstanie dobrego zespołu jest możliwe, gdy ludzie szanują i hołdują podobnym zasadom. Dlatego często mówi się, że wcale nie kompetencje są kluczowe, ale właśnie element dopasowania. To tak, jak w piłce nożnej – nie potrzebujemy jedenastu superbohaterów, tylko jedenastu zawodników, sprawnie działających w zespole, z których każdy ma trochę inną rolę, ale wszyscy mają wspólną
ideę, która ich łączy.
Joanna Blewąska: Do tego dochodzi różnorodność zespołu. Warto dobierać ludzi tak, by każdy miał silne inne kompetencje i wydobywać te najmocniejsze strony. Na to też bardzo często zwracali uwagę nasi rozmówcy – menedżerowie różnych szczebli, którzy dzielili się z nami swoimi doświadczeniami.

Rafał Nykiel: Z tych rozmów, ale też z naszych obserwacji i doświadczeń wynika, że niezwykle ważna jest dojrzałość samego menedżera, czyli lidera.

To jakie cechy powinien mieć lider dobrego zespołu.

Anna Malagowska: Lider wyznacza drogę, tworzy atmosferę pracy, czasem jest autorytetem, a czasem nie. Istnieje cała masa różnych czynników, które mają na to wpływ. I stąd nasz pomysł na książkę – by spytać liderów, którzy mają dobre osiągnięcia, dobre wyniki finansowe, a zarazem tworzą przyjazne środowisko pracy, jak im się to udaje. Które z ich cech i zachowań są tymi kluczowymi, prowadzącymi do osiągnięcia harmonii w zespole.

Joanna Blewąska: Szacunek, słuchanie, rozmawianie z pracownikami… Pokora! To nie banały. To fragmenty recepty na stworzenie dobrego zespołu.

Anna Malagowska: Po naszych spotkaniach z ludźmi sukcesu dochodzimy do wniosku, że im więcej ktoś wie i ma, to bardziej jest pokorny, skromny i z dużym szacunkiem podchodzi do ludzi. Takie odniosłam wrażenie chociażby po kontaktach z prof. Blikle.

Rafał Nykiel: Promujemy ideę partnerstwa biznesowego, uświadamiamy, że to jest biznes wszystkich, niezależnie od tego jakie zajmujemy stanowisko. Jak firma nie będzie dobrze funkcjonowała, to każdy dostanie po nosie.

Co książka ma dać czytelnikowi?

Rafał Nykiel: Ma dać do myślenia… Pokazać, że sposób pracy z ludźmi oparty o szacunek, partnerstwo, może dawać dobre efekty z poziomu finansowego. Niestety w Polsce cały czas pokutuje mit, że ludzi trzeba zaprząc do roboty, kontrolować i pilnować, bo dopiero wówczas będą dobrze pracować.

Jakich narzędzi użyć, by stworzyć i utrzymać dobry zespół?

Anna Malagowska: Zaczynamy zwykle od diagnozy, sprawdzamy, co w zespole gra, a co nie. Spotykamy się z menedżerem, stosujemy tzw. ankiety wyzwań, gdzie poprzez pytania otwarte pytamy ludzi o różne aspekty. Później spotykamy się z zespołem i ustalamy cel. Określamy dokąd zmierza, co jest dla niego ważne, definiujemy wartości, badamy, co jest dla zespołu trudne. Przy pomocy narzędzi coachingowych, bardziej z pozycji obserwatora niż osoby kierującej procesem, budujemy działania i zachowania, które mają doprowadzić do tego, że zespół staje się samodzielny.

Jak długo trwa taki proces?

Rafał Nykiel: Wiadomo, że zmiana nie dzieje się z dnia na dzień. Ale po sześciu, siedmiu spotkaniach efekty są widoczne. Ważne, by sesje odbywały się co dwa, trzy tygodnie, nie częściej. Przerwa jest potrzebna, by zespół przemyślał przepracowane zagadnienia, miał czas na to, by małymi krokami wprowadzać zmianę.
Rozmawiała Beata Sakowska
Foto Paweł Łacheta