Jest taka szkoła w Łodzi, inna niż wszystkie. Tu nie stawia się na jednostkę, najważniejsza jest praca zespołowa. Niepubliczna Szkoła Baletowa prowadzi szeroko rozwinięty program artystyczny z zakresu tańca klasycznego, ludowego, historycznego, jazzowego, tańców współczesnych.

Szkoła realizuje też program wychowawczo-opiekuńczy, którego najważniejszymi założeniami są: rozwijanie u dzieci i młodzieży własnej akceptacji i godności, uczenie asertywności i radzenia sobie ze stresem, nawiązywanie kontaktów z rówieśnikami i praca w grupie, rozwijanie wrażliwości artystycznej, kontaktu z muzyką, tańcem i innymi dziedzinami sztuki, uczenie estetyki wyglądu i zachowań m.in. na scenie.

Innowacyjne wyzwania

Niepubliczna Szkoła Baletowa, którą założyła Elżbieta Wiśniewska, ściśle współpracuje ze środowiskiem lokalnym, Konsul honorową Francji Alicją Bień, Instytutem Romanistyki Uniwersytetu Łódzkiego i innymi wyższymi szkołami. Chętnie też angażuje się w nowatorskie pomysły.

– Obecnie podjęliśmy się realizacji projektu „Taniec robotów”. To pomysł połączenia sztuki i technologii, muzyki i ruchu, człowieka i maszyny. Projekt łączy taniec uczennic naszej szkoły oraz robotów YuMi marki ABB z muzyką Marka Bilińskiego, prekursora muzyki elektronicznej w Polsce. Ja odpowiadam za choreografię, a za przygotowanie oprogramowania robotów studenci Politechniki Łódzkiej pod kierownictwem Przemysława Zakrzewskiego z firmy ABB – opowiada Elżbieta Wiśniewska.

Prapremiera widowiska miała miejsce pod koniec października podczas imprez towarzyszących Festiwalowi Producentów Muzycznych „Soudedit”. „Taniec robotów” został przyjęty bardzo pozytywnie. Już przed prapremierą wiadomo było o kolejnych jego odsłonach. Na pewno zobaczą go uczestnicy Beaujolais Nouveau, wydarzenia organizowanego w hotelu Novotel w Łodzi.

– Lubię takie innowacyjne wyzwania i cieszę się, że będziemy ten projekt pokazywać nie tylko w Łodzi, ale w całym kraju. Pokaz przekonał wszystkich, że człowiek wygrywa z zaprogramowanymi robotami, które nie do końca potrafią odwzorowywać płynne ruchy człowieka – mówi Elżbieta Wiśniewska.

Historia baletu

Korzenie baletu, a w zasadzie tańca klasycznego, bo balet to spektakl rozgrywający się na scenie, sięgają daleko, do czasów, kiedy jeszcze nikt o robotach nie myślał – na dwór francuskiego króla Ludwika XIV, wielkiego miłośnika tańca, który wykształcił pierwszych zawodowych choreografów i pedagogów. To właśnie w epoce renesansu pojawiła się postać zawodowego mistrza tańca, który wymyślał i organizował balety dworskie, a prywatnie nauczał kroków, ruchów, obrotów oraz ukłonów.

Dlatego też za najstarszą szkołę tańca klasycznego uważa się szkołę francuską. W Polsce balet pojawił się już w XVI wieku za sprawą królowej Bony, która sprowadziła na dwór wawelski zespoły włoskich tancerzy. Balet, choć niektórym wydaje się sztuką trudną w przekazie, ma swoich wiernych odbiorców. I jak przekonuje Elżbieta Wiśniewska warto zapisać dziecko do szkoły baletowej.

– Taniec klasyczny wpływa na kształtowanie pięknej sylwetki, sposób poruszania się, kondycję fizyczną, uczy zapamiętywania ruchów, układów, choreografii, sprawia, że dzieci stają się wrażliwe na muzykę i sztukę, o co w naszych czasach niezwykle trudno. Zajęcia w naszej szkole pobudzają też wyobraźnię, dzieci mogą kreować własne postacie, interpretować znane bajki. Przede wszystkim uczymy jednak pracy w grupie, nie każdy ma bowiem szanse na bycie solistą – tłumaczy Elżbieta Wiśniewska.