Ugaś tęsknotę za miłością i wznieć pożar w swoim sercu. Zanim otworzysz się na nowy związek, zanim pozwolisz komuś zbliżyć się na tyle, aby poznał sekrety twego serca, warto wpierw odpowiedzieć sobie na trzy pytania:

Czy faktycznie zamknęłam poprzedni etap?

Czy na pewno wiem, kogo pragnę spotkać i czego oczekuje od tej relacji?

Czy jestem gotowa zaufać, wejść w coś nowego na 100%, dając mężczyźnie czystą kartkę na dzień dobry?

Wiele kobiet po nieudanym związku, wchodzi z marszu w kolejną relację, tak po prostu. Bojąc się samotności, konfrontacji z własnym wnętrzem i tego, że nie ułożą sobie życia. Te obawy są naturalne, zwłaszcza, gdy ktoś nas zawiódł, złamał nam serce, rozczarował. Doskonale znam z własnego doświadczenia wszystkie te etapy. Rozterki i wewnętrzne lęki, nie są mi obce. Dlatego podczas pracy z moimi podopiecznymi, przede wszystkim skupiam się na tym, by wpierw porządnie posprzątać przeszłość.

Uporać się z emocjami, które towarzyszą minionemu etapowi, pożegnać to, co było i otworzyć się na nowe. Samotność, której my kobiety, tak bardzo się boimy, jest jednym z najlepszych lekarstw dla serca i duszy. To ona pozwala poukładać w naszej głowie wszystkie elementy i w ciszy skonfrontować się z prawdą. Czy tego chcemy, czy nie, to właśnie cisza zna odpowiedź na pytanie. Kogo pragnę spotkać i czego oczekuję od nowej relacji?

Gotowość na miłość

Bez względu na fakt, jak dużo doświadczyłaś w kwestii związków, czy może jednak nie, i tak przyjdzie czas, że twoje serce znów zatęskni za miłością. Warto, abyś była na ten moment gotowa. Pomoże ci w tym praca nad sobą, nad poczuciem własnej wartości i pokochaniu siebie. Jeśli chcesz dać nowemu mężczyźnie czystą kartkę i pozwolić mu, aby wszedł w twoją przestrzeń.

Wpierw wznieć pożar miłości w swoim sercu, miłości do samej siebie. Jeśli nie nauczysz się kochać siebie, takiej, jaką jesteś, z przeszłością, o której tylko Ty wiesz, z wadami, które tylko Ty znasz i z kompleksami, z którymi zmagasz się codziennie, trudno będzie ci obdarzyć miłością drugiego człowieka, bo przecież nie możemy dać komuś tego, czego sami nie mamy.

Dążenie do miłości

„Serce pełne przeżyć, jest jak suchy liść. Można je zgnieść i rozkruszyć na małe kawałeczki. Można rzucić, by błądziło w ogniu rozpaczy i wywoływało pożar duszy. Można też je pokochać, ugasić w nim tęsknotę, posklejać i schować na zawsze w jednym z rozdziałów swojego życia. To, co zrobisz, gdy na twojej drodze pojawi się czyjeś serce, zależy tylko od Ciebie” – Sylwia Wurst

Droga do miłości i wymarzonego partnera, wcale nie musi być trudna, nawet, jeśli po drodze narobiłaś mnóstwo głupot. Wystarczy, że podejmiesz w swojej głowię decyzję: chcę coś zmienić na lepsze, chcę znów zapłonąć z miłości, a wszechświat postawi na Twojej drodze odpowiednich ludzi, którzy pomogą ci tego dokonać. Jeśli chcesz wiedzieć jak to było ze mną? l

Sylwia Wurst
Trener psychologii terapeutycznej i rozwoju osobistego.
Ekspert w dziedzinie związków i relacji partnerskich, prowadząca od kilku lat warsztaty o tematyce damsko-męskiej.