Komedia kanadyjskiego dramaturga Marka Crawforda pokazuje, jak niewiele trzeba, by zburzyć sielankowy nastrój momentu zaślubin, gdy się je idealizuje i gdy zbyt drobiazgowo traktuje się rzeczy z gruntu nieistotne. Prapremiera „Manewrów miłosnych” w reżyserii Jakuba Przebindowskiego już 12 stycznia na Dużej Scenie Teatru Powszechnego.

„Manewry weselne” (oryg. „Stag and Doe”) specjalnie dla łódzkiego Teatru Powszechnego przełożyła Elżbieta Woźniak, znakomita tłumaczka angielskojęzycznych tytułów prezentowanych na polskich scenach. – Mówiąc w największym skrócie – spektakl pokazuje, że warto być, a nie mieć – zapowiada dyrektor Teatru Powszechnego w Łodzi Ewa Pilawska. – Nadmiernie przywiązujemy się do rzeczy, próbujemy zastąpić brak miłości gadżetami, piękną ślubną sukienką czy dobrym samochodem. Koncentrując się na przykład na materialnej oprawie wesela, zapominamy o tym, co najważniejsze, czyli o osobie, z którą chcemy spędzić życie – którą powinniśmy kochać i z którą powinniśmy się przyjaźnić. Na te współczesne problemy między innymi zwraca uwagę sztuka Marka Crawforda – podkreśla Ewa Pilawska.

Nowa komedia Powszechnego

Nowa komedia łódzkiego Teatru Powszechnego (Polskiego Centrum Komedii) to opowieść o perypetiach dwóch młodych par i ich znajomych. Jedna z nich – zgodnie z kanadyjskim zwyczajem – przygotowuje „wieczór przedślubny”, druga – wesele. Ze względu na nieprzewidziane okoliczności obie imprezy muszą się odbyć w tym samym miejscu. Misternie przemyślane i w szczegółach dopracowane detale obu bankietów muszą ustąpić prowizorycznym działaniom, co głównych bohaterów prowadzi do głębszej myśli o sensie małżeństwa. Młodzi ludzie, mimo dzielących ich animozji, muszą zrezygnować z części planów i przeorganizować przyjęcia. Do tego budzą się w nich dawne emocje i zawodzi catering… Sztuka Crawforda pokazuje, jak niewiele trzeba, by zburzyć sielankowy nastrój momentu zaślubin, gdy się je idealizuje i gdy zbyt drobiazgowo traktuje się rzeczy z gruntu nieistotne.

Jakub Przebindowski o sztuce

– „Manewry weselne” to komedia romantyczna, gatunek rzadko spotykany na scenach, dużo częściej oglądany w kinie. Obok zabawnych scen pojawią się wzruszające i przejmujące sekwencje – mówi Jakub Przebindowski, reżyser znany łódzkiej publiczności z dwóch realizacji w Powszechnym: „Pomocy domowej” i „Żony potrzebnej od zaraz”. – Akcja sztuki rozgrywa się w Kanadzie, możemy więc poznać tamtejsze przedślubne obyczaje i tradycje. To polska prapremiera z młodą obsadą, ciekawą scenografią, pięknymi kostiumami i wieloma niespodziankami. Będzie romantycznie, dotkliwie i mam nadzieję zabawnie. Refleksja, uśmiech, a do tego błękit inspirowany twórczością Yvesa Kleina – dodaje Przebindowski.

Niespodzianki dla gości

Prapremiera spektaklu będzie połączona z niespodziankami, które czekają na widzów w przerwie i po spektaklu. Partnerami prapremierowego wieczoru są: wydawca książki kulinarnej dla nowożeńców pt. „Zakochani w kuchni” oraz Zespół Szkół Gastronomicznych w Łodzi.

Autor: Mark Crawford
Przekład: Elżbieta Woźniak
Reżyseria: Jakub Przebindowski
Scenografia: Witold Stefaniak
Kostiumy: Dorota Goldpoint
Obsada: Małgorzata Goździk, Marta Jarczewska, Monika Kępka / Diana Krupa, Filip Jacak, Jakub Kryształ, Michał Lacheta
Ze specjalnym udziałem Karoliny Łukaszewicz, Magdy Zając i Arkadiusza Wójcika