O Łódź Young Fashion 2018, najważniejszym wydarzeniu modowym w Polsce i w tej części Europy, opowiada prof. Jolanta Rudzka-Habisiak, rektor Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi.

LIFE IN. Łódzkie: Proszę określić, czym dla Pani jest Łódź Young Fashion 2018 – to gala dyplomowa absolwentów ASP plus dwa konkursy modowe czy festiwal mody, który zaczyna być ważnym wydarzeniem w świecie mody?

Jolanta Rudzka-Habisiak: Przyznam, że wolimy nazwę wydarzenie modowe, które zaczyna być rozpoznawalne na świecie. Na uczelni już od dawna myśleliśmy o konkursie, który miałby międzynarodową rangę. To jednak ogromne i kosztowne przedsięwzięcie, na które nie było nas stać. Pani Prezydent Hannie Zdanowskiej szczęśliwie spodobała się nasza koncepcja promocji młodych projektantów. Od marzeń przeszliśmy do czynów i do ścisłej współpracy z Łódzkim Centrum Wydarzeń. Zaproponowaliśmy rozbudowaną formułę, z dwoma konkursami, galą dyplomową naszych studentów i wieloma imprezami towarzyszącymi. Żeby zachęcić młodych projektantów z całego świata do wzięcia udziału w konkursie, ustaliliśmy, że nagroda musi być wartościowa.

Podczas wydarzenia odbędą się gale finałowe dwóch konkursów dla projektantów mody – Złota Nitka 2018 oraz Łódź Young Fashion Award 2018. Proszę wyjaśnić różnicę pomiędzy nimi.

Złota Nitka to konkurs dedykowany polskim projektantom, z kolei Łódź Young Fashion Award to wydarzenie o charakterze międzynarodowym, w którym uczestniczyć mogą projektanci z całego świata. W obu konkursach mogą brać udział osoby, które nie skończyły jeszcze trzydziestu lat. Każdy konkurs ma osobny zespół jurorów, którzy szczegółowo oceniają zgłoszone kolekcje. W poprzedniej edycji, w obu finałach, mieliśmy po 15 kolekcji, w tym będzie podobnie. Każdy ma takie same szanse na wygraną, więc najbardziej liczy się jakość kolekcji. W tym roku jury Złotej Nitki oceni kolekcje z kategorii ready-to-wear. Na młodych projektantów czeka nagroda w wysokości 30000 złotych. Na tych, którzy lepiej czują się w nurcie mody wizjonerskiej i awangardowej, czeka Łódź Young Fashion Award, z nagrodą główną 30 000 euro, ufundowaną przez Miasto Łódź.

Imponująca nagroda! Od razu wskazuje na to, który konkurs jest ważniejszy?

Nie wartościuję poszczególnych konkursów. Ta nagroda ma za zadanie przyciągnąć zdolnych, młodych projektantów z całego świata i wypromować wydarzenie, które jest komplementarne – na początek mamy galą dyplomową, wewnętrzny konkurs, w którym oceniamy prace naszych studentów. Następnego dnia odbywa się gala finałowa Złotej Nitki – najważniejsze wydarzenie młodych polskich projektantów. Dzięki niemu mogą pokazać się publiczności, wejść na rynek i zacząć realizować plany zawodowe. Natomiast Łódź Young Fashion Award to jest nasz „creme de la creme” – ten konkurs otwiera wydarzenie na cały świat.

Tegoroczny konkurs Złota Nitka przebiegać będzie pod hasłem Harmonia. Z kolei konkursowi Łódź Young Fashion Award towarzyszyć będzie myśl przewodnia Freedom. Czy organizatorzy chcą tymi hasłami wskazać projektantom, co będzie preferować jury?

W ten sposób próbujemy przemycić wartości, które będą dominować w tej edycji. Harmonia ma się odnosić do dobrego, klasycznego krawiectwa – ubrania muszą być dobrze uszyte, z wysokiej jakości materiałów, kolory muszą współgrać ze sobą, a całość powinna harmonizować z otoczeniem. Natomiast drugie hasło – Freedom lekko nawiązuje do 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, ale przede wszystkim chodzi w nim o wolność w modzie, o brak ograniczeń i twórcze szaleństwo. Liczymy, że w tym przypadku kolekcje będą z pogranicza sztuki i mody, zindywidualizowane, autorskie i trochę szalone.

W ubiegłym roku odbyła się pierwsza edycja Łódź Young Fashion. Jak radzą sobie na modowym rynku ubiegłoroczne laureatki Karolina Mikołajczyk i Chen Zhi?

Przez cały czas jesteśmy z nimi w kontakcie i śledzimy ich zawodowe sukcesy. Karolina Mikołajczyk jest zapraszana ze swoją kolekcją na różne wydarzenia modowe, jeździ po świecie i pracuje na swoją markę. Obecnie jest w Japonii. Chen Zhi zaraz po zwycięstwie w naszym konkursie zdobyła bardzo ważną nagrodę w Nowym Jorku. Wiem, że pracuje teraz nad nową kolekcją. Obie cały czas idą do przodu i rozwijają się.

Można zatem traktować konkursy jako trampolinę do kariery dla młodych projektantów?

Zdecydowanie tak! To był nasz cel i już pierwsza edycja Łódź Young Fashion pokazała, że to wydarzenie może być początkiem wyjątkowych karier projektantów mody. Zresztą nie tylko zwycięzców. Samo znalezienie się w gronie finalistów jest dla tych młodych ludzi ogromnym wyróżnieniem i sprawia, że świat mody zwraca na nich uwagę.

Planujecie Państwo imprezy towarzyszące wydarzeniu?

Ważną częścią Łódź Young Fashion jest Gala BRA Day, gdzie bohaterkami są kobiety, które wygrały albo wciąż walczą z rakiem piersi. Podczas gali występują w roli modelek i prezentują na wybiegu kolekcje znanych polskich projektantów. To ważne wydarzenie artystyczne, które łączy świat medycyny ze sztuką i modą. Poza tym podczas czterech dni trwania imprezy, organizujemy wiele tematycznych seminariów, konferencji i wykładów. Tak będzie również w tym roku. Nie chcę mówić o szczegółach, bo jesteśmy w trakcie ich ustalania. Nowym elementem – i to mogę zdradzić – będzie otwarty konkurs fotografii modowej Łódź Young Photographers, w którym swoich sił spróbują młodzi fotografowie mody. Wszystkie fotografie, które zwrócą uwagę jury, zostaną zaprezentowane na wystawie towarzyszącej Łódź Young Fashion.

W tym roku część Łódź Young Fashion odbędzie się również w Zatoce Sportu Politechniki Łódzkiej.

Bardzo bym sobie tego życzyła. Jesteśmy po wstępnych rozmowach z Panem Rektorem, prof. Sławomirem Wiakiem, a w najbliższych dniach będziemy omawiać szczegóły z Panią Dziekan, Katarzyną Grabowską. Zaprosiliśmy do współpracy także instytucje kultury, między innymi łódzkie teatry – Powszechny i Muzyczny – planują dołożyć coś od siebie. Drzwi są otwarte dla każdego, chcemy dzielić się tym wydarzeniem ze wszystkimi, którzy wyrażą zainteresowanie imprezą.

Kiedy Łódź Young Fashion zaczniemy nazywać festiwalem, a nie wydarzeniem modowym?

Podobno w Łodzi jest około 100 festiwali…Chcemy by Łódź Young Fashion był czymś więcej niż festiwalem. Pragniemy zaangażować biznes modowy w nasz projekt, zaprosić przedstawicieli producentów odzieży na nasze gale, pokazać, jakim potencjałem dysponujemy, jakich świetnych projektantów mamy. Może już w tym roku uda się zrobić takie spotkanie, które w przyszłości stanie się Forum Mody i Biznesu. Mamy szerokie plany, ale nie wszystko od razu – musimy się jeszcze sporo nauczyć, okrzepnąć, nabrać doświadczenia. Chcemy, aby wydarzenie Łódź Young Fashion rozwijało się tak, jak sobie zaplanowaliśmy i za jakiś czas stało się znanym na świecie festiwalem mody, na którym nie można nie być.
Rozmawiał Robert Sakowski
Zdjęcia Monika Szałek