Mieszkańcy łódzkiego przekonują się do kolei i coraz chętniej korzystają z tego środka transportu. W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku o 7 procent wzrosła liczba pasażerów POLREGIO. O tym, co spowodowało ten wzrost, rozmawiamy z Ryszardem Sikorą, zastępcą dyrektora Przewozów Regionalnych Oddziału Łódzkiego.

LIFE IN. Łódzkie: Zacznijmy od tego jak i dlaczego został Pan kolejarzem?

Ryszard Sikora: Może to, co powiem nie jest zbyt oryginalne, ale pociągi fascynowały mnie od dziecka. Chłopcy zwykle chcą zostać strażakami, policjantami, czasem pilotami, a mnie cały czas ciągnęło do pociągów. Lubiłem na nie patrzeć i wyobrażać sobie, że je prowadzę. Ta pasja była ze mną przez całe dzieciństwo i młodość. Nawet studia, które wybrałem dotyczyły kolejnictwa.

Co Pan skończył?

Transport ze specjalizacją logistyka kolejowa na Politechnice Warszawskiej. Sam pan widzi, że kolej dla mnie to nie tylko zawód a raczej pasja.

Po studiach od razu zaczął Pan pracować na kolei?

Pracować zacząłem będąc jeszcze na ostatnim roku studiów. W 2008 roku związałem się z przewozami towarowymi. Po skończeniu studiów trafiłem do przewozów pasażerskich, dalekobieżnych. Przez dziewięć lat pracowałem w PKP Intercity, a od sierpnia tego roku w Przewozach Regionalnych.

Przed objęciem stanowiska w Łodzi pracował Pan w Warszawie. Co sprawiło, że zdecydował się Pan zamienić ją na Łódź?

Praca w kolejnictwie z natury rzeczy wiąże się z mobilnością. A zatem, kiedy dostałem propozycję objęcia stanowiska w Łodzi, to nie musiałem się długo zastanawiać. Możliwość rozwoju, zdobycia nowych kompetencji i doświadczeń sprawiły, że nie miałem problemu z podjęciem decyzji. Poza tym pracę tutaj traktuję jako wyzwanie.

Zamierza się Pan przeprowadzić do Łodzi?

Nie chcąc narażać żony i dwójki małych dzieci na stresy związane z przeprowadzką, wybrałem codzienne dojazdy do Łodzi i nie planuję innego rozwiązania. Ma to swoje dobre strony, bo półtorej godziny w jedną stronę i tyle samo w drugą, daje mi czas, który mogę przeznaczyć na realizację zadań, na które zwykle brakuje czasu. Mogę też zaplanować następny dzień, powysyłać e-maile i przejrzeć dokumenty. Dziś w pociągach jest Internet, każdy ma przy sobie telefon i można popracować w naprawdę niezłych warunkach. A jak już dojadę do domu, to cały wolny czas przeznaczam rodzinie.

Przewozy Regionalne, to największy polski przewoźnik pasażerski. Rocznie korzysta z niego ponad 80 milionów osób. Ile pasażerów przewozicie w Łódzkiem?

Ponad cztery i pół miliona. Warto wiedzieć, że w ostatnich trzech latach, z roku na rok liczba osób korzystających z pociągów regularnie rośnie. Powiem tylko, że w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku przewieźliśmy o około 7 procent pasażerów więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Polacy przekonują się do kolei i coraz chętniej korzystają z tego środka transportu. To efekt inwestycji w tabor i infrastrukturę. Po torach jeżdżą nowoczesne, estetyczne i wygodne pociągi, a czas przejazdu robi się coraz krótszy.

Jak Przewozy Regionalne radzą sobie z ogromem prac na infrastrukturze – remontowane są linie do Zduńskiej Woli, Łowicza, Kutna?

To nie jest łatwy temat, bo jednym z najistotniejszych czynników dla podróżnych jest stabilność rozkładu jazdy. Szczególnie jest to istotne na poziomie lokalnym, gdy korzystamy z biletów miesięcznych, a pociągiem dojeżdżamy do pracy, szkoły czy do lekarza na oczekiwaną od miesięcy wizytę. Wtedy nawet najmniejsza zmiana rozkładu jazdy czy opóźnienie spowodowane remontami torów, czy modernizacją sieci, powoduje niezadowolenie pasażerów. Cieszyć może jednak to, że podchodzą oni do tego z pełnym zrozumieniem. Przecież po zakończeniu remontu poprawi się komfort jazdy.

Co polscy przewoźnicy kolejowi powinni robić, żeby Polacy chętniej wracali do podróżowania pociągami?

Nie ma jednego czynnika, który sprawi, że tłumnie zaczniemy korzystać z usług kolei. To proces, który zaczął się jakiś czas temu i cały czas trwa. Na pewno ważne są promocje, które zachęcają do skorzystania z pociągu i pokazują korzyści z podróżowania koleją. Tak samo ważny jest komfort podróży i czas przejazdu, a to ściśle wiąże się z unowocześnianiem taboru, przebudową torów i wymianą sieci trakcyjnej. Nie możemy w tym wszystkim zapominać też o cenach biletów, które nie mogą być zbyt wysokie, bo nie zaakceptują ich pasażerowie. Jednak w moim przekonaniu najważniejsza jest częstotliwość połączeń. Jeżeli jest ich dużo, a nie jedno czy dwa na dobę, pasażer ma wybór i sam może decydować o terminie wyjazdu i powrotu, to jestem pewny, że wówczas zostawi auto w domu i skorzysta z pociągu. Przecież nikt rozsądny nie lubi tracić czasu w korkach i na poszukiwanie miejsca do zaparkowania auta.

Na jakie promocje mogą liczyć podróżni korzystających regularnie z pociągów Przewozów Regionalnych?

Zachęcamy pasażerów na różne sposoby. Proponujemy weekendowe podróże za pół ceny, zniżki dla seniorów czy wspólne bilety dla kilku osób podróżujących na tej samej trasie. Coraz większą popularnością cieszą się specjalne REGIOkarnety, które umożliwiają nieograniczoną liczbę przejazdów naszymi pociągami. Oferujemy bardzo korzystne ceny na bilety okresowe. Warto podkreślić, że od 9 grudnia, wraz z nowym rozkładem jazdy, dostępny jest także wspólny bilet kolejowy. Dzięki temu znika problem kupowania kilku biletów – osobno na POLREGIO, na Intercity i inne linie. Pasażerowie skarżyli się na to od lat.

Od ponad roku bilety na pociągi Przewozów Regionalnych można kupować w salonikach Kolportera. Podróżni korzystają z tej możliwości?

Rzeczywiście, jest taka możliwość, choć przyznam, że nie jest to najczęstszy sposób kupowania biletów na pociągi POLREGIO. W salonikach prasowych, które zwykle mieszczą się w centrach handlowych, bilet można kupić niejako przy okazji. Na przykład robiąc zakupy albo załatwiając inne sprawy. Trzeba podkreślić, że struktura zakupu biletów cały czas ewoluuje. Dziś kupujemy je przede wszystkim w kasie kolejowej albo przez Internet. Jednak szybko rośnie liczba podróżnych, decydujących się kupić bilet za pośrednictwem aplikacji mobilnych dostępnych na smartfony. Jest to najwygodniejsze rozwiązanie, bo nie trzeba stać w kolejce, tracić czasu i nie wiąże się z koniecznością drukowania biletów.

W tym roku Przewozy Regionalne miały zakupić prawie 2 tysiące nowoczesnych terminali mobilnych. Tak się stało?

Oczywiście. Do naszych konduktorów trafiło około 1800 terminali, które zastąpiły dotychczas używane urządzenia. Pasażerów z pewnością ucieszy informacja, że niedawno zaczęliśmy testować możliwość płacenia kartą za bilet kupiony u konduktora.

A kiedy wejdzie to do powszechnego użytku?

Wyniki testów poddane zostaną analizie i jeżeli nie będzie przeszkód, to jestem pewien, że taka możliwość pojawi się najszybciej, jak to będzie możliwe.

Bilet u konduktora kosztuje więcej niż w kasie?

To zależy. Jeżeli podróżny wsiada na stacji lub przystanku, na którym nie ma kasy biletowej, to nie ponosi dodatkowej opłaty, ale jeżeli wsiadł na stacji, gdzie mógł kupić bilet, ale z różnych przyczyn tego nie uczynił, to opłata dodatkowa za wystawienie biletu w pociągu wynosi, w zależności od odległości przejazdu, od 4 do 8 zł.
Nowy rozkład przyniósł dodatkowe połączenia z Łodzią? Jest kilka zmian w siatce połączeń. Więcej pociągów będzie jeździło do Warszawy – zwiększyliśmy ich liczbę z sześciu do ośmiu. Przybyło również dodatkowych sześć par połączeń na linii Łódź –Tomaszów Maz./Opoczno.

Mamy okres świąteczno-noworoczny, czas podsumowań i życzeń. Czego Pan chciałby życzyć pasażerom Przewozów Regionalnych?

Przede wszystkim tego, aby podróżowanie pociągami było jeszcze przyjemniejsze. Życzę pociągów przyjeżdżających na czas i jeszcze większej siatki połączeń. l

Rozmawiał Robert Sakowski