Warto marzyć

Na pierwszym roku studiów zamieszkałem na ul. Przędzalnianej i z okien mojego mieszkania patrzyłem na tę pustą fabrykę. Mija dokładnie 20 lat i teraz w tym rewitalizowanym budynku tworzę teatr. To dla mnie bardzo symboliczne i pokazuje, że warto mieć marzenia i podejmować ryzyko – mówi Kamil Maćkowiak, dyrektor artystyczny Sceny Monopolis.

Warto być jego częścią

Dobra kuchnia, dobra rozrywka i dobra sztuka. Miejsce dla ludzi, którym zawsze się chce. Przestrzeń do rodzinnego spędzania czasu. O wyjątkowym projekcie, który realizują w Monopolis, opowiadają Anna Rubaj, jedna z najlepszych łódzkich restauratorek oraz Artur Schutter, prezes firmy Lim8.

Nie tylko w polityce są dranie, ale w polityce łatwiej ich dostrzec i wyraźniej widać

Według mnie dobry polityk to taki, który żyje dla polityki, a nie z polityki, podejmuje decyzje korzystne dla ludzi, a nie dla siebie i służy innym, a nie interesom wąskiej grupy. Z Joanną Skrzydlewską, radną województwa łódzkiego, byłą posłanką na Sejm RP, byłą eurodeputowaną i obecną kandydatką do Parlamentu Europejskiego rozmawiamy o tym, co ludzi pcha do polityki, kobietach w polityce i politycznych draniach.

Robię to, co kocham

Teatr był dla mnie zawsze zawodowym priorytetem i nawet kiedy zdecydowałam się na karierę śpiewaczki, to wiedziałam, że chcę pracować w teatrze, z pomocą śpiewu kreować role i konkretne postacie. O tym marzyłam, do tego wciąż dążyłam – mówi Emilia Klimczak, solistka Teatru Muzycznego w Łodzi.

Z liter i symboli

Malarstwo. Ono było obecne w moim życiu odkąd pamiętam. Było gdzieś wewnątrz mnie. Zawsze tylko to umiałam robić i tylko to robiłam. Już jako dziecko nie miałam innych marzeń – mówi Małgorzata Kosiec, malarka, artystka, łodzianka.

Chcę więcej, jestem zachłanny

W tym roku wystąpił ze swoim programem w Atlas Arenie, w przyszłości, kto wie, może zapełni Stadion Narodowy. Ruszył z programem motoryzacyjnym i linią ciuchów z własnymi żartami. Zachłanny, niepoprawny, przebojowy, odważny, a przede wszystkim zabawny – RAFAŁ PACZEŚ, łodzianin, jeden z najpopularniejszych polskich komików specjalnie dla LIFE IN. Łódzkie.

Więź z widzami

Festiwal cały czas ewoluuje, więc publiczność też się zmienia. Oczywiście część widzów odchodzi, bo zmienia się repertuar. Część widzów podąża za tą zmianą. Cały czas pojawiają się też nowi odbiorcy. Ale jedno ich łączy – wszyscy przychodzą do nas, bo szukają dobrego teatru – mówi Ewa Pilawska, dyrektor artystyczna Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.