Posiadanie nawet najdroższego samochodu świata nie sprawia, że stajemy się bogatsi. To jedynie sposób na zamanifestowanie swojego statusu majątkowego. A zatem czy warto wydawać dziesiątki albo setki tysięcy złotych na coś, co już po kilku miesiącach używania traci na wartości?

Świadomość tego, że samo posiadanie samochodu nie jest sposobem na pomnożenie majątku sprawia, że coraz więcej osób zamiast kupować bierze auto w leasing. Coraz popularniejsze w języku kierowców i dealerów samochodowych stają się takie pojęcia, jak: All Inclusive, Full Service Leasing, Leasing Mobilny, Najem Długoterminowy, Auto w Abonamencie. Wszystkie one dotyczą takiej formy leasingu, w której korzystający płaci tylko tyle, ile wynosi spadek wartości auta w czasie jego używania.

– W comiesięczną ratę leasingową włączone są wszystkie koszty wykorzystania samochodu czyli ubezpieczenie, pełen serwis obejmujący przeglądy okresowe, części zamienne, wymianę płynów i innych materiałów – wyjaśnia Jacek Ulowski, dyrektor łódzkiego oddziału firmy GO-leasing. – Leasingobiorca, płacąc miesięczną ratę leasingową, z góry zna całkowite miesięczne koszty użytkowania samochodu, dzięki czemu nie jest narażony na jakiekolwiek nieprzewidziane wydatki. Stąd nazwa „All Inclusive” będąca analogią popularnych wśród turystów wycieczek o takiej samej nazwie, których istotą jest korzystanie ze wszystkich dostępnych usług hotelu za ustaloną z góry cenę.

Dodatkową wartością takiej formy używania samochodu jest, to, że po zakończeniu okresu korzystania z auta nie ma obowiązku jego wykupienia. Stare auto można zostawić firmie leasingowej i wybrać w salonie kolejne. Ta forma posiadania samochodu sprawia, że z leasingu korzysta coraz więcej osób. Jest to szczególnie wygodna forma użytkowania auta dla tych, którzy cenią stałe miesięczne obciążenie finansowe bez niespodzianek wynikających z nieprzewidzianych zdarzeń losowych związanych np. z awarią auta. Ważne jest też to, że w leasingu All Inclusive najczęściej nie ma opłaty wstępnej, która zwykle wynosiła 10-20 procent.

O popularności tej formy finansowania świadczy fakt, że dziś już trudno znaleźć dealera samochodowego, który prezentując samochód nie poda raty miesięcznej leasingu. W krajach zachodnich na taki leasing All Inclusive decyduje się 75 procent klientów. W Polsce także rośnie odsetek osób korzystających z takiej formy użytkowania samochodu. Dlaczego tak się dzieje?

Powody są dwa: leasing All Inclusive to tak naprawdę leasing operacyjny, połączony najczęściej z kosztem ubezpieczenia oraz pełnej obsługi serwisowej. Użytkownik leasingu w racie miesięcznej opłaca również koszt serwisu i w związku z tym z góry zna całkowite miesięczne koszty użytkowania samochodu.

Charakterystyczną cechą leasingu All Inclusive jest taka konstrukcja harmonogramu opłat, która zakłada możliwie najwyższy wykup końcowy, oparty na wycenie rynkowej w zależności od okresu umowy leasingu czyli czasu użytkowania samochodu oraz deklarowanego przebiegu kilometrów. Wykup jest raczej przywilejem, a nie obowiązkiem użytkownika, z którego może, ale nie musi skorzystać. W wariancie All Inclusive miesięczne raty leasingowe są nawet dwukrotnie niższe w porównaniu z tradycyjną kalkulacją leasingu operacyjnego, gdzie wykup końcowy jest założony na symbolicznym poziomie jednego procenta.

Taka konstrukcja leasingu pozwala zatem przedsiębiorcy zatrzymać sporą część gotówki i poprawić płynność finansową firmy. Warto przy tym wspomnieć, że oferta leasingu All Inclusive dedykowana jest nie tylko firmom. Mogą z niej skorzystać także osoby prywatne, osiągające dochody na podstawie umowy o pracę, umowy o dzieło lub zlecenia. – W GO-leasing klienci mogą wybrać ofertę leasingu All Inclusive z ponad 40 fi rm leasingowych i banków – tłumaczy Jacek Ulowski. – Mogą też wykorzystać specjalne oferty samochodów wynegocjowanych przez firmy leasingowe u niektórych dealerów. Ważne jest, aby klient zwrócił się do nas jeszcze przed zamówieniem auta, aby sprawdzić gdzie może uzyskać najlepszą ofertę.

facebook.com/go4leasing2biz
tel. 42 620 09 21
www.go-leasing.biz.pl